Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 03.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Najwolniejsza od prawie 6 lat kreacja nowych etatów w Stanach Zjednoczonych. Prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych w USA znacząco spada. Złoty, podobnie jak inne waluty regionu beneficjentem słabszych odczytów Departamentu Pracy.

Rekordowo słaby odczyt

Opublikowane o godzinie 14.30 dane z amerykańskiego rynku pracy były znacznie poniżej szacunków ekonomistów. Zamiast 160 tyś. nowych miejsc pracy gospodarka Stanów Zjednoczonych wykreowała jedynie 38 tyś. Dodatkowo dane za poprzednie dwa miesiące zostały zrewidowane w dół o 59 tyś.

Warto również zauważyć, że dane były najgorsze od prawie 6 lat. Reakcja rynku była bardzo silna. EUR/USD z okolic 1.1150 wzrósł ponad granicę 1.1300. Osłabienie dolara było jednak bardzo szerokie i „zielony” stracił praktycznie do wszystkich walut krajów rozwiniętych oraz rozwijających się od 1 do 1.5 procenta.

Z elementów, które poprawiają niekorzystny obraz danych należy wyróżnić fakt, że Departament Pracy wspomniał o 35 tys. pracowników sektora telekomunikacyjnego, którzy strajkowali i zmniejszyli tym samym „payrollsy”. Jednak nawet gdyby dodać te 35 tyś. to i tak publikacja jest zauważalnie poniżej 100 tyś., co określane jest w wielu wypowiedziach przedstawicieli FOMC jako minimalny poziom utrzymania obecnego poziomu bezrobocia w dłuższym terminie.

Również warto zwrócić uwagę, że wzrost wynagrodzeń był zgodny z konsensusem i wyniósł 2.5% r/r to potwierdza, że ogólna sytuacja pracowników w Stanach Zjednoczonych poprawia się. Zwiększa to również prawdopodobieństwo, że dzisiejszy odczyt był jednorazowym statystycznym zaburzeniem.

Jeżeli zaś chodzi o poziom bezrobocia to spadł on do poziomu 4.7 % z 5.0% przy oczekiwaniach na poziomie 4.9%. Stopa bezrobocia jednak jest pochodną innego badania niż „payrollsy” i jej pozytywny odbiór wyraźnie redukuje fakt iż obniżył się wskaźnik partycypacji zawodowej. Mniej osób szuka pracy przez to iloraz bezrobotnych do sumy zatrudnionych i szukających pracy tak mocno się obniżył. Można więc powiedzieć, że był to sygnał neutralny, a nawet minimalnie negatywny.

Co to oznacza dla Fedu?

Nie da się ukryć, że dzisiejsze dane Departamentu Pracy komplikują zadanie Rezerwy Federalnej. Bardzo słaby odczyt NFP powiązany z rewizją danych za poprzednie dwa miesiące prawdopodobnie spowoduje to, że FOMC zdecyduje się poczekać przynajmniej klika tygodni by ocenić czy majowe dane są tylko statystycznym zaburzeniem, czy też początkiem jakiegoś spowolnienia na rynku pracy.

W tym momencie bardziej prawdopodobny wydaje się ten pierwszy scenariusz zwłaszcza, że inne parametry rynku pracy np. wnioski o zasiłki dla bezrobotnych czy liczba ofert pracy, nie wskazują by to pogorszenie mogło być trwałe.

Z drugiej jednak strony nawet jeżeli Fed podziela ten pogląd to raczej nie zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych w czerwcu. Coraz bardziej pod znakiem zapytania staje się również lipiec. Potwierdza to również między innymi zachowanie się kontraktów futures na stopę procentową. Przed danymi prawdopodobieństwo na podwyżkę w przyszłym miesiącu wynosiło 45%. teraz jest to około 30%.

Po godzinie 16.00 dodatkowo na rynek trafiły dane ISM z sektora usług. Były one najsłabsze od początku 2014 roku i wyniosły jedynie 52.9 punktu przy oczekiwaniach 55.3 punktu. Dodatkowo składowa zatrudnienia spadła poniżej granicy 50 oddzielającej rozwój od regresu. Gorzej wyglądają również nowe zamówienia oraz produkcja.

Na koniec warto także pamiętać, że dziś Lael Breainard ma zaplanowane wystąpienie. To gołębia przedstawicielka Rezerwy Federalnej, której komentarze mogą dobrze wpisać się w dzisiejszą publikację i przedłużyć presję na dolara.

Złoty beneficjentem

Złoty stał się wyraźnym beneficjentem słabszych danych z USA. Jest to zwłaszcza widoczne na parze USD/PLN która spadła z poziomu 3.94 do 3.87. Tańszy o kilka groszy jest również funt. Względnie stabilne pozostały natomiast euro i frank.

Mniejsza szansa na zacieśnienie monetarne jest pozytywna dla walut rynków wschodzących, ale gdy publikacja jest bardzo słaba to rynek zaczyna zastanawiać się czy odczyt nie wskazuje jakiegoś poważniejszego spowolnienia największej gospodarki świata. Gdy zobaczymy wyraźniejsze spadki w USA z tego powodu wtedy złoty, na fali wzrostu awersji do ryzyka, może zacząć się osłabiać zwłaszcza do euro i franka.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: