Nowości

Komentarz walutowy z 15.01.2013

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD utrzymuje zdobyte wczoraj poziomy. W tym momencie jesteśmy na poziomie 1.3370. Podczas wczorajszego wystąpienia na Uniwersytecie Michigan Bernanke nie dał inwestorom żadnych nowych wskazówek. Za to w nocy głos zabrał minister gospodarki Japonii Akira Amari, który stwierdził, że dalsze osłabienie jena może być niekorzystne dla gospodarki. W kraju poznamy dane o inflacji, które jeżeli będą znacznie różnić się od prognoz mogą wywołać pewne ruchy na PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowo europejski):

  • 14.00 CET: Dane o inflacji z Polski (prognoza: 2.5% r/r)
  • 14.30 CET: Sprzedaż detaliczna z USA (prognoza: 0.2 m/m)
  • 14.30 CET: Indeks NY Empire State

Mimo sporych nadziei Bernanke nie dał inwestorom żadnych nowych wskazówek. Ponownie aktywna Japonia.

Konferencja szefa Rezerwy Federalnej wzbudzała wczoraj spore emocje. Nie były one bezpodstawne chociażby ze względu na wcześniejsze wypowiedzi jego Chciagowskiego kolegi podczas sesji Azjatyckiej, który podniósł EUR/USD o dobre kilkadziesiąt pipsów. Oczekiwania jednak w tym wypadku okazały się zdecydowanie przesadzone. Spotkanie przebiegało w pół formalnej atmosferze, a pytania były zadawane przez studentów i wybierane przez osobę prowadzącą konferencję. Bernanke bardzo dobrze tłumaczył zawiłe kwestie polityki monetarnej, ale rynków powtórzył jedynie większość dobrze znanych opinii, że: gospodarka rozwija poniżej potencjału, cały czas zagrożeniem jest klif fiskalny, a bezrobocie jest zdecydowanie za wysokie. Jedyną informacją na jaką rynek mógł zwrócić uwagę to stwierdzenie, że:”najgorsze co FED mógłby zrobić to zbyt wcześnie podnieść stopy procentowe i doprowadzić do ponownej recesji”. Była to oczywiście wypowiedź gołębia, ale inwestorzy liczyli bardziej na zapewnienia, że luzowanie ilościowe zostanie utrzymane przynajmniej do I kwartału 2014. Można więc uznać, że rynek zachował się racjonalnie, bo ani byki ani niedźwiedzie nie miały powodu by wygenerować większy ruch. Kilka godzin później zaskakującą informację przekazał minister gospodarki Japonii Akira Amari. Ostrzegł on, że zbyt silne osłabienie jena może negatywnie wpłynąć na ceny importu oraz koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe. Nie jest to oczywiście żadna odkrywcza myśl, jednak zdecydowanie przeczy sygnałom, które napływały w ostatnim czasie od premiera Shinzo Abe oraz ministra finansów Taro Aso. Ich sugestie dawały do zrozumienia, że są zdeterminowani by wszelkimi możliwymi środkami osłabiać jena aby pomóc eksporterom oraz wyciągnąć kraj z wieloletniej stagnacji oraz zerowej inflacji. Po słowach Amari jen wzmocnił się zarówno do EUR jak i do USD o około 100 pipsów. Ten ruch oraz chęć realizacji pokaźnych zysków może na pewien czas (a przynajmniej do posiedzenia BOJ 22 stycznia) zmniejszyć presję na osłabienie się japońskiej waluty.

EUR/PLN wraca do kanału trendu bocznego. Uwaga na Forinta i sytuację na Węgrzech.

EUR/PLN nie wykorzystał wczoraj idealnej szansy na ruch w górę (więcej na ten temat we wczorajszym komentarzu). Po południu para powróciła do wielotygodniowego kanału zmienności w obszarze 4.06-4.12. Pomógł jej w tym spadek rentowności 10 letnich obligacji poniżej granicy 4.0000%. Dziś PLN będzie zwracał uwagę na dane o inflacji. Jeżeli ta była by powyżej 2.6% (mało prawdopodobne) mogłoby to wzmocnić PLN o 1-2 grosze. Gdyby natomiast odczyt wskaźnika zmian cen był poniżej 2.4% (bardziej prawdopodobne) może to wywołać krótkoterminowe osłabienie w również w okolicach 1-2groszy. W średnim terminie prócz czynników wymienionych we poniedziałkowej analizie PLN może być pod presją sytuacji na Węgrzech. Jak donosi Reuters (http://www.reuters.com/article/2013/01/10/us-hungary-cbank-insight-idUSBRE9090TG20130110 w marcu szef rządu Viktor Orban wybierze nowego prezesa Banku Centralnego. Na rynku spekuluje się, że jego polityka monetarna będzie miała na celu pomóc premierowi w reelekcji. Analitycy przewidują, że nowy prezes może stosować niekonwencjonalne metody w polityce monetarnej – podobne do FEDu (np. skup obligacji z rynku w celu obniżenia oprocentowania). Możliwe także, że Bank Centralny użyje swoich rezerw by zapewnić bankom komercyjnym tanie finansowanie w obcej walucie, co ma przełożyć się na niższe koszty obsługi kredytów walutowych dla gospodarstw domowych. Już same spekulacje takich działań wywołują osłabnie się forinta. Ponieważ węgierska waluta jest historycznie silnie skorelowana z polskim złotym (na przestrzeni ostatnich 3 lat wskaźnik ten wynosił aż 0.883, a w ostatnim miesiącu jedynie 0.550) istnieje więc znaczne prawdopodobieństwo, że „pociągnie” ona również PLN w swoim kierunku (ostatnie 3 lata zachowania się EUR/PLN (biała linia) oraz EUR/HUF (żółta linia) na wykresie) i złoty z tego powodu straci dodatkowe 5-10 groszy.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3250-1.3350 1.3350-1.3450 1.3150-1.3250
Kurs EUR/PLN 4.1000-4.1400 4.0900-4.1300 4.1100-4.1500
Kurs USD/PLN 3.0700-3.1100 3.0600-3.1000 3.1100-3.1500
Kurs CHF/PLN 3.3200-3.3500 3.3000-3.3400 3.3300-3.3600

Technicznie EUR/USD: sytuacja techniczna na EUR/USD na razie się nie zmienia. Pierwszym wsparciem są okolice 1.3300. Dopiero jednak przebicie 1.3200 zwiększa szanse na dalsze spadki. Cały czas jednak obowiązuje trend wzrostowy z celem na poziomie 1.3450 wygenerowanym po przebiciu poziomu 1.3150.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: zakończenie dnia poniżej 4.1200 zmniejsza szansę na ruch w kierunku. 4.1650-4.1800 (pomiędzy 50 sesyjną średnią kroczącą oraz 38.2% zniesienia Fibonacciego). Dopóki nie nastąpi wybicie (z zamknięciem się powyżej 4.12 lub poniżej 4.06) obowiązuje trend boczny.

Wykres

Technicznie USD/PLN: podobnie jak wczoraj na razie nie widać zagrożenia dla spadków na USD/PLN. Testem dla siły będzie poziom 3.0500. Jego udane przebicie może skutkować nawet dojściem do 3.0000 w kolejnych dniach. Jeżeli jednak powrócimy do 3.1400-3.1500 wtedy wybicie powyżej tej granicy może spowodować silny ruch w kierunku 3.26-3.28.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: wreszcie zaczęło się coś dziać na CHF/PLN. Wszystko dzięki znacznemu osłabieniu się CHF w stosunku do EUR. Wybicie dołem z przedziału 3.36-3.41 od razu doprowadziło do sygnalizowanego przeze mnie wielokrotnie wsparcia w okolicach 3.3300 i nowych rocznych minimów. Spoglądając na wykres 3 letni i znaczną siłę ruchu kolejnym celem dla tej pary powinny być okolice 3.2000. Negacja impulsu spadkowego nastąpi po powrocie do przedziału 3.36-3.41.

Wykres


Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: