Nowości

Komentarz walutowy z 31.08.2015

, autor:

Marcin Lipka

Wypowiedzi przedstawicieli Fed dla mediów, okazują się ważniejsze, niż wystąpienia bankierów centralnych podczas oficjalnych przemówień w Jackson Hole. Tsipras cieszy się coraz mniejszym zaufaniem w Grecji. Euro-złoty powinien pozostawać w stosunkowo niewielkim przedziale wahań. Jutro PMI z Polski.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: PMI z Chicago za sierpień (szacunki: 54.5).
  • Jutro o 9.00: Indeks PMI z polskiego przemysłu (szacunki: 54.2).

Jackson Hole ważne, ale nie kluczowe

Oficjalne wystąpienia bankierów centralnych dotyczące inflacji, nie wnosiły dużo świeżości na rynku. Przedstawiciele władz monetarnych z USA czy Europy sugerowali, że wzrost cen konsumentów powinien powracać do średnioterminowego celu, czyli okolic dwóch procent. Najważniejsze wystąpienie Stanleya Fischera było za to bardzo dokładnie przygotowane, by przypadkiem nie zasugerować momentu podniesienia stóp procentowych za oceanem.

Według nas, dużo ważniejsze były wypowiedzi poszczególnych członków Fedu dla mediów, a zwłaszcza wywiady Stanleya Fischera dla CNBC oraz Dennisa Lockharta dla telewizji Bloomberg. Zarówno ze słów wiceszefa Rezerwy Federalnej, jak i przewodniczącego oddziału amerykańskiego banku centralnego z Atlanty, można było wysnuć następujące wnioski.

Po pierwsze obaj traktują ostatnie wydarzenia w Azji poważnie i chcą obserwować dalszy rozwój sytuacji. Hipotetyczny wpływ chińskiego spowolnienia raczej nie powinien zmienić ich podejścia co do rodzimej polityki monetarnej. Zacieśnienie monetarne rozpocznie się prawdopodobnie w tym roku.

Po drugie, co jest stosunkowo dziwne, przedstawiciele Fedu nadal sugerują, iż najbliższe dane makroekonomiczne będą ważne dla nadchodzących decyzji. Czy jednak klika najbliższych odczytów (w tym i w przyszłym tygodniu) może zmienić decyzję, która powinna być kumulacją poprawy amerykańskiej gospodarki w ostatnich latach i prognozą na najbliższe kwartały? Prawdopodobnie nie, ale może to być dobry powód do wytłumaczenia decyzji. Ostatnie dane były bardzo dobre.

Po trzecie, jeszcze raz potwierdziła się koncepcja, iż po pierwszej podwyżce możemy zobaczyć wyjątkowo długi okres pauzy w podejmowaniu kolejnych decyzji. Było to zwłaszcza widoczne w wywiadzie Fischera dla CNBC. Wiceszef Fed powiedział, że po pierwszym zacieśnieniu o 25 punktów bazowych, „będziemy lekko dostosowywać pokrętło i prawdopodobnie poczekamy chwilę, nim zrobimy coś jeszcze”. Ta „chwila” może według nas wynieść nawet ponad pół roku, jeżeli np. Fed podniesie stopy procentowe w październiku. Kolejna podwyżka nastąpiłaby wtedy w czerwcu 2016 roku, a do tego czasu koszt pieniądza wzrósłby jedynie z przedziału 0-0.25% do 0.25-0.50%. To byłby dobry moment na dłuższą korektę amerykańskiej waluty.

Problemy Tsiprasa

Dzisiejszy „Financial Times” donosi o kolejnych problemach Tsiprasa. Były grecki premier, który jeszcze niedawno liczył na szybką reelekcję i zdobycie większości miejsc w parlamencie, wyraźnie oddala się od tego celu. „FT” pisze, iż po oderwaniu się bardziej radykalnego skrzydła, przewaga Syrizy nad Nową Demokracją stopniała do około 2 punktów procentowych, z ponad 12 osiąganych w czerwcu.

Sama popularność Tsiprasa również bardzo wyraźnie się obniżyła. Obecnie byłego premiera darzy zaufaniem jedynie 29% respondentów, w porównaniu do poparcia w okolicach 60% z poprzedniego miesiąca, według ankiety przeprowadzonej przez Uniwersytet Macedonii. Do społeczeństwa zaczyna więc wyraźnie docierać, iż czekają je ciężkie czasy, a konfrontacja z Brukselą była jednak złą strategią.

Czy jednak zagraża to wprowadzaniu reform narzuconych przez wierzycieli? Niekonieczne. Cytowany przez „FT” tymczasowy lider Nowej Demokracji twierdzi, iż jego partia jest w stanie utworzyć koalicję z Syrizą, jeżeli ugrupowanie Tsiprasa nie zdobędzie wymaganej do rządzenia większości.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Szanse na wrześniowe podniesienie stóp procentowych są nadal stosunkowo niewielkie, mimo iż według wyliczeń Bloomberga, w ostatnich dniach wzrosły z okolic 20% do 40%. Nie należy jednak wykluczyć podwyżki w październiku, co w obecnych warunkach mogłoby być dobrym kompromisem. W najbliższych dniach najważniejsze powinny być jednak poszczególne dane z amerykańskiej gospodarki, a zwłaszcza przemysłowy ISM (jutro) oraz piątkowe payrollsy. Jeżeli odczyty z amerykańskiego rynku pracy będą solidne, czyli powyżej 250 tys., możemy zakończyć tydzień nawet w okolicach 1.10 na EUR/USD.

Stabilizacja, a jutro PMI

Scenariuszem bazowym dla notowań pary EUR/PLN, jest nadal stabilizacja notowań. Uspokojenie się sytuacji w Azji oraz stosunkowo wyważone komentarze przedstawicieli Rezerwy Federalnej, nie dają powodu kapitałowi portfelowemu do podejmowania bardziej nerwowych decyzji. Stąd większość dzisiejszych transakcji powinna odbywać się w graniach 4.22-4.23 za euro.

Jutro rano natomiast mamy odczyt polskiego PMI z przemysłu. Publikacja może być nieco gorsza od oczekiwań, ze względu na fakt przeprowadzenia ankiet w momentach zagrożenia wyłączeniami elektryczności z powodu upałów, a także na początku poważnych zaburzeń w Chinach. Stąd samo osiągnięcie wartości bliskich konsensusowi (54.5), będzie według nas pozytywnym sygnałem i powinno wzmocnić złotego o około 1 grosz w relacji do głównych walut.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1150-1.1250 1.1250-1.1350 1.1050-1.1150
Kurs EUR/PLN 4.2100-4.2500 4.2200-4.2600 4.2000-4.2400
Kurs USD/PLN 3.7400-3.7800 3.7200-3.7600 3.7600-3.8000
Kurs CHF/PLN 3.8900-3.9300 3.8900-3.9300 3.8900-3.9300

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5450-1.5550 1.5350-1.5450 1.5550-1.5650
Kurs GBP/PLN 5.7800-5.8200 5.7600-5.8000 5.8000-5.8400

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: