UE porozumiała się z Johnsonem (komentarz walutowy z 17.10.2019)

17.10.2019 13:51|Marcin Lipka

Porozumienie premiera Borisa Johnsona z Brukselą spowodowało kolejny silny wzrost brytyjskiej waluty. Jednak brak poparcia ze strony DUP i opozycji powoduje, że los porozumienia przed oczekiwanym na sobotę posiedzeniem Izby Gmin pozostaje niejasny. Złoty umacniał się podczas napływu pozytywnych informacji z Brukseli, ale wczesnym popołudniem polska waluta oddaje część wzrostów.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane waluty.

Jest porozumienie, ale co dalej?

Krótko przed południem brytyjscy oraz unijny oficjalnie ogłosili porozumienie dotyczące umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Przede wszystkim, wbrew m.in. naszym oczekiwaniom, pojawiły się ustępstwa ze strony UE dotyczące chociażby usunięcia backstopu, który w przypadku braku długoterminowej umowy handlowej zatrzymywał Irlandię Północną w unii celnej ze Wspólnotą. Kwestie techniczne, które podobno były nie do rozwiązania przez Brukselę, także zostały zaadresowane. Chodzi tu m.in. o naliczenie ceł czy podatku, podczas gdy towar jest przyjmowany na terenie Irlandii Północnej, a finalnie zmierza na obszar unijnego wspólnego rynku.

Z drugiej jednak strony wcześniejsze czerwone linie przekroczyli także konserwatyści na czele z Johnsonem. Do czasu zawarcie nowej umowy handlowej kwestie związane z unijnymi cłami i podatkami będą leżeć po stronie Wielkiej Brytanii, jeżeli handel będzie odbywał się poprzez terytorium Irlandii, co nie jest dowodem na zachowanie integralności Zjednoczonego Królestwa. Można powiedzieć, że backstop w jakimś stopniu zostaje, chociaż jest on w wersji soft. Problemem jest także podejście DUP do porozumienia. Demokratyczna Partia Unionistyczna z Północnej Irlandii nie akceptuje tego porozumienia. Wcześniej zwykle oznaczało to, że również zatwardziali konserwatyści byliby przeciwni uzgodnieniom, ale teraz raczej popierają oni Johnsona (wcześniej odrzucali warunki wypracowane przez Theresę May).

Laburzyści ogłosili, że nie poprą porozumienia, które prawdopodobnie zostanie podane pod głosowanie w Izbie Gmin w sobotę. Jeremy Corbyn, przywódca Partii Pracy będzie teraz lobbował za drugim referendum. To również nagła zmiana, gdyż do tej pory Corbyn nie określał tak ostro swojego stanowiska, by nie antagonizować wyborców partii, którzy byli za opuszczeniem UE. Przeciwko porozumieniu jest także Partia Brexitu, która uważa, że Wielka Brytania nadal będzie skrępowana unijnymi regulacjami. Liberałowie również nie poprą umowy, zwłaszcza że oni są za pozostaniem w UE.

W rezultacie nowy plan brexitu ze względu na ilość ustępstw może bardzo szybko upaść w Izbie Gmin tak samo, jak upadał plan Theresy May. I gdyby plan rzeczywiście upadł, wtedy piłka byłaby po stronie parlamentu i opozycji (ona byłaby obwiniana za brak jego przyjęcia), a Johnson mógłby z w miarę czystym sumieniem wysłać prośbę o przedłużenie negocjacji (cały czas twierdzi, że tego nie zrobi) i wyjść z tej rozgrywki zwycięsko. Generowałoby to jednak ryzyko ponownego zaostrzenia się konfliktu z UE, gdyby w wyborach do Izby Gmin duże poparcie dostali parlamentarzyści bliscy poglądom Partii Brexitu, lub gdyby w ogóle ta partia otrzymała bardzo wysokie poparcie.

Ogólnie jednak wydaje się, że ustępstwa konserwatystów są pozytywne dla funta. Zagrożenia dla brytyjskiej waluty się zmniejszyły, gdyż (przynajmniej w tym momencie) mamy wybór pomiędzy uporządkowanym brexitem a nawet jego brakiem. Oczywiście cały czas jest ryzyko powrotu do skrajnie negatywnego rozwoju sytuacji (po odrzuceniu umowy przez parlament następuje radykalizacja nastrojów i podejścia z prawej strony sceny politycznej). Wydaje się jednak, że ten zaskakująco szybki deal i ilość ustępstw z obu stron na razie redukuje liczbę zagrożeń dla funta.

Złoty oddaje wcześniejsze wzrosty

Na fali brexitowego porozumienia i wzrostów funta zyskiwały również inne aktywa uzależnione od apetytu na ryzyko. EUR/USD przekroczył granicę 1,1100, mieliśmy wzrosty kontraktów terminowych na S&P 500 i wyraźne przekroczenie granicy 3 tys. punktów. Rosła również wartość złotego, powodując spadek kursu EUR/PLN poniżej poziomu 4,28 zł, a dolara nawet do granicy 3,85 zł.

Po dwóch godzinach optymizm na złotym nieco się zmniejszył, ale nie nastąpił powrót powyżej wartości 4,29 zł za euro. Przed południem jeszcze napłynęły dane GUS o wynagrodzeniach w krajowych przedsiębiorstwach. Wrześniowy wzrost na poziomie 6,6 proc. r/r nieco zawiódł oczekiwania ekonomistów (konsensus na poziomie 7,1 proc.), co jednak nie powinno szczególnie szkodzić PLN, zwłaszcza w przypadku utrzymania dobrego sentymentu globalnego. Kolejne godziny prawdopodobnie będą również pozytywne dla polskiej waluty i zachowa ona kilkutygodniowe szczyty w relacji do franka, dolara czy euro.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

16 paź 2019 16:43

Funt najsilniejszy od maja (popołudniowy komentarz walutowy z 16.10.2019)

16 paź 2019 14:01

Chaotyczne ruchy funta (komentarz walutowy z 16.10.2019)

15 paź 2019 16:06

Spokojny wtorek na rynku (popołudniowy komentarz walutowy z 15.10.2019)

15 paź 2019 13:35

Brexit nadal najważniejszym wydarzeniem (komentarz walutowy z 15.10.2019)

Rozpocznij chat