Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 04.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Raport amerykańskiego Departamentu Pracy nie zaskakuje - wpływ na dolara ograniczony. Polska waluta nieco traci w drugiej części dnia kierowana globalnym sentymentem i mocniejszym funtem oraz frankiem.

Dane z amerykańskiego rynku pracy neutralne dla dolara

Dzisiejszy raport Departamentu Pracy w USA za październik wskazuje na bezrobocie na poziomie 4,9%, co było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 161 tys., nieco poniżej konsensusu wynoszącego 176 tys. Jednakże dane za sierpień i wrzesień zostały zrewidowane w górę odpowiednio do 176 tys. (ze 167 tys.) i 191 tys. (ze 156 tys.). W sumie za te dwa miesiące zatrudnienie wzrosło o 44 tys. więcej niż widzieliśmy to w poprzednich raportach. Warty odnotowania wzrost w październiku nastąpił w opiece medycznej (o 31 tys.), w usługach biznesowych i profesjonalnych (o 43 tys.) oraz finansowych (o 14 tys.).

 

Spadek o 9 tys. zanotowano natomiast w przetwórstwie oraz sprzedaży detalicznej o 1,1 tys, w której w poprzednich miesiącach notowano znaczne wzrosty (w sierpniu oraz wrześniu odpowiednio 16,8 tys. oraz 22,2 tys.). Współczynnik partycypacji zmalał w październiku o 0,1 punktu proc. do 62,8%, co prawdopodobnie wpłynęło na nieco niższą stopę bezrobocia.

 

Powyżej mediany oczekiwań okazała się średnia godzinowa płaca amerykanów (25,92 dol.), która wzrosła o 0,4% (vs. konsensus +0,3%); zrewidowano w górę także wrześniowy wzrost z 0,2% do 0,3%. W ujęciu rocznym, przeciętne godzinowe wynagrodzenie wzrosło o 2,8%, najwięcej od czerwca 2009 r. To pozytywne dane dla dolara, gdyż mogą wskazywać na nieco wyższą inflację w najbliższym czasie, co z kolei mogłoby wspierać argument za podwyżką stóp procentowych w grudniu. Dane Departamentu Pracy miały jednak ograniczony wpływ na notowania dolara, który po początkowych wahaniach wracał z powrotem do poziomu bliskiego 1,11 na parze EUR/USD.

 

Ropa poniżej 44 dol. za baryłkę

Reuters podał dzisiaj powołując się na źródła OPEC, że Arabia Saudyjska zagroziła na ostatnim spotkaniu ekspertów OPEC podwyższeniem produkcji ropy jeżeli Iran nie będzie partycypował w planowanym ograniczeniu. Spowodowało to, że cena ropy WTI spadała poniżej 44 dol. za baryłkę, co było najniższym poziomem od 20 września br. Cały wzrost, “wypracowany” przez wrześniowe wstępne porozumienie z Algieru o ograniczeniu produkcji przez kraje kartelu, został tym samym cofnięty. Tuż przed publikacją komentarza, Bloomberg donosił, iż generalny sekretarz OPEC, Mohammed Barkindo, zaprzeczył jakoby kartel groził zwiększeniem produkcji podczas spotkania w Wiedniu. W reakcji na tę informację, cena ropy wzrastała z poziomu 43,60 dol. do ok. 44,30 dol.

 

Trend spadkowy w cenach ropy obserwujemy praktycznie nieustannie od 20 października. Cena baryłki ropy zaczęła wtedy spadać z ponad 52 dol. w odpowiedzi na narastające problemy z porozumieniem (kto i ile ma ograniczyć produkcję) oraz rosnące zapasy ropy w USA. Tak niska cena ropy to nie tylko większy problem dla OPEC, ale także mniejsze globalnie oczekiwania inflacyjne, co może negatywnie wpłynąć na wartość dolara.

 

Złoty nieco słabszy

W drugiej części piątkowych notowań złoty pozostawał nieco słabszy. Globalne umocnienie funta (GBP/USD przekraczał 1,25) spowodowało, że za brytyjską walutę płaciliśmy 4,86 - 4,87 zł. Wzrastała też wartość franka szwajcarskiego, prawdopodobnie związana z globalnie nieco większą awersją do ryzyka i poszukiwaniem przez inwestorów aktywów postrzegane za bezpieczniejsze (jen zyskuje na wartości od końca października). W związku z tym fran dzisiaj kosztował ok. 4,01 zł, co stanowiło górną granicę wahań obserwowanych w ostatnich dwóch tygodniach.

 

Raport Departamentu Pracy USA bliski konsensusu spowodował, że wartość dolara nie uległa znacznej zmianie i dolar znajdował się przy poziomach sprzed jego publikacji. Para USD/PLN stabilnie w rezultacie utrzymywała się w okolicy poziomu 3,89. Większy zmian nie widzieliśmy też w relacji EUR/PLN. Za wspólną walutę płaciliśmy 4,32.

 

W poniedziałek na rynku

O 9.30 poznamy indeks cen mieszkań Halifax za październik. W kwietniu br osiągnął on 10,1% r/r, co było najwyższym wzrostem od lipca 2014 r. i blisko poziomów z 2007 r. Od tego czasu indeks ten stopniowo spadał by we wrześniu osiągnąć 5,8% r/r. Jest on jednym z wiodących wskaźników oceniających stan rynku mieszkaniowego w Wielkiej Brytanii. W obliczu większych wahań brytyjskiej waluty spowodowanych głównie obawami związanymi z Brexitem, dalsze osłabienie tego wskaźnika może negatywnie wpłynąć na notowania funta.

 

Godzinę później Sentix opublikuje indeks zaufania inwestorów na listopad. Na czerwiec wynosił on 9,9, jednakże lipcowe zaufanie inwestorów spadło do poziomu 1,7. Przez następne miesiące jednak stopniowo odbudowywał swoją wartość do 8,5. Konsensus rynkowy zakłada dalszy wzrost do poziomu 9,3. Ostatnie lepsze od oczekiwań dane indeksów PMI, GfK oraz Ifo powinny wspierać sentyment inwestorów na najbliższy miesiąc.

 

Eurostat o 10.30 podzieli się danymi o sprzedaży detalicznej w strefie euro we wrześniu. Konsensus rynkowy zakłada jej wzrost o 1,6% w stosunku do sierpniowego wzrostu wynoszącego 0,6% (vs. konsensus 1,5%). Wspomniany odczyt +0,6% był najgorszym od dwóch lat. Spadek tempa wzrostu sprzedaży detalicznej notujemy już od lutego 2015 r., kiedy to wyniósł on 3,2%. Wskaźnik ten świadczy przede wszystkim o tempie wzrostu wydatków konsumentów, co z kolei wpływa na oczekiwania inflacyjne w przyszłych okresach. Gorszy od oczekiwań odczyt mógłby je nieco zmniejszyć, osłabiając tym samym nieco euro.

 

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem następnego tygodnia będą wtorkowe wybory prezydenckie w USA (08.11). Różnica w sondażach pomiędzy kandydatem republikanów a kandydatką demokratów jest na tyle mała, że rynki nie są w stanie ocenić i zdyskontować potencjalnego wyniku. Stąd prawdopodobnie tym silniejsza będzie reakcja na wynik wyborów. Obecnie niepewność co do ostatecznego wyniku zwiększa nieco awersję do ryzyka, co może negatywnie wpływać na stabilność walut krajów wschodzących, w tym złotego. Relatywnie sporej zmienności dlatego możemy się spodziewać w poniedziałek i wtorek.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: