Strach się pogłębia (popołudniowy komentarz z 28.09.2018)

28.09.2018 15:56|Marcin Lipka

Coraz wyższe rentowności obligacji skarbowych Włoch. Zbliżamy się do 4-letnich maksimów na 7-letnich instrumentach dłużnych Italii. Dane o inflacji z USA bez większego wpływu na rynek. Złoty pozostaje stabilny w relacji do euro, ale traci do większości pozostałych podstawowych walut.

Po południu straty mediolańskiej giełdy (FTSE MIB) wahają się w przedziale 4,00-4,50 proc. Bardzo poważną przecenę zaliczają także obligacje skarbowe Italii. Na 7-letnich rentownościach jednodniowy wzrost jest na poziomie 45 pkt bazowych i dochodzimy do poziomu 3,00 proc.

7-letnie instrumenty skarbowe są dobrym wyznacznikiem kosztów obsługi włoskiego długu, gdyż taki jest mniej więcej średni okres zapadalności całego długu Italii. Pozwala to więc stosunkowo dokładnie oszacować wzrost kosztów dodatkowego zadłużenia. Dla przypomnienia przed wykrystalizowaniem się planów nowej koalicji (marzec i kwiecień br.) rentowności wahały się w przedziale 1,1-1,4 proc. Obecnie więc są ponad dwa razy wyżej. Dodatkowo jeżeli zostanie przekroczony poziom 3.03 proc., to osiągną one najwyższą wartości od początku 2014 r.

Sytuacja we Włoszech cały czas negatywnie wpływa również na wycenę EUR/USD. Głównej parze walutowej nie pomogły także minimalnie niższe od oczekiwań odczyty inflacji bazowej PCE z USA (w ujęciu miesięcznym nie było zmiany, a spodziewano się wzrostu o 0,1 proc.).

Włoscy komentatorzy zwracają także uwagę, że w planach obecnej koalicji nie tyle ważna jest kwestia deficytu na przyszły rok, ale również możliwość modyfikacji planów obniżenia zadłużenia przedstawionych jeszcze przez poprzedni rząd. To może zwiększać ryzyko, że ścieżka długu do PKB zamiast spadać, zacznie rosnąć w prognozach przesłanych do Komisji Europejskiej czy np. MFW.

Może to spowodować ryzyko, że przy konkretnych scenariuszach makroekonomicznych dług będzie trudniejszy do obsługi. To z kolei może wywołać presję na włoski rating. Ważna więc będzie kwestia, czy w kolejnych dniach ta dzisiejsza gwałtowna reakcja rynku spowoduje „otrzeźwienie” włodarzy na Półwyspie Apenińskim. Jeśli nie, to wtedy możemy mieć do czynienia z eskalacją problemów również w przyszłym tygodniu.

Złoty natomiast, co nie powinno być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wydarzenia z ostatnich tygodni, zachowuje się nadal bardzo stabilnie. Po południu nawet zaczął zbliżać się do dolnego ograniczenia dzisiejszych wahań na EUR/PLN (4,27-4,28). Frank i dolar oczywiście są wyraźnie wyżej niż wczoraj, ale mimo sporego wzrostu awersji do ryzyka w regionie, krajowa waluta zachowuje się przyzwoicie. Wydaje się, że ta tendencja powinna się utrzymać również podczas sesji w USA.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

28 wrz 2018 13:01

Pojawiają się elementy paniki (komentarz walutowy z 28.09.2018)

27 wrz 2018 15:48

Dolar zyskuje na wartości (popołudniowy komentarz walutowy z 27.09.2018)

27 wrz 2018 12:53

Włochy znowu problemem (komentarz walutowy z 27.09.2018)

26 wrz 2018 15:53

Silniejszy dolar i złoty (popołudniowy komentarz walutowy z 26.09.2018)

Rozpocznij chat