Ви отримали нашу картку від фонду?

Ви отримали
нашу картку від фонду?

Додайте її до свого профілю, щоб стежити за отриманими коштами.

Додайте її до свого профілю, щоб стежити за отриманими коштами.
karta wakacyjna
Karta wielowalutowa idealna na wakacje!
0 zł za wydanie karty wirtualnej.
Zamów teraz >
karta wakacyjna
Oszczędzaj na
wakacjach
płacąc kartą wielowalutową!
Zamów teraz >

Co warto kupować w Polsce, jeśli pracujesz na Wyspach Brytyjskich? [RAPORT]

14 lip 2016 13:08|Cinkciarz.pl

Wózki dziecięce, narzędzia ogrodnicze czy sprzęt RTV to tylko niektóre produkty, które można znacznie taniej kupić w Polsce niż w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Nie inaczej jest również z usługami prywatnych gabinetów dentystycznych i ginekologicznych. Pracujesz na Wyspach Brytyjskich? Sprawdź, jak oszczędzić, kupując i korzystając z usług w Polsce oraz czego na pewno nie warto wieźć ze sobą za granicę.

Ludzie na zakupach

Porównując ceny i jakość produktów w Polsce z tymi dostępnymi w krajach Europy Zachodniej, powinniśmy pamiętać, że nie ma jednej zasady mówiącej: “tu zawsze będzie taniej”. Ponadto może nas zmylić fakt, że sporo produktów na Zachodzie jest dostępnych w niższych cenach, szczególnie gdy są objęte promocjami. - W Polsce chemia gospodarcza to jeden z najdroższych działów. Tutaj zdarzają się promocje, które dla nowo przybyłych wydają się wręcz irracjonalne, np. za szampon, którego nominalna cena to 4 funty, zapłacimy tylko 2 funty, jeśli weźmiemy od razu dwa opakowania - tłumaczy Ewa Ostrowska, która od trzech lat pracuje w Birmingham.

Przewaga nie zawsze jednak jest po stronie “zagranicy”. - Faktycznie, takie produkty, jak szampony, pasty, dezodoranty czy płyny do mycia naczyń są wyraźnie tańsze na Wyspach niż u nas. Podobnie ubranka dziecięce, co żywotnie mnie interesuje, bo już niedługo zostanę ojcem. Ale z tego samego powodu właśnie przyglądam się z uwagą cenom wózków dziecięcych. Te naprawdę warto kupić w Polsce - mówi Grzegorz Paniec z Leeds. Od 2013 r. zajmuje się projektowaniem krajobrazu. - Cały sprzęt do mojej firmy sprowadziłem z Polski. Ceny są do tego stopnia konkurencyjne, że z kraju przywożę nawet niektóre materiały wykorzystywane do aranżacji ogrodów, np. elementy systemów nawadniających. Przyczepka też będzie tańsza u nas - z dużą pewnością dodaje Grzegorz, klientom znany jako “Greg the Gardener”.

Postanawiamy sprawdzić, czy przedsiębiorczy mężczyzna nie koloryzuje. Najtańsza nowa przyczepka, jaką znajdujemy na brytyjskim eBayu kosztuje 384 funty. Sprawdzamy kurs w kalkulatorze walutowym to ok. 2008 zł (wszystkie kursy z dnia 14.07.2016, za serwisem Cinkciarz.pl). Szybkie sprawdzenie cen w polskich serwisach aukcyjnych wykazuje, że najtańsza fabrycznie nowa przyczepka tych samych rozmiarów kosztuje 1.3 tys. zł. Krótka sesja z przeglądarką internetową potwierdza więc teorię “Grega” z Leeds.

Kupisz tanio, ale przewieziesz drogo

Pewnym problemem, który nadal jest uciążliwy są wysokie ceny usług kurierskich i transportu sprzętu kupionego w Polsce. - Jedyna rzecz, jaką przywiozłem z Polski, to telewizor. Mimo niższych cen wielu krajowych produktów, koszt wysyłki dużej paczki do Edynburga, gdzie teraz mieszkam, jest horrendalny - tłumaczy Kamil Magda, pracownik administracji sądowej. W stolicy Szkocji żyje od 2005 r. i w kwestii różnic cenowych jednego jest pewien: - Nie porównuję już tak często cen polskich i brytyjskich, bo za długo tu mieszkam i przyzwyczaiłem się. Ale mimo że sam nie przepadam za alkoholem, to warto wspomnieć, że jest on w Polsce nieporównywalnie tańszy. 0.7 litra wódki to w Polsce jakieś 35 zł, prawda? Ta sama butelka w sklepie w Edynburgu kosztuje 17 funtów (89 zł - przyp. red.).

Wcale nie tańsze są inne używki. - Kiedy jeszcze paliłam, to przywoziłam z domu kartony papierosów - śmieje się Katarzyna Szeliga. Mieszka w Londynie od 2014 r. Wcześniej przez kilka lat pracowała w Irlandii. Potwierdza opinię o nieopłacalności przesyłania paczek z drobniejszymi produktami z rodzimego kraju: - Mimo, że w mojej opinii zakupy w Polsce są dużo tańsze, to koszt przesyłki jest zbyt wysoki, aby się tam zaopatrywać w podstawowe produkty. Kiedy ktoś mnie odwiedza, może mi przywieźć coś ze sobą. Ja sama przywożę sobie tylko ulubione produkty, które są trudno dostępne, np. budynie i kisiele instant. Dziwny mechanizm powoduje, że po jakimś czasie tęsknisz nawet za rzeczami, których normalnie nigdy byś nie kupił - dodaje po chwili.

Opinii Katarzyny o dostępności polskich produktów na Wyspach Brytyjskich nie potwierdzają jednak handlowcy. Sławomir Pawlak od 2006 r. mieszka w Carlisle, gdzie prowadzi JW Polish Shop. Niemal cały asortyment na półkach to rodzime marki: przetwory, słodycze, ryże, mąki oraz oddzielne, duże stoisko z wędlinami. Gdyby nie ceny w funtach, moglibyśmy uznać, że jesteśmy w dobrze zaopatrzonym sklepie osiedlowym w Poznaniu czy w Łodzi. - Są klienci, którzy patrzą tylko na ceny. Ale są i tacy, którzy chcą czuć się docenieni, zrozumiani. Utrzymuję w sklepie bogaty asortyment, bo wszystko robimy właśnie pod klienta, tak żeby każdy znalazł coś dla siebie - przedstawia filozofię swojej działalności Sławomir.

Po zdrowie do Polski?

Biorąc pod uwagę oszczędności, niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się korzystanie w ojczyźnie z usług medycznych. Do najpopularniejszych należy opieka stomatologiczna. - Wśród naszych regularnych pacjentów są Polki i Polacy, pracujący na co dzień w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy nawet Szwecji. Pewnie częściowo wpływ na to mają korzystne ceny, ale wydaje mi się również, że istotna jest rywalizacja o klienta, jaką prowadzą w Polsce prywatne gabinety dentystyczne - tłumaczy Anna Studnicka-Wróbel, lekarz stomatolog. I przestrzega: - Rynek wymusza na nas konieczność inwestowania w najnowsze narzędzia diagnostyczne i własną wiedzę. Poziom usług na polskim rynku jest zasadniczo bardzo wysoki, podczas gdy w Wielkiej Brytanii dostęp do lekarzy tej specjalizacji bywa utrudniony i pacjentów w ich miejsce przyjmuje mniej wykwalifikowany personel.

Również opieka ginekologiczna cieszy się w Polsce olbrzymim zainteresowaniem. Mimo że w Wielkiej Brytanii jest ona darmowa, wizyta u ginekologa-położnika jest możliwa tylko ze skierowaniem od lekarza rodzinnego, a pacjentki muszą się liczyć z długim oczekiwaniem na termin. - Na regularne wizyty przylatują do nas Polki żyjące w Holandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii - wylicza dr Michael Herbich, ginekolog-położnik. Te, które chcą, aby ich ciąże były prowadzone w Polsce, zamierzają także tutaj rodzić. - W mojej opinii chodzi przede wszystkim o względy medyczne, nie o pieniądze. Postęp, jaki dokonał się u nas w dziedzinie położnictwa, jest olbrzymi. W porównaniu do nas, w wielu krajach Europy Zachodniej panują wręcz przestarzałe poglądy na temat zdrowia kobiety. Jest ono bagatelizowane. Poród jest jednym z najniebezpieczniejszych powszechnych zabiegów medycznych, jestem więc bardzo krytycznie nastawiony do faktu, że w Wielkiej Brytanii ciąże nie są prowadzone przez lekarza ginekologa, a przez położną - komentuje.

W poszukiwaniu piękna…

Ewa z Birmingham zajmuje się usługami fryzjerskimi i kosmetycznymi. Uważa, że ceny pojedynczych zabiegów upiększających są w Zjednoczonym Królestwie niewiele droższe niż w Polsce. Jej zdaniem Polkom na pewno nie opłaca się jechać specjalnie po to, aby skorzystać z jednej usługi. - W angielskich salonach i manicure żelowy i hybrydowy można zrobić za ok. 20 - 40 funtów (czyli ok. 104-208 zł, za Cinkciarz.pl). Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś jechał do Polski specjalnie po to, żeby oszczędzić kilkadziesiąt złotych - komentuje.

Inaczej jednak sprawa przedstawia się z krajowej perspektywy: - Nie porównywałam cen szczegółowo, ale wiele moich klientek korzysta z usług kosmetycznych właśnie podczas krótkiego pobytu tutaj. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że bardzo często przyjezdne klientki decydują się na pełen pakiet usług podczas pobytu w Polsce, tj. wizytę u kosmetyczki, pakiet seansów w solarium, nową fryzurę itp. - tłumaczy Anna Petrów, która podobnie jak Ewa zajmuje się usługami kosmetycznymi, tyle że w Polsce.

Wybierając się więc następnym razem do kraju może warto nie tylko zabrać nieco większą walizkę na ulubione smakołyki, ale i przygotować finansową rezerwę na dobre dla naszego zdrowia i samopoczucia wizyty u specjalistów?

14 lip 2016 13:08|Cinkciarz.pl

Zobacz również:

12 lip 2016 10:21

Cinkciarz.pl najdokładniejszy na świecie w prognozie kursów Ameryki Łacińskiej i Zatoki Perskiej

5 lip 2016 12:52

Wakacje w Polsce? Tańsze i bezpieczniejsze niż myślisz

29 cze 2016 15:18

Zanim zaczniesz pracę za granicą [DZIESIĘĆ PRAKTYCZNYCH WSKAZÓWEK]

27 cze 2016 10:56

Cinkciarz.pl udostępnia usługę przekazów pieniężnych z Wielkiej Brytanii do Polski

24 cze 2016 9:41

Paniczna reakcja na rynkach walutowych. Co dalej ze złotym? [BREXIT]

20 cze 2016 12:40

Brexit: niebezpieczny dla Polski, fatalny dla złotego [ANALIZA CINKCIARZ.PL]

Atrakcyjne kursy 28 walut