Rekordowo drogi dolar (komentarz walutowy z 2.09.2019)

02.09.2019 12:52|Marcin Lipka

Problemy strefy euro, niepewność dotycząca dalszych losów wojny handlowej i kryzysowa sytuacja w Argentynie wpływają negatywnie na waluty rynków wschodzących i spychają kurs EUR/USD do nowych minimów. Złoty pozostaje również pod presją, ale lekka poprawa PMI dla polskiego przemysłu powstrzymuje PLN przed dalszym osłabieniem. Dolar utrzymuje się tuż pod granicą 4,00 zł.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wywołać znaczne zmiany na analizowanych walutach.
  • Święto pracy w Stanach Zjednoczonych.

Dobre prognozy dla dolara

W piątek kurs EUR/USD spadł poniżej granicy 1,10, co oznacza, że amerykańska waluta w relacji do europejskiej była najdroższa od kwietnia 2017 r. Napływające na rynek informacje sugerują, że siła dolara powinna się utrzymać. Przemawiać za tym powinno kilka czynników.

Po pierwsze utrzymuje się napięta sytuacja na linii USA-Chiny. Od początku września Amerykanie nałożyli dodatkowe cła na sprowadzane z Państwa środka towary (roczny import o wartości 110 mld USD, stawka 15 proc). W sumie mniej więcej 70 proc. importu z Chin (400 z 550 mld USD) jest obecnie obłożone dodatkowymi cłami w wysokości od 10 do 25 proc. Chiny zwiększają także obostrzenia w handlu zagranicznym, ale mają one być wprowadzane do końca roku w sposób stopniowy (głównie poprzez zwiększanie stawek).

Rozszerzający się konflikt handlowy ma jednak różny wpływ na waluty. Nie szkodzi on dolarowi (czasami nawet pomaga poprzez napływ kapitału do bezpiecznej przystani, jaką są m.in. Stany Zjednoczone), natomiast wywołuje presję na znaczną część walut azjatyckich. Chiński juan pogłębił dziś 11-letnie minima do dolara i para USD/CNY była notowana w okolicach 7,17.

Argentyna na granicy bankructwa

Niestabilnie jest także po drugiej stronie Pacyfiku. Olbrzymie problemy przeżywa Argentyna. W następstwie znacznej przewagi populistycznej opozycji w sierpniowych prawyborach i katastrofalnych błędów gospodarczych oraz politycznych bieżącej administracji Argentyna stała się praktycznie niewypłacalna.

Tylko w sierpniu peso straciło 25 proc. wartości w relacji do dolara. W zeszłym tygodniu dwie główne agencje ratingowe uznały wiarygodność kraju na poziomie zbliżonym do bankructwa (S&P – selective default; Fitch – restricted default) za jednostronne wydłużenie okresu wykupu obligacji zapadających 30 sierpnia. W weekend władze w Buenos Aires wprowadziły kontrolę przepływu kapitału, ze względu na ucieczkę zagranicznych inwestorów i topniejące rezerwy walutowe. Depresja trzeciej co do wielkości gospodarki Ameryki Łacińskiej negatywnie wpływa również na cały region, zwłaszcza że jej największy kraj (Brazylia) także nie może wyjść z trwającego już kilka lat kryzysu polityczno-gospodarczego. Ameryka Łacińska staje się więc również elementem negatywnym dla całego globalnego sentymentu.

Brak poprawy w strefie euro

Żadne pozytywne informacje nie napływają także ze strefy euro, gdzie przemysł nadal wyraźnie się kurczy – według odczytów indeksów PMI. Co więcej, opublikowana w piątek sierpniowa inflacja bazowa była na poziomie tylko 0,9 proc. r/r, co oznacza, że drzwi do powrotu do luzowania ilościowego i być może dalszego obniżenia stóp procentowych przez EBC coraz bardziej się uchylają. Optymistycznych informacji nadal nie ma także w kontekście brexitu, który wpływa negatywnie zarówno na euro, jak i na funta.

W rezultacie nadal jest stosunkowo dużo argumentów, aby dolar pozostał względnie mocny. Nie powinny tego zmienić również napływające w najbliższych dniach wypowiedzi członków Fedu (prawdopodobnie będą mieszane, biorąc pod uwagę niezdecydowanie FOMC widoczne w ostatnich minutes) oraz dane makroekonomiczne. Ich przekaz, nawet jeśli będzie nieco bardziej negatywny od prognoz, to raczej nie spowoduje odpływu kapitału z dolara ze względu na strukturalne problemy innych regionów świata.

Złoty słaby, ale stabilny

Złoty pozostaje pod presją wydarzeń globalnych oraz oczekiwań na wyrok TSUE dotyczący kredytów denominowanych w szwajcarskiej walucie. Ogólnie jednak polska waluta nie pogłębia strat, a dzisiejsze nieco lepsze od oczekiwań dane z polskiego przemysłu (PMI było wyraźnie powyżej oczekiwań) powinny powstrzymywać EUR/PLN od zbliżania się do granicy 4,40, a ułatwiać spadki w okolicę 4,35, gdyby za granicą nastąpiło choć chwilowe poprawienie się sentymentu.

Dużo trudniej natomiast będzie złotemu przeciwstawić się trendom globalnym na franku czy dolarze. Amerykańska waluta nadal prawdopodobnie pozostanie silna na świecie, co powinno skutkować utrzymaniem się kursu USD/PLN w okolicach 4,00 zł, a być może nawet przekroczenie tego poziomu, gdyby np. okazało się, że planowane na wrzesień rozmowy handlowe między Chinami i USA się nie odbędą.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

19 cze 2019 16:38

Fed w centrum uwagi (popołudniowy komentarz walutowy z 19.06.2019)

13 maj 2019 17:14

Cła na pierwszym planie (popołudniowy komentarz walutowy z 13.05.2019)

13 maj 2019 12:24

Wraca strach (komentarz walutowy z 13.05.2019)

10 maj 2019 10:32

Rynek na razie ignoruje cła (komentarz walutowy z 10.05.2019)

Rozpocznij chat