Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 11.07.2016

, autor:

Marcin Lipka

Andrea Leadsom wycofuje się z wyścigu o fotel przewodniczącej Partii Konserwatywnej i premiera Wielkiej Brytanii. Niższe notowania paliw na świecie powinny obniżać cenę benzyny w Polsce. Złoty po południu wyraźnie się osłabił i zamyka listę walut rynków wschodzących.

Wczesnym popołudniem znowu doszło do zwrotu w brytyjskiej polityce. Andrea Leadsom wycofała się z wyścigu do objęcia teki przewodniczącej Partii Konserwatywnej oraz premiera Wielkiej Brytanii. Funt dość szybko zaczął zyskiwać na wartości i GBP/USD przekroczył okolicę 1.3000.

Aprecjacja brytyjskiej waluty może być częściowo uzasadniona. Inwestorzy nie będą czekać do początku września na nowego szefa rządu, gdyż najprawdopodobniej to stanowisko otrzyma względnie szybko Theresa May. Nie ma on już obecnie żadnych konkurentów. Ogólnie zmniejsza to rynkową niepewność – wcześniej będzie można powołać nowy gabinet oraz rozpocząć negocjacje z Unią.

Leadsom dodatkowo była zwolenniczką Brexitu, co prawdopodobnie, gdyby została oczywiście wybrana, zwiększałoby napięcia pomiędzy Brukselą a Londynem. May natomiast chciała, by Wielka Brytania pozostała w strukturach Unii, ale to poparcie było dość ograniczone. Przez ostatnie dni wyraźnie twierdziła jednak, że będzie respektować wyniki referendum.

Część obserwatorów rynkowych cały czas stara się spekulować, że może nie dojść do faktycznego Brexitu lub że będzie to tylko teoretyczne wyjście ze Wspólnoty. Na razie jednak trudno jest założyć, by był to scenariusz prawdopodobny. Musiałoby dojść do ponownych wyborów parlamentarnych, w których zwyciężyliby zwolennicy pozostania w UE. Dodatkowo konieczne byłoby przeprowadzenie kolejnego referendum, w którym zwolennicy UE zdobyliby przewagę.

Ogólnie jednak samo przyśpieszenie wyboru premiera i rozpoczęcie faktycznych negocjacji zmniejsza ryzyka dla funta zwłaszcza, że May może mieć bardziej pragmatyczne niż ideologiczne podejście. Prawdopodobnie więc szterling utrzyma dzisiejsze wzrosty aż do czwartkowego posiedzenia Banku Anglii.

Paliwa i złoty

Na rynku paliw dochodzi do niecodziennej sytuacji. Mimo szczytu sezonu spadają ich ceny zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Pod koniec maja benzyna bezołowiowa 95 ARA w holenderskich portach kosztowała 1.70 zł/litr. Na początku lipca było to już 1.58 zł/litr, a teraz jest to jedynie 1.40 zł/litr. Podobna skala spadków była obserwowana w USA.

Spadki cen paliw wynikają nie tylko z obniżenia się cen ropy naftowej spowodowanego poprawieniem się sytuacji w Nigerii czy zwiększeniu prawdopodobieństwa powrotu na rynek Libii. Cześć wydobycia z łupków prawdopodobnie będzie wracać na rynek, gdyż od kilku tygodni rośnie liczba odwiertów w USA według Baker Hughes.

Również w Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia z zapasami destylatów i benzyn większymi o 10% niż o tej samej porze roku ubiegłego, a popyt na paliwa wcale nie musi być tak silny, jak podawała jeszcze niedawno EIA gdyż dane tygodniowe w raportach miesięcznych są rewidowane w dół.

W rezultacie również możemy oczekiwać zauważalnego spadku PB 95 na polskich stacjach. Niewykluczone, że w perspektywie tygodnia lub dwóch będzie można zobaczyć benzynę bezołowiową nawet poniżej 4.30 zł.

Pierwsza cześć sesji europejskiej dla złotego była neutralna. Po południu jednak PLN był najsłabszy wśród 24 walut rynków wschodzących. Traci między innymi do forinta około 0.6%. Widoczne jest to również na głównych walutach. EUR/PLN jest notowany w okolicach 4.40, a frank po 4.08 zł.

Trudno powiedzieć, co jest powodem zauważalnego osłabienia złotego. Być może inwestorzy boją się jutrzejszego posiedzenia rządu w sprawie emerytur lub piątkowej decyzji Fitch. Jest to o tyle zaskakujące, że ogólny sentyment globalny jest dobry, co zresztą potwierdza dobre zachowanie wielu innych walut rynków wschodzących.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: