Komentarz walutowy z 09.02.2017

09.02.2017 13:16 | Marcin Lipka

Brak presji na wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych negatywnie wpływa na dolara. Mniej dyskusji o Brexicie może być dobrą informacją dla funta. Złoty stabilny, chociaż komunikat ze strony RPP był raczej gołębi.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Cotygodniowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych z USA (szacunki: 24 tys.).

Dolara nadal bez wsparcia

Zwiększone obawy o wynik wyborów w kluczowych państwach strefy euro oraz dyskusja o skutkach Brexitu w Wielkiej Brytanii, teoretycznie powinny sprzyjać amerykańskiej walucie. By jednak trend aprecjacyjny na dolarze powrócił, potrzebne są zauważalne wzrosty oczekiwań inflacyjnych, przejawiających się chociażby w wyższych rentownościach obligacji skarbowych. Tego na razie jednak nie obserwujemy, a wręcz przeciwnie. Można stwierdzić, że powoli się osuwają.

Jeżeli spojrzymy na rentowności 2-letnich instrumentów skarbowych emitowanych przez Stany Zjednoczone, to są one lekko poniżej 1.15%. To około 15 pkt bazowych poniżej poziomów obserwowanych na przełomie roku 2016 i 2017, a 8 pkt bazowych mniej niż przed publikacją piątkowych danych z Departamentu Pracy.

Również różnica pomiędzy rentownościami 2-letniego długu emitowanego przez USA i Niemcy, nie jest w trendzie wzrostowym i wynosi 1.92 pkt proc. To także o 15 pkt bazowych mniej niż pod koniec 2016 roku. Spada więc zachęta dla inwestorów portfelowych, by korzystać z różnicy w oprocentowaniu po obu stronach Atlantyku.

Głównym elementem wstrzymującym wzrost przyszłej inflacji jest brak informacji o zapowiadanych obniżkach podatków i zwiększeniu wydatków przez amerykański Kongres. Przedłużająca się natomiast dyskusja na tematy związane imigracją czy handlem zagranicznym powodują, że optymizm sprzed kilku tygodniu może powoli wygasać.

Kolejnym elementem zmniejszającym presję inflacyjną jest także przeciętna kondycja ropy naftowej. Wczoraj WTI spadała poniżej 52 dolarów za baryłkę, co oznaczało zbliżanie się do najniższych poziomów od dwóch miesięcy. Dziś mamy odbicie cen tego surowca, głównie ze względu na wczorajsze dane o wzroście popytu na benzynę w USA, ale wcześniej prawdopodobnie oczekiwano, że WIT będzie notowana w przedziale 55-60 USD za baryłkę, a nie blisko okolic 50.

W rezultacie rynek nie znajduje argumentów do aprecjacji amerykańskiej waluty. Z drugiej strony, nie ma również sentymentu na wzmocnienie euro. Z jednej strony ze względu na obawy o stabilność polityczna obszaru wspólnej waluty, a z drugiej, z powodu cały czas bardzo łagodnego nastawienia do polityki monetarnej przez EBC. Stąd notowania EUR/USD pozostają we względnie wąskim przedziale wahań, pomiędzy wartością 1.07, a 1.08

Mniejsza presja ze strony Brexitu

Wczoraj brytyjska Izba Gmin przyjęła projekt ustawy, dający możliwość rozpoczęcia procedury opuszczenia Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo. Według doniesień agencji Bloomberg, projekt ma być zaakceptowany przez Izbę Lordów 7 marca. Zmniejszenie temperatury dyskusji dotyczącej Brexitu przez najbliższe tygodnie, powinno być pozytywne dla funta.

Uczestnicy rynku mogą się bardziej skupić na danych makroekonomicznych, które są względnie dobre na Wyspach, a także szerzej analizować komunikaty ze strony Banku Anglii, którego projekcje gospodarcze są względnie optymistyczne. Może to spowodować, że funt stosunkowo szybko powróci powyżej poziomu 5.10 zł.

Przekaz ze strony Rady lekko gołębi

Zgodnie z oczekiwaniami, RPP utrzymała wczoraj stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Również przekaz ze strony Rady sugeruje brak zmian kosztu pieniądza w nadchodzących miesiącach, co jest zgodne z konsensusem ekonomistów. Warto jednak zwrócić uwagę na przedostatni akapit komunikatu.

Rada odnosząc się do spodziewanego podniesienia wskaźnika inflacja w najbliższych miesiącach napisała, że „do wyższego wskaźnika cen będą przyczyniały się głównie efekty wzrostu cen surowców na rynkach światowych. Biorąc pod uwagę zewnętrzny i najprawdopodobniej przejściowy charakter czynników powodujących wzrost dynamiki cen, przy jednocześnie niskiej wewnętrznej presji popytowej, Rada ocenia, że ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest niewielkie”.

Ten fragment jasno sugeruje, by rynek nie budował oczekiwań wzrostu stóp procentowych, nawet jeżeli inflacja zauważalnie wzrośnie w najbliższych miesiącach. Rada także sugeruje, że nie będzie reagować zmianą polityki pieniężnej, jeżeli jedynym elementem podwyższającym ceny będą wyższe koszty surowców. Granicznym momentem jest poziom 2.5%, choć dojście do niego także nie musi oznaczać podwyżki stóp, jeżeli rosnąć będą jedynie ceny paliwa czy żywności. Umieszczenie tych sugestii w komunikacie oznacza względnie gołębie nastawienie, które może utrudniać złotemu powrót do aprecjacji, a ułatwiać jego osłabienie przy niekorzystnych warunkach zewnętrznych.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

08.02.2017 | 16:18

Popołudniowy komentarz walutowy z 08.02.2017

Brexit może kosztować sektor finansowy 30 tys. miejsc pracy. Premier Theresa May walczy z opozycj...

08.02.2017 | 13:19

Komentarz walutowy z 08.02.2017

Frank zbliża się do półtorarocznych maksimów w relacji do euro. Czy wczorajsze wzrosty funta to t...

07.02.2017 | 16:34

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.02.2017

Deficyt handlowy USA maleje - w przypadku obrotu towarowego z Meksykiem zmniejsza się o 20% w gru...

07.02.2017 | 13:23

Komentarz walutowy z 07.02.2017

Wywiad z członkiem zarządu EBC oraz słabsze od oczekiwań dane z niemieckiej gospodarki zauważalni...