Nowości

Komentarz walutowy z 15.04.2015

, autor:

Marcin Lipka

Nieco słabsze dane ze Stanów oraz rewizja prognoz MFW, spowodowały wyraźne przetasowania na rynku walutowym. Posiedzenie EBC oraz produkcja z USA to elementy podwyższające zmienność na dzisiejszej sesji. Neutralność Rady w kontekście umocnienia złotego do euro może spowodować dalszą aprecjację krajowej waluty.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Między 12.00 CET, a 14.00 CET: Decyzja w sprawie stóp procentowych w Polsce (szacunki bez zmian na poziomie 1.5%).
  • 13.45 CET: Decyzja w sprawie stóp procentowych EBC (szacunki: żaden z elementów polityki pieniężnej nie powinien być zmieniony).
  • 14.30 CET: Konferencja prasowa szefa EBC Mario Draghiego.
  • 15.15 CET: Produkcja przemysłowa z USA (szacunki za marzec: minus 0.3% m/m).
  • 16.00 CET: Konferencja Marka Belki po posiedzeniu RPP.

Dane z USA oraz projekcje MFW zamieszały

Podczas wczorajszego popołudnia EUR/USD wzrósł o 150 pipsów. Pierwszym katalizatorem aprecjacji głównej pary walutowej były ponownie słabsze o sprzedaży detalicznej z USA. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 1.1% m/m, podczas gdy aktualny odczyt był na poziomie +0.9m/m. W rezultacie w relacji rok do roku, ze względu na dość wysoką bazę, wskaźnik ponownie spadł i wyniósł jedynie 1.3% r/r, co było najgorszym odczytem od 2009 roku. Z kolei szeroko obserwowana publikacja z wyłączeniem paliw oraz samochodów, była na poziomie +0.4% (konsensus + 0.5% m/m), a dodatkowo dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w dół.

W rezultacie kolejne dane, i to tym razem bez czynników pogodowych, ponownie zaskoczyły negatywnie. Oddala to więc Fed od podniesienia stóp procentowych w czerwcu, a umacnia konsensus zacieśniania polityki pieniężnej we wrześniu, lub nawet nieco później. Jest to więc czynnik fundamentalnie niekorzystny dla dolara.

Pół godziny po publikacji danych z USA, pojawiały się nowe projekcje makroekonomiczne MFW. Rzadko wywołują one wyraźne przetasowania na rynku, gdyż w ciągu 3 miesięcy rewizje nie są bardzo wyraźnie. Tym razem jednak złożyło się klika czynników, przez które projekcja PKB dla Stanów Zjednoczonych została obniżona o pół punktu procentowego na rok 2015 (do 3.1%), a w strefie euro nastąpiła rewizją w górę o 0.3 punktu procentowego, do 1.5%. Obszarowi wspólnej waluty wyraźnie pomagają niższe ceny surowców oraz osłabienie euro, natomiast w USA silniejszy dolar i słabszy pierwszy kwartał, obniżają roczny wynik.

W dłuższym terminie warto także mieć na uwadze, że Fundusz podniósł do 3.3% nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących strefy euro (do około 400 miliardów EUR). W USA natomiast utrzyma się deficyt o podobnej wartości. Ten niespełna bilion USD różnicy, kiedyś może być jednym głównych czynników odwracających trend na EUR/USD. Obecnie jednak różnica w politykach monetarnych i cały czas stosunkowo szybkie tempo wzrostu PKB za oceanem, są zdecydowanie silniejszymi argumentami.

Draghi i produkcja

Już w poprzednim tygodniu wspominaliśmy, że prawdopodobnie konferencja szefa EBC nie przyniesie żadnych fundamentalnych zmian. Warto jednak mieć na uwadze, jaki nastrój na rynku będzie panował po południu. Stosunkowo wysokie poziomy EUR/USD (powyżej 1.0650) mogą spowodować, że nawet spodziewane zadowolenie Draghiego z efektów QE może przedłużyć korekcyjne odbicie głównej pary walutowej.

Rynek ponownie powinien również poświęcić relatywnie dużo uwagi danym z USA. Produkcja przemysłowa w ostatnich miesiącach, zresztą podobnie jak sprzedaż detaliczna, nie zachwycały. Dodatkowo dość silny jest rozrzut wskazań ekonomistów za marzec (od minus 0.9% m/m do +0.3% m/m, mediana +0.3%), stąd istnieje spora szansa na gwałtowniejsze ruchy.

Warto także zauważyć, że słabszy odczyt powinien wręcz „gwarantować” osłabienie USD. W połączeniu z niskimi „payrollsami” i niezadowalającym odbiciem sprzedaży detalicznej, dyskusja na temat dłuższego utrzymania stóp procentowych w USA na zerowym poziomie rozgorzałaby ponownie.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Wczorajsze dane z USA oraz projekcje MFW, naruszyły konsensus silnego dolara. Gdyby dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej zza oceanu ponownie zawiodły, a optymizm przekazu Mario Dragiego nie został połączony z sugestiami hipotetycznego przedłużenia QE, wtedy ruch wzrostowy na głównej parze walutowej może się przedłużyć i tydzień zakończymy nawet powyżej 1.0700.

Pogląd RPP na złotego

Wszystko wskazuje na to, iż prezes Belka oraz jego współpracownicy powstrzymają się od bezpośrednich komentarzy na temat umocnienia się złotego w relacji do euro. Nie powinniśmy także usłyszeć żadnych wypowiedzi dotyczących możliwego obniżenia stóp procentowych. W radzie panuje szeroki konsensus co do pozostawienia kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie do końca roku.

Na pozytywne postrzeganie złotego powinny wpływać także projekcje MFW dotyczące wzrostu gospodarczego. Ten został zrewidowany w górę na 2015 rok (do 3.5%), podczas gdy np. w Rosji czy na Węgrzech, Fundusz obniżył perspektywę PKB.

W rezultacie utrzymujemy nasze prognozy, iż EUR/PLN w drugim kwartale powinien zejść do przedziału 3.85-3.80. Dodatkowo, jeżeli RPP neutralnie odniesie się do kursu PLN, a do końca tygodnia z Grecji nie napłyną dramatyczne informacje, wtedy można oczekiwać, iż piątkową sesję zakończymy już poniżej 4.00.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.0550-1.0650 1.0450-1.0550 1.0650-1.0750
Kurs EUR/PLN 4.0000-4.0400 4.0000-4.0400 4.0000-4.0400
Kurs USD/PLN 3.7700-3.8100 3.8100-3.8500 3.7300-3.7700
Kurs CHF/PLN 3.8400-3.8800 3.8400-3.8800 3.8400-3.8800

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.4650-1.4750 1.4550-1.4650 1.4750-1.4850
Kurs GBP/PLN 5.5000-5.5400 5.4800-5.5200 5.5200-5.5600

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: