Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 22.05.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Euro spadło pod presją spekulacji dotyczących wprowadzenia równoległej waluty przez Grecję. Dolar dostał wsparcie ze strony zaskakującego wzrostu inflacji. Złoty przeceniony pod presją awersji do ryzyka.

Unijny szczyt w Rydze nie przyniósł przełomu w sprawie Grecji. Komentarze polityków po spotkaniu były w dość łagodnym tonie, co pozwala wierzyć, że porozumienie zostanie prędzej czy później osiągnięte.

Niemcy i Francja dały Grecji czas do końca miesiąca. Ten ostateczny termin został oceniony przez przedstawicieli ateńskiego rządu jako realny do wypełnienia. Dzisiaj rzecznik greckiego rządu potwierdził, że najbardziej zadłużony europejski kraj planuje zamknąć negocjacje w ciągu dziesięciu dni. Zapewnił ponadto, że Ateny zamierzają wypełnić swoje zobowiązania wobec wierzycieli, które stają się wymagalne w czerwcu.

Uwaga inwestorów skupiła się natomiast na doniesieniach mówiących, że niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble podczas rozmów zasugerował Grecji wprowadzenie równoległej waluty. Tanie informacje przedstawiła agencja Bloomberg, powołując się na nieoficjalne źródła.

Oficjalne stanowisko Berlina wobec Grecji nie dopuszcza rozpadu unii monetarnej. Jednak w kontekście wypowiedzi Schaeuble nasiliły się spekulacje, że niemieckie władze przygotowują się na realizację czarnego scenariusza. Ten czynnik wpłynął negatywnie na postawę euro podczas piątkowej sesji.

Wzrost inflacji za oceanem

Jednak prawdziwie dotkliwym ciosem dla głównej pary walutowej były popołudniowe dane o inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych. Tempo wzrostu cen przyspieszyło mocniej, niż zakładały prognozy, co sugeruje możliwość szybszego wypełnienia celu Rezerwy Federalnej.

Inflacja bazowa wzrosła o 0.3 procent, co było najsilniejszym wzrostem od stycznia 2013 roku. Wynik był wyższy niż prognoza na poziomie 0.2 procent. Wskaźnik nie uwzględnia zmiennych cen żywności i paliw, co oddaje szeroki wzrost cen w gospodarce. Z kolei inflacja konsumencka wzrosła o 0.1 procent.

Dane są w pewnym stopniu zaskoczeniem. Do tej pory odczyty dotyczące konsumpcji nie sugerowały, że istnieje szansa na silniejsze przyspieszenie inflacji. Także dane z pierwszego kwartału pokazały, że amerykańska gospodarka raczej zwalnia, co nie powinno wpływać dodatnio na wzrost cen.

Po publikacji danych para EUR/USD zanotowała bardzo silne spadki. Kurs głównej pary walutowej powędrował do najniższego poziomu od końca kwietnia.

Pokazane w środę minutes z poprzedniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku sugerowały przesunięcie pierwszych podwyżek stóp procentowych na bardziej odległe terminy. Także ankieta primary dealers pokazał przesunięcie oczekiwań na końcówkę 2015 roku (więcej o tej kwestii w porannym komentarzu).

Ten czynnik nie był jednak wystarczający, aby pozwolić parze EUR/USD na silniejsze odreagowanie po spadkach w tym tygodniu. Natomiast dane o inflacji wskrzeszają przekonanie, że słabość amerykańskiej gospodarki w pierwszym kwartale mogła być tylko przejściowa. Jeżeli kolejne dane potwierdzą to przekonanie, to główna para walutowa powróci do spadków.

Złoty pod presją

Złoty zamyka bardzo nieudany tydzień. Polska waluta została wyraźnie przeceniona w relacji do najważniejszych par walutowych.

Balastem dla złotego jest obecnie utrzymująca się awersja do ryzyka związana z niepewnością co do przyszłości Grecji. Dzisiejsze spekulacje o możliwości wprowadzenia równoległej waluty tylko zwiększają znaczenie tego problemu. W dodatku wzrost inflacji w Stanach Zjednoczonych może oznaczać przybliżenie zacieśnienia polityki pieniężne przez Fed, co jest niekorzystnym rozwiązaniem dla ryzykownych aktywów.

Na koniec, niepewność związana z wynikiem wyborów prezydenckich zwiększa zmienność na rynku złotego. Taka sytuacja stawia złotego w pozycji do dalszego osłabienia, jeżeli przynajmniej część źródeł ryzyka nie zostanie ograniczona.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: