Nowości

Komentarz walutowy z 08.01.2013

, autor:

Marcin Lipka

Kolejny dzień za nami kiedy mamy wyraźnie rozkorelowanie rynku akcji, długu oraz walut. Japonia będzie kupować obligacje ESM (by uniknąć krytyki Europy za wyjątkowo agresywną politykę monetarną?). Na rodzimym rynku inwestorzy czekając na wyniki posiedzenia RPP, otrzymują szacunki wzrostu bezrobocia do 13.3% oraz datę możliwego wejściu do Strefy Euro dopiero w 2020 roku. Na temat interwencji walutowych wypowiada się także wiceprezes NBP Witold Koziński.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowo europejski):

  • Brak kluczowych danych makro mogących wpłynąć na globalny rynek walutowy

Tym razem giełdy w dól, EUR/USD w górę, a rentowności peryferii w górę.

Za nami kolejny dzień, gdy rynkowe zależności utrwalone przez ostatnie kwartały zostały odwrócone. We wczorajszym komentarzu przedstawiałem możliwe powody takie stanu rzeczy. Niewykluczone, że po posiedzeniu EBC oraz po rozpoczęciu sezonu wyników na giełdzie amerykańskiej (już dziś jako pierwsza publikuje swój kwartalny raport Alcoa) sytuacja powróci do szeroko pojętej normy kiedy to wraz z wzrostami na giełdach rośnie (a przynajmniej nie spada) EUR/USD, a gdy notujemy spadki na rentownościach obligacji włoskich czy też hiszpańskich pozytywnie wpływa to na nastoje na wspólnej walucie oraz np. na polskim złotym. Kolejnym elementem mogącym pomóc rynkom powrócić do poprzednich korelacji może być posiedzenie FEDu zaplanowane na 30 stycznia. Jeżeli FOMC w zmienionym składzie da do zrozumienia, że ostatnie „Minutes” były zbyt jastrzębie możemy spodziewać się osłabienia dolara i ponownej gry pod „zmniejszenie awersji do ryzyka” na wszystkich klasach aktywów.

Taro Aso zapowiada kupno obligacji emitowanych przez ESM. To może pomóc EUR/USD?

Premier Japonii stara się wszelkimi możliwymi sposobami osłabiać jena. Tak agresywne działanie już powoduje, że w kierunku Abe płyną sceptyczne głosy ze strony USA oraz Południowej Korei. W celu ograniczenia krytyki ze strony innego duże partnera handlowego – Europy, minister finansów Kraju Kwitnącej Wiśni Taro Aso powiedział, że będzie kupować obligacje emitowane przez ESM (fundusz ratunkowy dla zagrożonych niewypłacalnością krajów Europy) wykorzystując do tego rezerwy walutowe. Ponieważ Japonia ma większość rezerw denominowanych w USD, sprzedaż tej waluty na rynku i kupno EUR raczej nie spowoduje bezpośredniego wzrostu USD/JPY, a bardziej wzmocnienie się EUR/USD. Osłabienie się jena może być więc pośrednie (np. poprzez zwiększenie apetytu na ryzyko, a przez to wyprzedaż JPY). W kolejnych dniach powinniśmy otrzymać więcej informacji dotyczącej tej kwestii.

Kolejne elementy mogące osłabić PLN.

Od początku roku PLN jest pod presją czynników lokalnych i globalnych. Po zapowiedziach ekonomisty MF Ludwika Koteckiego o niższym niż wcześniej oczekiwano wzroście PKB w czwartym kwartale, jastrzębich „Minutes” FEDu i korekcie na rynku długu wczoraj otrzymaliśmy wstępne informacje z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o znacznym wzroście bezrobocia w grudniu (z 12.9% do 13.3%). Analizując ostatnie lata na rynku pracy można wywnioskować, że szczyt bezrobocia będziemy mieli w lutym i jego poziom może przekroczyć 14% co z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na spadek konsumpcji i dalsze osłabienie się sytuacji gospodarczej. Dziś również ukazał się w „Rzeczpospolitej” artykuł (ciekawy zresztą, polecam) Tomasza Ciszaka, Szefa Wydziału Integracji Europejskiej w NBP. Twierdzi on, że optymalnym terminem wejścia Polski do Strefy Euro byłby rok 2020, a do ERM2 w 2017. Na ogólny sceptycyzm NBP w sprawie przyjęcia wspólnej waluty zwracałem uwagę w komentarzu z 17 grudnia, jednak ta data zdecydowanie odbiega od założeń rządu, które można szacować na rok 2016-2017. Kolejnym elementem mogącym wywierać presję na PLN (w średnim terminie) była też dzisiejsza wypowiedź zastępcy prezesa NBP Witolda Kozińskiego, który w wywiadzie dla PAP powiedział, że za szybkie wzmocnienie się PLN może spotkać się z reakcją Narodowego Banku Polskiego. Ostatnia taka interwencja miała miejsce w kwietniu 2010 roku przy poziomie 3.8000 i rzeczywiście powstrzymała ona wzmacnianie się złotówki. Z fundamentalnego punktu widzenia w dłuższym okresie (do pół roku) zmniejszają się szanse na test poziomu 4.0000. Jeżeli sytuacja makro się nie zmieni PLN powinien być stabilny w lekką tendencją na osłabianie się w kierunku 4.20-4.25 na przestrzeni najbliższych 6 miesięcy.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3050-1.3150 1.3150-1.3250 1.2950-1.3050
Kurs EUR/PLN 4.1300-4.1000 4.1300-4.1000 4.1400-4.1100
Kurs USD/PLN 3.1700-3.1300 3.1400-3.1100 3.1900-3.1500
Kurs CHF/PLN 3.4100-3.3800 3.4100-3.3800 3.4200-3.3900

Technicznie EUR/USD: na EUR/USD odbiliśmy się od wsparcia na poziomie 1.3000. Poprawia to sytuację techniczną, jednak powrót do wzrostów jest dopiero bardziej prawdopodobny, gdy zamkniemy dzień powyżej poziomu 1.3150.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: cały czas jesteśmy na oporze (okolice 4.1200) w postaci 50 sesyjnej średniej kroczącej oraz 23.6% zniesienia Fibonacciego. Przebicie tego poziomu otwiera drogę w kierunku 4.1650-4.1800. Gdyby natomiast udało się obronić opór wtedy wracamy do trendu bocznego (4.06-4.12).

Wykres

Technicznie USD/PLN: mimo początkowej sporej siły wzrostowej na parze USD/PLN udało się na razie niedźwiedziom wybronić poziom 3.1600 z którego nastąpiło cofnięcie w okolice 3.1450. Cały czas jednak jest większe prawdopodobieństwo dalszych wzrostów niż spadków.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: CHF/PLN stara się kolejny raz forsować opór w postaci 50 sesyjnej średniej kroczącej oraz 23.6% zniesienia Fibonacciego (3.41). Przebicie tego oporu będzie oznaczać znaczne szanse ruchu w kierunku około 3.46 gdzie zbiegają się 200 sesyjna średnia krocząca oraz 38.2% zniesienia Fiboancciego. Jeżeli natomiast 3.4100 zostanie utrzymane możemy powrócić do trendu bocznego (3.3600-3.4000).

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: