Nowości

Komentarz popołudniowy z 22.09.2014

, autor:

Piotr Lonczak

G20 ostrzega przed niskimi stopami procentowymi oraz wzrostem zmienności na rynkach. Złoty czeka na ostatnie dane przed decyzją RPP.

Komunikat po spotkaniu krajów grupy G20 odzwierciedla obawy części krajów dotyczące polityki rekordowo niskich stóp procentowych prowadzonej przez najważniejsze banki centralne. W dodatku zwrócono uwagę na wyjątkowo niską zmienność na rynkach finansowych, która w ocenie części komentatorów może zwiastować nasilenie negatywnych tendencji na giełdach w nieodległej perspektywie.

Zasadniczą rolę w tym miejscu miały zapewne Niemcy. Prezes Bundesbanku Jens Weidmann negatywnie ocenia dotychczasowe działania Europejskiego Banku Centralnego. W dodatku szef niemieckiego banku centralnego nie poparł wrześniowych decyzji EBC o ścięciu stóp procentowych i uruchomieniu skupu papierów zabezpieczonych aktywami w październiku.

W oświadczeniu po spotkaniu G20 zwrócono uwagę na konieczność rozważnego komunikowania decyzji banków centralnych. W połowie 2013 roku ówczesny prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke powiedział, że amerykański bank centralny zamierza zakończyć program skupu aktywów (quantitative easing). Słowa szefa Fed wywołały wyprzedaż obligacji krajów zaliczanych do rynków wschodzących, co postawiło takie kraje jak Indie i Brazylia w obliczu kryzysu finansowego. Ostatecznie czarny scenariusz został uniknięty, ale był to okres silnej zmienności.

Teraz Fed pod wodzą prezes Janet Yellen zmierza w kierunku pierwszych podwyżek stóp procentowych od 2006 roku, zaraz po tym, jak zamknie QE już w październiku. Proces odchodzenia od niestandardowej polityki pieniężnej przez najważniejszy bank centralny świata wymaga dużej rozwagi i delikatności, aby nie powtórzyć błędów z niewłaściwą komunikacją z rynkami finansowymi, które mogą spowodować duże szkody.

Komunikat po posiedzeniu Fed z poprzedniego tygodnia potwierdził przekonanie, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zostaną podniesione w 2015 roku. Podobnie jest z Bankiem Anglii, który po porażce niepodległościowego referendum w Szkocji może skupić się na fundamentach gospodarczych. Z kolei Europejski Bank Centralny i Bank Japonii podążają w przeciwnym kierunku. Także Ludowy Bank Chin będzie raczej poluźniał politykę pieniężną, niż ją zaostrzał (niezależnie od dzisiejszych komentarzy z Pekinu, że rząd nie będzie podejmował dodatkowych działań). W obliczu pogorszenia wyników gospodarki z powodu zwolnienia Chin także Bank Rezerw Australii może być zmuszony obniżyć stopy procentowe, co od dłuższego czasu ciąży dolarowi australijskiemu.

Komunikat G20 naciska na kraje, aby skupiły uwagę na pobudzaniu wzrostu gospodarczego. Podkreślono konieczność walki o wzrost zatrudnienie i obniżenie stopy bezrobocia. Zwłaszcza silnie zaakcentowano konieczność wzmocnienia gospodarki strefy euro. Niemniej odpowiednie zestawienie polityki monetarnej i fiskalnej powinno być dostosowane do poszczególnych krajów.

Złoty czeka na ostatnie dane

We wtorek Główny Urząd Statystyczny opublikuje ostatnie raporty dotyczące sierpnia, przed decyzją Rady Polityki Pieniężnej o stopach 8 października. Jerzy Osiatyński z RPP powiedział w rozmowie z PAP, że chciałby obniżki o 50 punktów bazowych na najbliższym posiedzeniu. Z kolei Jerzy Hausner nie widzi konieczności złagodzenia nastawienia władz monetarnych, lecz raczej jego dostosowanie. To oznacza obniżenie stóp o 25 punktów bazowych.

Podsumowując, obniżenie ceny pieniądza na najbliższym spotkaniu RPP jest przesądzone od dawna. Niejasna pozostaje skala obniżek. Niemniej, aby obniżki były większe niż 25 punktów bazowych, jutrzejsze dane musiałyby być bardzo negatywne, a na to się nie zanosi. W dodatku jutro zostanie pokazana porcja wstępnych indeksów koniunktury PMI dla krajów strefy euro. RPP przykłada sporą wagę do otoczenia polskiej gospodarki, dlatego niekorzystny wynik raportów będzie wzmacniał presję na obniżki i przecenę złotego.

Złoty przy pustym kalendarium notuje stabilną sesję. Polska waluta nieznacznie zyskała w relacji do euro i dolara. Niemniej w dłuższym horyzoncie złoty będzie stabilizował się na niskim poziomie w relacji do wspólnej waluty, a amerykański pieniądz będzie drożał na fali zaciskania polityki pieniężnej przez Fed.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: