Rynek czeka na Fed (popołudniowy komentarz walutowy z 11.12.2019)

11.12.2019 17:41|Bartosz Grejner

Dolar notuje niewielkie zmiany przed wieczornymi wydarzeniami w USA. Inflacja konsumencka (z wyłączeniem żywności i energii) w USA nie zmienia się, podkreślając brak presji cenowej w gospodarce.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz.: 20:00: Komunikat FOMC.
  • Godz.: 20:30: Początek konferencji Jerome’a Powella, przewodniczącego FOMC.

Inflacja nie zaskakuje

Wieczorem czeka nas najważniejsze wydarzenie dnia, tj. publikacja komunikatu FOMC i konferencja Jerome’a Powella, szefa Rezerwy Federalnej. Wcześniej poznaliśmy dane o inflacji konsumenckiej (CPI) w USA w listopadzie. Choć nie jest to preferowany przez Rezerwę Federalną typ inflacji, może on wskazywać trendy cenowe w gospodarce. Dzisiejszy odczyt wiele nowych wskazówek jednak nie dał. Wskaźnik bazowy inflacji (oczyszczony z wpływu cen energii i żywności) pozostał na niezmienionym poziomie 2,3 proc. w skali roku i 0,2 w skali miesiąca, zgodnie z oczekiwaniami rynku.

 

Amerykański bank centralny nie dostaje żadnych sygnałów z gospodarki, które mogłyby sugerować wzmożoną presję inflacyjną. Nie jest to czynnik sprzyjający dla dolara, gdyż może zmniejszać szanse na podwyżkę stóp procentowych w tym roku. Notowania dolara ok. godzinę po rozpoczęciu sesji na nowojorskiej giełdzie utrzymywały się tuż pod poziomem 1,1100 w ograniczonym przedziale wahań. Uczestnicy rynku oczekują już na komunikat FOMC i późniejszą konferencję prasową Jerome’a Powella, wtedy też możemy spodziewać się istotnego wzmożenia wahań na rynku walutowym, szczególnie dolara.

Koszyk złotego w dalszym ciągu pozostaje stabilny. Kurs EUR/PLN po południu wynosił nieco powyżej 4,28, a USD/PLN 3,87. Wahania mogą zwiększyć się wieczorem w związku z wydarzeniami w USA. Jastrzębi wydźwięk komunikatu mógłby potencjalnie osłabić złotego w relacji do głównych walut o 2-3 grosze. Dolar ma jednak w tym momencie raczej ograniczone możliwości aprecjacji. Trudno o argumenty za podwyżką stóp procentowych, skoro brakuje presji inflacyjnej, nierozwiązany jest spór handlowy USA i Chin, trwa też spowolnienie w globalnej gospodarce. Dopóki istnieją te elementy niepewności, dopóty amerykańska waluta poruszać się będzie w ograniczonym przedziale, co jest także czynnikiem sprzyjającym stabilizacji złotego. Eliminacja tych ryzyk może jednak z czasem sprzyjać aprecjacji dolara, negatywnie tym samym oddziałując na złotego.

Jutro na rynku

O godz. 11:00 Eurostat opublikuje dane o produkcji przemysłowej w strefie euro w październiku. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na powiększenie skali spadku do 2,4 proc. r/r (z 1,7 proc. we wrześniu) i jej zmniejszenie w skali miesiąca o 0,5 proc. Po słabych danych o produkcji z Niemiec, największej gospodarki Europy, prawdopodobieństwo silnie pozytywnego zaskoczenia jest niewielkie. Spadek głębszy niż 2,4 proc. mógłby zdusić nieco nadzieje na w miarę szybkie wyjście strefy euro ze spowolnienia gospodarczego. Gorszy od oczekiwań odczyt może osłabić euro, ale zmiany będą raczej ograniczone w kontekście wydarzeń w dalszej części dnia.

Uwagę uczestników rynku będą przykuwały wybory do parlamentu brytyjskiego. Już w ciągu dnia możemy obserwować zwiększony poziom wahań, a późnym wieczorem i w nocy (kiedy jest mniejsza płynność) przedział zmienności najprawdopodobniej będzie dużo większy. Wybory rozstrzygają, kto przejmie władzę i czy droga do brexitu będzie łagodna, czy też wejdziemy w okres silnej niepewności związanej z brexitem. Druga opcja byłaby mocno negatywna dla funta. Pierwsze wyniki poznamy jutro o godz. 22:00 czasu londyńskiego, w Polsce będzie wtedy godz. 23:00.

O godz. 13:45 poznamy komunikat Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Zmian nie należy się spodziewać. ECB pozostawi narzędzia polityki monetarnej oraz stopy procentowe na bieżących poziomach. Dużo ciekawszym wydarzeniem będzie konferencja prasowa Christine Lagarde. Biorąc pod uwagę jej dotychczasowe wystąpienia, nowa szefowa ECB sporo miejsca może poświęcić konieczności zmian fiskalnych. Lagarde prawdopodobnie nakreśli, jak polityka ECB będzie wyglądała pod jej rządami, ale pole manewru ma tu ograniczone. Przy ujemnych stopach procentowych i kilku programach skupu aktywów rynek jest dosyć sceptyczny w stosunku do tego, co ECB może więcej zrobić. Dopóki sytuacja w przemyśle nie ulegnie poprawie, a przytłumiona obecnie inflacja nie wkroczy na ścieżkę wzrostową, ECB będzie najprawdopodobniej przyjmować postawę „wait and see”. Zmienność w notowaniach euro może się zwiększyć, ale Istotnych zmian w jego wycenie raczej nie należy się spodziewać. Potencjalne zmiany mogą jednak być ostatecznie na niekorzyść euro, zważywszy na to, iż Lagarde postrzegana jest jako zwolenniczka łagodniejszej polityki monetarnej niż jej poprzednik Mario Draghi, który takę nie był jastrzębi w swoich poglądach.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

11 gru 2019 13:46

Wybory na wyspach. Rządy Johnsona coraz mniej pewne (komentarz walutowy z 11.12.2019)

10 gru 2019 16:38

USA i Chiny przeciągną negocjacje? (popołudniowy komentarz walutowy z 10.12.2019)

10 gru 2019 13:35

PKB Wielkiej Brytanii – to spada, to w miejscu stoi (komentarz walutowy z 10.12.2019)

9 gru 2019 17:43

Funt na 2,5-letnim szczycie (popołudniowy komentarz walutowy z 9.12.2019)

Atrakcyjne kursy 28 walut

Rozpocznij chat