Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 09.02.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła w minionym tygodniu blisko 43-letnich minimów. Polska waluta nieco słabsza - EUR/PLN oddala się od ostatnich minimów.

Dobre dane z USA bez większego wpływu na notowania dolara

Departament Pracy USA podał, iż liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w minionym tygodniu wyniosła 234 tys., 15 tys. poniżej oczekiwań rynkowych oraz 12 tys. poniżej tygodnia wcześniej. To wynik blisko 43-letnich minimów wynoszących 233 tys., które obserwowaliśmy na początku listopada ubiegłego roku. Spadek liczby wniosków w zakończonym tygodniu spowodował obniżenie się 4-tygodniowej średniej ruchomej do 244,25 tys., najniższej wartości od 3 listopada 1973 r.

Z drugiej strony jednak, nieco mniej korzystnie wypadła liczba już korzystających z ubezpieczenia, gdyż wzrosła do 2,078 mln osób. To 15 tys. więcej niż tydzień wcześniej oraz o 2,25 tys. więcej od 4-tygodniowej średniej ruchomej. Ogólnie, dzisiejszy raport Departamentu Pracy USA można odbierać pozytywnie, choć jego wpływ na notowania dolara był ograniczony.

Po publikacji o 14.30 amerykańska waluta pozostawała praktycznie bez zmian - kurs głównej pary EUR/USD znajdował się tuż pod granicą poziomu 1,07. Sprawiało to, iż indeks dolara (DXY) cały czas znajdował się blisko granicy 100 pkt - ok. 100,2 pkt. Istotne dla wyceny zarówno dolara jak i jena w najbliższych dniach może mieć rozpoczynająca się jutro wizyta premiera Japonii w USA. Z kolei przyjęcie przez brytyjski parlament projektu ustawy dającej rządowi prawo uruchomienia Artykułu 50. Traktatu Lizbońskiego spowodowało globalną aprecjację funta - kurs w relacji do dolara (GBP/USD) wzrósł do najwyższego poziomu od tygodnia (ok. 1,258).

Złoty nieco słabszy

Cytowany przez Polską Agencję Prasową (PAP) Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju, ocenił, że inwestycje z wykorzystaniem środków unijnych spowodują wzrost dynamiki wzrostu gospodarczego w 2017 r. o ok. 1 pkt proc., a co ma przełożyć się pozytywnie na dane z gospodarki w II i III kw. br. To pokrywa się ze słowami Adama Glapińskiego, przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, który wczoraj podczas konferencji powiedział, iż Rada spodziewa się wzrostu inwestycji (spowodowanego większą absorpcją środków unijnych) od II kwartału. Glapiński dodał, iż jego zdaniem pozytywne skutki mogą być widoczne jeszcze w I kwartale. Ponadto, w ocenie wiceministra Kwiecińskiego, największy wpływ inwestycji w ramach obecnej perspektywy budżetowej funduszów unijnych ma nastąpić w 2019 r. i ma dodać do tempa wzrostu PKB ok. 1,5 pkt proc.

W drugiej części dnia można było zaobserwować osłabienie się złotego. Kurs pary EUR/PLN wzrósł z ok. 4,307 do 4,32. Globalnie silniejszy funt przyczynił się z kolei do wzrostu kursu GBP/PLN do najwyższego poziomu od tygodnia (ok. 5,079). Nieco gorszą kondycję złotego potwierdzał również spadek jego wartości w relacji do węgierskiego forinta. Notowania PLN/HUF po osiągnięciu najwyższego poziomu od połowy sierpnia spadały do najniższej wartości od dwóch tygodni (ok. 71,34).

Jutro na rynku

Jutro o 10.00 Międzynarodowa Agencja ds. Energetyki (IEA) opublikuje miesięczny raport rynku ropy. Będzie on szczególnie analizowany przez inwestorów, biorąc pod uwagę wczorajszy dane Administracji ds. Informacji Energetycznej (EIA) w USA, które pokazały największy wzrost zapasów ropy od końca października a także wzrost produkcji ropy w USA w minionym tygodniu o 63 tys. baryłek dziennie. W kontekście porozumienia OPEC (i niektórych krajów spoza OPEC, w tym Rosji) o ograniczeniu produkcji, istotne dla notowań ropy będą dane o produkcji ropy w poszczególnych krajach OPEC co pozwoli ocenić poziom zgodności ich produkcji zgodnie z porozumieniem. Oficjalny raport OPEC przedstawiający poziom wypełnienia zobowiązań z porozumienia poznamy 17 lutego. Do tego czasu ceny ropy wydają się być umieszczone w przedziale 50 - 60 dol. za baryłkę, gdzie dolny przedział wspiera wspomniane ograniczenie produkcji, a “sufit” dla cen zapewnia rosnąca produkcja ropy z łupków w USA.

Biuro Statystyki Narodowej (ONS) przedstawi jutro dane o produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii w grudniu oraz jej poszczególne składowe. Po nieoczekiwanie słabym październiku (największy spadek od trzech lat), listopadowe dane pozytywnie zaskoczyły, istotnie przekraczając oczekiwania rynkowe. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wzrost produkcji o 3,2% r/r (0,2% m/m) oraz przetwórstwa przemysłowego (największego komponentu produkcji przemysłowej) o 1,8% r/r (0,5% m/m). Funt po zwycięstwie Premier Theresy May w brytyjskim parlamencie (zatwierdzenie projektu opuszczenia UE w formie zaprezentowanej przez rząd) zyskiwał na wartości, stąd w przypadku potwierdzenia dobrymi danymi o produkcji w końcówce roku, mógłby dodatkowo zyskać na wartości i kurs GBP/USD mógłby zbliżyć się do czteromiesięcznych maksimów.

Pół godziny po otwarciu nowojorskiej giełdy (NYSE), o 16.00 poznamy wartość wskaźnika nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. W styczniu osiągnął on najwyższy od ponad 12 lat poziom głównie ze względu na bardziej optymistyczne perspektywy amerykańskiej gospodarki po wyborze nowego prezydenta USA. Jak podkreśla sam Uniwersytet Michigan, nagły wzrost optymizmu wynikał przede wszystkim z obietnic politycznych, a nie związany z nagłą poprawą gospodarki. Powoduje to, że w kolejnych miesiącach możemy obserwować nieco ostudzone nastroje konsumentów i w efekcie spadek powyższego wskaźnika. Obecnie konsensus wskazuje, że indeks ten będzie niższy o 0,7 pkt niż miesiąc wcześniej i ma wynieść 97,8 pkt, co jednocześnie byłoby najniższą wartością od listopadowych wyborów. Spadek wskaźnika mógłby osłabić nieco dolara i przyczynić się do zepchnięcia indeksu dolara (DXY) w kierunku granicy 100 pkt., wokół której oscyluje od około dwóch tygodni.


Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: