Nowości

Komentarz walutowy z 27.09.2017

, autor:

Marcin Lipka

Wystąpienie Janet Yellen nie było szczególnie jastrzębie, ale zapowiedź ogłoszenia w dniu dzisiejszym planu modyfikacji podatków w USA zauważalnie wspiera dolara i rentowności obligacji skarbowych. Euro w relacji do złotego najdroższe od pół roku. Krajowa waluta pod wyraźną presją umacniającego się USD.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 14:30: Zamówienia na dobra trwałe w USA (szacunki: 1.0% m/m; z wyłączeniem środków transportu: 0.2% m/m).
  • Wystąpienie Donalda Trumpa dotyczące podatków. Prawdopodobnie ok. godz. 22.00.

Dolar wsparty oczekiwaniami zmian podatków

Wczorajsze wystąpienie Janet Yellen nie zmieniło wyraźnie sytuacji na rynku walutowym, a nawet spowodowało chwilowe osłabienie się dolara, gdyż przedstawiono w nim stosunkowo dużo elementów, które nie dawały od razu jasnego sygnału czy szefowa Fedu pozostaje względnie jastrzębia czy też przekaz z ostatniego posiedzenia FOMC został złagodzony.

Ogólnie jednak biorąc pod uwagę wyrażone przez Yellen trudności w identyfikacji przyczyn niższej od oczekiwań inflacji, szefowa Rezerwy Federalnej w żaden sposób nie wycofała się z sugerowanego tempa zacieśnienia polityki monetarnej. Niepewność co do przyszłego wzrostu cen nie jest więc argumentem by wstrzymać z podnoszeniem stóp procentowych. Można to więc uznać za względnie jastrzębi sygnał, który powinien wspierać dolara dopóki dane makroekonomiczne z USA pozostaną stosunkowo dobre, a inflacja nie będzie pogłębiać ostatnich minimów.

Warto także zauważyć, że uwaga inwestorów zaczęła dość szybko przenosić się w stronę zmian podatków w USA. Jeszcze podczas sesji azjatyckiej można było zaobserwować zauważalne wzrosty rentowności obligacji skarbowych. Rentowności 2-letnich instrumentów dłuższych są notowane na najwyższych poziomach od prawie 9 lat i wynoszą 1.46 proc. Dzięki temu wsparcie otrzymał także dolar i to praktycznie do wszystkich głównych walut. Według doniesień „The Wall Street Journal” plan zmian fiskalnych był przygotowywany przez wiodących przedstawicieli Białego Domu oraz Kongresu (Izby Reprezentantów i Senatu).

Wiele podstawowych założeń pokrywa się także z przedwyborczymi obietnicami Republikanów oraz Donalda Trumpa. Podatki dla przedsiębiorstw mają zostać obniżone z 35% do 20%. Zmiany także będą dotyczyć gospodarstw domowych gdzie zmniejszy się ilość przedziałów podatkowych oraz zostanie zwiększona skala odliczeń. Niewykluczone również, że zostanie ogłoszona obniżona stawka dla zysków amerykańskich przedsiębiorstw, które są przetrzymywane za granicą. Chociaż zmiany ma ogłosić prezydent Trump podczas wystąpienia w Indianie (prawdopodobnie ok. godz. 22:00) to jednak niewykluczone, że będzie to już wersja ustalona przez cały obóz rządowy.

Oczywiście, jak przy każdym wydarzeniu, możliwe jest niespełnienie oczekiwań. Brak szczegółów zmian w dzisiejszym wystąpieniu Donalda Trumpa (stawki, termin wprowadzenia itp.) czy hipotetyczne negatywne opinie od obawiających się o koszty budżetowe tych modyfikacji senatorów to elementy, które mogą zmniejszyć pozytywny dla dolara przekaz tych planów. Ogólnie jednak nałożenie się stosunkowo jastrzębiego komunikatu z Rezerwy Federalnej na prawdopodobną stymulację fiskalną to pozytywny sygnał dla USD, który może przedłużyć jego dobrą kondycję.

Złoty pod zauważalną presją. Euro najdroższe od pół roku

Złoty bardzo wyraźnie traci na wartości od początku tygodnia. Choć katalizatorem tych zmian była lekko podwyższona awersja do ryzyka związana z wyborami w Niemczech oraz kwestiami dotyczącymi Półwyspu Koreańskiego, to jednak dużo ważniejszym elementem ciążącym na PLN jest stosunkowo jastrzębie podejście Rezerwy Federalnej oraz rosnące szanse na wyraźną stymulację fiskalną w USA. Zauważalne wzrosty rentowności obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych oraz silna aprecjacja dolara mają negatywny wpływ dla złotego.

Słabość PLN potwierdza także jego miejsce w zestawieniu Bloomberga. Wśród 31 walut krajów rozwiniętych oraz rozwijających się złoty jest w tym tygodniu na ostatnim miejscu i traci do dolara ponad 2.5 proc. Kolejne pozycje zajmują turecka lira oraz węgierski forint. Jest to także potwierdzenie, że PLN jest szczególnie wrażliwy na zmiany perspektyw przyszłych stóp procentowych w USA oraz nastroje na rynkach wschodzących.

Biorąc pod uwagę powyższe informacje, kondycja złotego w znacznym stopniu może zależeć od dzisiejszego odbioru przez rynki wystąpienia Donalda Trumpa. Jeżeli dolar zyska na wartości po prezentacji prezydenta USA dotyczącej podatków to krajowa waluta prawdopodobnie nadal może tracić na wartości i to nie tylko do USD, ale również do większości pozostałych walut.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: