Nowości

Komentarz walutowy z 07.05.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Para EUR/USD czeka na kolejne doniesienia dotyczące amerykańskiego rynku pracy. Wzrost awersji do ryzyka dotyka złotego. Wyprzedaż obligacji skłoniła ministerstwo finansów od odwołania aukcji długu.

W środę widzieliśmy bardzo silne umocnienie euro wobec dolara. Ten ruch został wywołany przez dane z amerykańskiej gospodarki. Raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym pokazał, że firmy zwiększyły liczbę pracowników, tylko o 169 tys. Wynik był zdecydowanie gorszy od prognoz.

Słabość amerykańskiego rynku pracy świadczy, że spowolnienie w pierwszym kwartale nie może być uzasadnione tylko bardzo ostrą zimą. Tym samym hamowanie widziane w ostatnim okresie raczej nie było przejściowe oraz może trwać znacznie dłużej.

Podczas dzisiejszej sesji para EUR/USD jest stabilna. Na rynku panuje bowiem atmosfera oczekiwania przed kolejnymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. Już dzisiaj zostanie opublikowany raport o nowych bezrobotnych. Jeżeli raport nie sprosta prognozom, to dolar zostanie mocniej przeceniony. Oczekiwania zakładają wynik na poziomie około 280 tys.

Jutro natomiast zostanie pokazany comiesięczny raport o sytuacji na rynku pracy. Zgodnie z oczekiwaniami zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrośnie o ponad 220 tys. W kontekście bardzo kiepskich wyników ostatnich raportów, trudno oczekiwać, że dane będą w stanie wesprzeć dolara.

Słabe dane ze Stanów Zjednoczonych przesuwają oczekiwania co do pierwszych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Ten czynnik będzie skutkował słabym dolarem. Jednocześnie jest on pozytywnym impulsem dla ryzykownych aktywów – czyli także dla złotego.

Awersja do ryzyka

Niepewność dotycząca przyszłości Grecji coraz mocniej zniechęca inwestorów do ryzykownych aktywów. Ostatnie komentarze dotyczące możliwości porozumienia przed najbliższym spotkaniem Eurogrupy 11 maja, wyraźnie studzą optymizm. Już 12 maja Grecja musi dokonać kolejnej płatności na rzecz Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Nie jest jednak jasne, czy kraj posiada wystarczająco środków, aby wywiązać się z tego zobowiązania.

Niepokój na rynkach zasiała ponadto wypowiedź prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen. Szefowa amerykańskiego banku centralnego oceniła wczoraj, że wyceny akcji i obligacji są dość wysokie, co może rodzić potencjalne ryzyka. Po tej wypowiedzi akcje na najważniejszych giełdach zostały przecenione.

Prezes Fed ostrzegła również, że podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych może oznaczać skokowy wzrost rentowności długu. Stąd trwa także wyprzedaż obligacji. Dotyka ona w dużym stopniu europejskiego długu, który ostatnio notował rekordowo wysokie wyceny w związku z programem skupu aktywów, realizowanym przez Europejski Bank Centralny.

Silny spadek cen obligacji skłonił ministerstwo finansów Polski do odwołania aukcji długu. Ten krok został uzasadniony brakiem sprzyjających warunków rynkowych. Rentowność papierów dziesięcioletnich zbliżyła się do 3 procent wobec blisko 2 procent w styczniu.

Przeceniony złoty

Polska waluta otrzymała wczoraj fundamentalne wsparcie od Rady Polityki Pieniężnej. Z komunikatu zniknęły bowiem wzmianki o silnym złotym. W dodatku podczas konferencji prezes Marek Belka zapewnił, że władze monetarne nie robią założeń co do kursu złotego, który jest poddawany rynkowym mechanizmom.

Złoty jak na razie nie skorzystał jednak z tego impulsu. Ostatnie doniesienia dotyczące Grecji są bowiem dość niepokojące. W dodatku atmosferę na rynkach popsuła prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen. Jednocześnie głosowanie w Wielkiej Brytanii niesie ze sobą wiele niewiadomych.

Stąd na rynkach widać dość silną awersję do ryzyka, której konsekwencją jest osłabienie złotego. Polska waluta traci bardzo wyraźnie do franka szwajcarskiego, co wynika ze spadku pary EUR/CHF.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: