Nowości

Komentarz walutowy z 05.01.2017

, autor:

Marcin Lipka

Wydźwięk „minutes” był raczej jastrzębi, chociaż reakcja dolara była niejednoznaczna. Silne osłabienie amerykańskiej waluty podczas azjatyckiej sesji, związane ze zmianami na juanie. Seria danych makro z USA. Złoty korzysta z globalnego sentymentu. EUR/PLN był notowany nawet w okolicach 4.36.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.15: Dane ADP o nowych miejscach pracy w sektorze prywatnym (szacunki: 175 tys.).
  • 16.00: Indeks ISM z amerykańskiego sektora usług (szacunki: 56,8 pkt.).
  • Jutro 14.30: Sytuacja na rynku pracy w USA według danych Departamentu Pracy (szacunki: stopa bezrobocia 4.7%; zmiana zatrudnienia w sektorze poza rolniczym +180 tys.; zmiana godzinowego wynagrodzenia +2.8%).

„Minutes” po jastrzębiej stronie

Dzisiejsze poranne notowania EUR/USD powyżej granicy 1.0550 mogłyby sugerować, że wczorajszy protokół Rezerwy Federalnej był gołębi. Jednak warto zauważyć, że pierwsze kilkadziesiąt minut po danych z Fedu było raczej korzystne dla dolara i dopiero wydarzenia podczas azjatyckiej części sesji spowodowały silne osłabienie amerykańskiej waluty.

Według nas przynajmniej kilka stwierdzeń z dyskusji wewnątrz FOMC wskazuje, że członkowie Fedu raczej utrzymają bieżące sugestie dotyczące przyszłych stóp procentowych, a być może je nawet podniosą, jeżeli program stymulacji fiskalnej zacznie się krystalizować.

W „minutes” czytamy, że „około połowa członków włączyła do swoich prognoz bardziej ekspansywną politykę pieniężną”. To z jednej strony pokazuje, że względnie spory odsetek przedstawicieli FOMC wierzy w stymulację fiskalną. Z drugiej, jeżeli zostanie ogłoszony spójny program obniżenia podatków i zwiększenia wydatków (np. we współpracy Kongresu i Trumpa), wtedy pozostali członkowie również zaczną uwzględniać ten fakt w swoich szacunkach, co może nawet zwiększyć plan trzech podwyżek stóp procentowych w tym i w przyszłym roku.

Innym ciekawym stwierdzeniem było zwrócenie uwagi przez „wielu” członków, że istnieje ryzyko znacznego obniżenia poziomu bezrobocia poniżej naturalnej granicy, co może spowodować, że Komitet będzie musiał podnosić stopy procentowe szybciej, niż obecnie się tego oczekuje, by zmniejszyć potencjalne budowanie presji inflacyjnej. Widać więc, że znaczna część Fedu, mimo podniesienia mediany podwyżek stóp procentowych z dwóch do trzech w grudniu, nie wyklucza szybszego zacieśnienia monetarnego.

Z bardziej gołębich stwierdzeń należy zwrócić uwagę przede wszystkim na pojawiającą się niepewność dotyczącą polityki fiskalnej, sytuacji globalnej i np. wpływu dolara na inflację. Ogólnie jednak całość przekazu jest dość jastrzębia, zwłaszcza gdy się okaże, że plany redukcji podatków i zwiększenia wydatków zaczną się materializować.

Chińskie zamieszanie i dane z USA

Od wczorajszego poranka notowania juana poza kontynentalnymi Chinami (CNH) wzmocniły się o prawie 2% do dolara. Trudno wskazać jedną przyczynę takiego zachowania CNH, ale mogła być to kombinacja nieco słabszego globalnie dolara, obaw o większą kontrolę przepływu kapitału, czy gwałtownej redukcji pozycji nastawionych na przecenę chińskiej waluty.

Niezależnie od faktycznego powodu ruchu, wywołało to spore zmiany globalne. Słabszy dolar w relacji do juana przyczynił się między innymi do spadku pary USD/JPY, czy wzrostów EUR/USD. Wydaje się jednak, że te zaburzenia powinny mieć stosunkowo ograniczony zasięg czasowy i raczej nie powinny być przyczyną zmian trendu na dolarze.

Niewykluczone, że do końca tygodnia uwaga inwestorów ponownie skupi się na danych z USA, a nie na chińskiej walucie. Dziś poznamy serię odczytów ADP i ISM. Nawet niewielkie pozytywne zaskoczenie, zwłaszcza w kontekście i tak już wysokich wartości wskaźników wyprzedzających, powinno ponownie wspierać amerykańską walutę. Trudniejsze natomiast może być jutrzejsze przekroczenie konsensusu zmiany wynagrodzeń. Ekonomiści zakładają wzrost na poziomie 2.8% r/r, co byłoby wyrównaniem najwyższej wartości od 7 lat.

Złoty korzysta z globalnego sentymentu

Przecena dolara na rynkach globalnych związana między innymi ze wzmocnieniem juana spowodowała, że EUR/PLN testował okolicę 4.36, a dolar spadał nawet poniżej 4.15 zł. Ogólnie jednak ruch był zbieżny z zachowaniem forinta w relacji do głównych walut. Para PLN//HUF pozostała blisko granicy 70.50

Na tę chwilę złotemu prawdopodobnie będzie trudno utrzymać poziomy bliskie dolnego ograniczenia przedziału 4.35-4.40 za euro i EUR/PLN raczej powróci do okolic 4.38. Również, gdy sytuacja na juanie wróci do normy, a z USA napłyną względnie dobre dane makroekonomiczne, to dość szybko USD/PLN może przesunąć się blisko poziomu 4.20.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: