Nowości

Komentarz walutowy z 03.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Stosunkowo łagodna reakcja rynku na doniesienia z EBC. Wypowiedzi przedstawicieli Fed na temat polityki monetarnej i Brexitu. Ważne dane z USA popołudniu. Złoty nieco traci na wartości, mimo względnie dobrego sentymentu globalnego.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Dane z amerykańskiego rynku pracy. Nowe miejsca pracy w sektorze pozarolniczym (szacunki: +160 tys.); stopa bezrobocia (szacunki: 4.9%); zmiana poziomu wynagrodzeń (szacunki: +2.5%).
  • 16.00: Zamówienia w amerykańskim przemyśle (szacunki: + 1.9%).
  • 16.00: Wskaźnik ISM z amerykańskiego sektora usług (szacunki: 55.3 ).
  • 18.30: Wystąpienie Lael Brainard z Fedu na temat sytuacji gospodarczej oraz polityki monetarnej.

EBC i Fed

Wczorajsze decyzje Europejskiego Banku Centralnego (EBC) oraz konferencja Mario Draghiego nie były przełomowe dla rynku walutowego. Wszystkie główne elementy polityki monetarnej pozostały na niezmienionym poziomie, a szacunki makroekonomiczne zostały niewiele zrewidowane i to zgodnie z oczekiwaniami konsensusu ekonomistów. Szerzej na ten temat pisaliśmy w naszym wczorajszym popołudniowym komentarzu.

Dodatkowo, według szacunków Bloomberga zakres zmian euro w dniu posiedzenia EBC, był najmniejszy od czasu rozpoczęcia luzowania ilościowego w marcu 2015. Po konferencji zostało jeszcze opublikowane wystąpienie Mario Draghiego, które przedstawiało konieczność uruchomienia niekonwencjonalnej polityki pieniężnej w sytuacji pozostawiania inflacji poniżej celu i przy stopach procentowych na poziomie zero. Ogólnie jednak żadne nowe zapowiedzi nie zostały w nim zasygnalizowane, a jedynie upewniło ono inwestorów o gołębim nastawieniu szefa EBC do polityki pieniężnej.

Natomiast w ostatnich godzinach pojawiło się kilka komentarzy od przedstawicieli Rezerwy Federalnej, dotyczących bieżących wydarzeń. Zarówno Daniel Tarullo, jak i Charles Evans, zwracali uwagę na kwestie związane z Brexitem, które kreują „wiele niepewności”. To także potwierdza, że brytyjskie referendum może być elementem, który przesunie decyzję o zacieśnieniu monetarnym w USA na lipiec. Teoretycznie można to uznać za negatywny sygnał dla USD.

Wczoraj jednak zwracaliśmy uwagę, że gdyby rzeczywiście doszło do Brexitu, to dolar powinien być beneficjentem tego wydarzenia. Dolar powinien również zyskiwać, jeżeli Brytyjczycy zdecydują się pozostać w Unii, ze względu na możliwość powrotu do koncepcji zacieśnienia monetarnego przez Fed. Stąd referendum może być negatywne jedynie w scenariuszu, kiedy ze względu na niepewność przesunie nieco sam moment podjęcia decyzji przez FOMC.

Wracając jeszcze do Evansa, zaznaczył on w Londynie, że konsensus Fedu dotyczący dwóch podwyżek stóp jest silny, gdyż w marcu poparło go aż dziewięciu członków. Reszta jednak (prócz jednego), czyli siedmiu przedstawicieli, oczekiwało trzech lub czterech podwyżek zwracając uwagę, że ten konsensus był przesunięty bardziej w górę niż w dół. On sam natomiast popiera dwie podwyżki o 25 punktów bazowych w tym roku. Biorąc jednak pod uwagę, że Evans był niedawno uważany za jednego z bardziej gołębich przedstawicieli, jego uwagi należy uznać za względnie jastrzębie i sprzyjające dolarowi.

Seria danych z USA

Tradycyjnie w pierwszy piątek miesiąca zaplanowana jest seria danych z USA. Rynek będzie zwracać uwagę na trzy podstawowe odczyty – zmianę poziomu wynagrodzeń, nowe miejsca pracy w sektorze poza rolniczym oraz stopę bezrobocia. Mediana oczekiwań ekonomistów dotycząca tych danych, wynosi odpowiedni +2.5% r/r, +160 tys. oraz 4.9%. Warto jednak zauważyć, że dość znaczny odsetek oczekuje pozostania stopy bezrobocia na poziomie 5.0% oraz spadku wynagrodzeń do 2.4% lub nawet 2.3%, co zwiększa ryzyko negatywnego zaskoczenia.

Dodatkowo serię powyższych odczytów może zaburzyć fakt, iż w tygodniu, kiedy zbierane są ankiety przez Departament Pracy, był strajk 35 tys. pracowników firmy Verizon, co także może przełożyć się na błędną interpretację danych.

Kolejnym elementem niepewności pozostaje także odczyt ISM z sektora usług oraz wieczorne wystąpienie Lael Brainard. Przedstawicielka Rezerwy Federalnej jest uznawana za jedną z najbardziej gołębich w FOMC. Dodatkowo reprezentuje grono 5 gubernatorów, którzy zawsze mają prawo głosu w kontekście stóp procentowych i tym samym ich komentarze są ważniejsze dla rynku, niż wypowiedzi przewodniczących regionalnych oddziałów Fedu.

Popołudniu rynek będzie więc narażony na dość sporo sygnałów, których dodatkowo interpretacja może być trudna. Ogólnie jednak, jeżeli dane nie będą gorsze od szacunków, to dolar powinien być nieco mocniejszy, nawet zakładając gołębie podejście Brainard. Dopiero wyraźnie słabsze odczyty i to zarówno w kwestii „payrollsów”, jak i wynagrodzeń, połączone z gołębim wystąpieniem Brainard mogą wyraźniej osłabić dolara i przesunąć prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych z czerwca/lipca na wrzesień.

Brak wzmocnienia mimo lepszego sentymentu

Od rana panuje względnie dobry sentyment na szerokim rynku. Nie dotyczy to jednak krajowej waluty. EUR/PLN nadal pozostaje blisko poziomu 4.40, a USD/PLN okolic 3.95. Złoty stracił także około pół procenta do forinta przez ostanie dwa dni. Częściowo prawdopodobnie jest to spowodowane zbliżającym się terminem ogłoszenia nowego planu Kancelarii Prezydenta, dotyczącego kredytów frankowych i spekulacjami mediów na temat możliwych rozwiązań.

Częściowo jednak jest to nadal pochodna dość napiętej sytuacji fiskalnej, niepewności dotyczącej perspektywy obniżenia wieku emerytalnego oraz kolejnych decyzji agencji ratingowych. Zwiększa to wrażliwość złotego również na oczekiwane zacieśnienie monetarne z USA. W rezultacie kondycja złotego pozostaje gorsza niż węgierskiego forinta.

Jeżeli zaś chodzi o dzisiejsze dane z USA to nieco słabsze odczyty powinny być korzystne dla PLN, ze względu na większe prawdopodobieństwo utrzymania łagodnej polityki pieniężnej przez Fed. Z kolei bardzo dobre publikacje ze Stanów Zjednoczonych mogą podwyższyć wycenę euro i dolara i spowodować wyjście EUR/PLN powyżej 4.40 oraz USD/PLN ponad poziom 3.95.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: