Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 03.10.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Dobre nastroje na rynku ropy kontynuowane z zeszłego tygodnia. Iran zwiększa potencjał produkcyjny ropy do 4,2 mln baryłek/dzień. Notowania polskiej waluty stabilne po lepszym od oczekiwań PMI.

Ropa drożeje

Zeszłotygodniowe porozumienie krajów OPEC podczas forum IEF pomaga notowaniom ropy na początku tygodnia. Cena ropy WTI wzrasta do poziomów powyżej 48, a cena ropy Brent powyżej 50 - osiągając dodatkowo najwyższe poziomy cen od 19 sierpnia. W przypadku braku negatywnych szoków zakres cen najprawdopodobniej wzrośnie do 50 - 60 dolarów za baryłkę, przynajmniej do oficjalnego spotkania OPEC w listopadzie.

Chociaż kartel pokazał, że jest zdeterminowany by bronić cen, kształt i szczegóły ostatecznego porozumienia dopiero pozwolą stwierdzić jaki wpływ ono ostatecznie wywrze na ceny ropy. Pamiętajmy, że najprawdopodobniej Iran, Nigeria i Libia są wykluczone z ograniczeń porozumienia, jednak biorąc pod uwagę możliwości zwiększenia wydobycia w/w krajów i ich aspiracje, nie jest do końca pewne czy kraje osiągną porozumienie w sprawie górnego poziomu zamrożenia produkcji. Już dzisiaj agencja IRNA podała cytując dyrektora ds. zagranicznych NIOC (National Iranian Oil Company), że zdolności produkcyjne ropy Iranu wzrosły do 4,2 mln baryłek na dzień.

Niewiadomą pozostaje też stanowisko Rosji, która jest jednym z głównych eksporterów ropy. Jak podaje Bloomberg, rosyjski minister finansów Anton Siluanov stwierdził 30 września, że Rosja nie będzie zmieniać swoich perspektyw budżetowych zakładających średnią trzyletnią cenę ropy na poziomie 40 dolarów za baryłkę. Mogłoby to sugerować, że Rosja nie jest skłonna uczestniczyć w jakichkolwiek ograniczeniach produkcji ropy, choć bardziej prawdopodobne jest, iż jest to strategia negocjacyjna przed przystąpieniem do oficjalnych rozmów. Arabia Saudyjska już pokazała, że jest gotowa na ustępstwa (Iran) i znaczną zmianę swojej strategii, by tylko podnieść poziom cen powyżej obecnego (i nie dopuścić do spadku cen ropy na zimę, o czym wspominaliśmy już w poprzednich naszych komentarzach).

Złoty stabilny

Za wyjątkiem globalnie słabego funta, do którego złoty umacniał się ok. 0,9% (GBP/PLN 4,91), polska waluta pozostawała praktycznie bez zmian w stosunku do koszyka walut. Para EUR/PLN poruszała się w przedziale 4,29 - 4,30 przez większą część dnia. Inwestorzy najprawdopodobniej oczekują środowej decyzji NBP ws. stóp procentowych - i choć konsensus rynkowy zakłada pozostawienie stóp procentowych bez zmian (sam prezes NBP mówił podczas konferencji RPP z 7 września o ewentualnym zwiększeniu np. pod koniec 2017 r.), to w okolicach publikacji decyzji historycznie możemy spodziewać się większych wahań polskiej waluty.

Lepsze od oczekiwań dane ISM dla przemysłu gospodarki amerykańskiej (51,5 vs. oczekiwania 50,3) spowodowały wzmocnienie dolara, a także lekkie osłabienie złotego tuż po ich publikacji (16.00). Para USD/PLN zbliżyła się do granicy 3,84, natomiast EUR/PLN przekroczyła granicę 4,30.

Jutro na rynku

Nad ranem poznamy decyzję Banku Rezerwy Australii nt. stóp procentowych. Konsensus zakłada pozostawienie głównej stopy na niezmienionym poziomie (1,5%). Pamiętajmy, że na początku roku główna stopa wynosiła 2% i od tego momentu australijski bank centralny obniżał ją już dwukrotnie - za każdym razem o 25 pb. Obniżki miały związek z niewielką presją inflacyjną (i pozostawaniem inflacji poniżej celu) a także z zmniejszeniem ryzyk związanych z sektorem nieruchomości (spowolnienie tempa udzielania kredytów oraz wzrostu cen). Stopy procentowe w Australii są obecnie na historycznie rekordowo niskich poziomach.

O 10.30 poznamy odczyt PMI dla budownictwa gospodarki brytyjskiej. Dane te od końca 2014 r. znajdują się w trendzie spadkowym, a od lipca odczyty pokazują konsekwentnie poziomy poniżej 50 (oznaczające spowolnienie w sektorze). Ostatni odczyt za sierpień okazał się jednak znacznie lepszy od oczekiwań (49,2 vs. 46,1) i był na wspomnianej granicy 50. Choć konsensus rynkowy zakłada PMI na poziomie 49, w kontekście napływających w ostatnim czasie lepszych od oczekiwań danych z brytyjskiej gospodarki, jest szansa, że lepszy nastrój i oczekiwania przełożyły się również na sektor budownictwa. Miało by to szanse nieco wzmocnić (lub zmniejszyć tempo osłabienia) funta, po dzisiejszej przecenie spowodowanej weekendowymi wypowiedziami Premier Wielkiej Brytanii nt Brexitu.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: