Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 01.12.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Funt mocniejszy po sugestiach, iż Wielka Brytania może zapłacić za dostęp do wspólnego rynku. Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych znacznie powyżej oczekiwań, choć dzisiaj to ropa i obligacje amerykańskie dyktując warunki. Złoty, wraz z innymi walutami krajów wschodzących, wyraźnie słabnie - EUR/PLN najwyżej od końca czerwca br.

Brexit łagodniejszy?

David Davis, Sekretarz Stanu ds. Opuszczenia Unii Europejskiej, nieformalnie nazywanym Ministrem ds. Brexitu, zasugerował dzisiaj w Izbie Gmin (House of Commons), że rząd brytyjski może rozważać płacenie Unii Europejskiej za dostęp do wspólnego rynku. Davis potwierdził, że rząd będzie rozważał m.in. tę opcję podczas procesu wywołanego Art. 50 Traktatu z Lizbony. “Głównym kryterium jest to, abyśmy osiągnęli jak najkorzystniejszy dostęp dóbr i usług do Unii Europejskiej” - powiedział Davis w Izbie Gmin.

Z kolei rzeczniczka prasowa Premier Wielkiej Brytanii potwierdziła, że poglądy Davisa są zbieżne z dotychczasowym przekazem rządu, odnośnie tego jak będzie on rozdysponowywał pieniędzmi podatnikami. Wspomniany powyżej dostęp do wspólnego rynku mógłby wskazywać, że proces opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię może być łagodniejszy niż się tego spodziewano. W wyniku powyższych sugestii Ministra ds. Brexitu funt szterling umacnia się dzisiaj znacznie - para GBP/USD rosła o ok. 1,5% do 1,27, poziomu najwyższego od 6. października czyli sprzed “flash crash”.

Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych zignorowane

Departament Pracy w USA podał, że liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła o 17 tys. do 268 tys. Po wyborach prezydenckich ich liczba spadła do najniższego poziomu od 43 lat (233 tys.), jednakże tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni nastąpił wzrost o 35 tys. Powyższe dane są teoretycznie negatywne dla gospodarki amerykańskiej i dolara, lecz rynki je praktycznie zignorowały.

Ceny ropy kolejny dzień z rzędu mocno rosły (ok. 3%), co powoduje także dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych. Rentowność 5-letnich obligacji rządu USA wzrosła do najwyższych poziomów (1,9%) od maja 2011 r. Analogicznie jak w przypadku ich gwałtownego wzrostu pod wyborach prezydenckich w USA, najbardziej traciły na tym waluty krajów wschodzących.

Złoty traci

Dzisiejszy gwałtowny wzrost rentowności obligacji amerykańskich spowodował relatywnie duży odpływ kapitału z krajów wschodzących, w tym Polski. Złoty pomimo lepszych od oczekiwań danych PMI przemysłu również znacznie tracił. Dolar kosztował już prawie 4,22, powiększając 14-letnie rekordy. Za euro płaciliśmy najwięcej od 24 czerwca, czyli dnia po niespodziewanym wyniku referendum, na którym Brytyjczycy zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. Na rynku międzybankowym euro kosztowało ponad 4,47 zł.

Relatywnie stabilna relacja franka szwajcarskiego do złotego również rosła do najwyższych od 10 dni poziomów, tj. nieco ponad 4,15 zł. Globalny sentyment w połączeniu z sugestiami dostępu do wspólnego rynku w zamian za kontrybucje do budżetu UE zdecydowanie wzmacniały relacje funta do złotego. Para GBP/PLN była na najwyższym poziomie od 14 lipca (5,33 zł), choć do tego sprzed Brexitu brakuje jeszcze ok. 40 gr.

Jutro na rynku

CIPS opublikuje jutro o 10.30 listopadowy wskaźnik PMI dla budownictwa w brytyjskiej gospodarce. Od września 2014 r. indeks ten znajdował się w trendzie stopniowo zmniejszającej się wartości, by w czerwcu i lipcu bieżącego roku znaleźć się nawet poniżej granicy 50 (oznaczającej spadającą aktywność w branży). We wrześniu i październiku jednak jego wartość wzrosła ponad 50 do najwyższych poziomów od marca br. mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na PMI wynoszące 52,2, co byłoby o 0,4 mniejszą wartością niż w październiku. Gdyby powyższe jutrzejsze dane odbiegały od konsensusu, mogłoby to zwiększyć poziom wahań brytyjskiej waluty, która w kontekście Brexitu jest szczególnie wrażliwa na dane dotyczące stanu gospodarki.

Godzinę przed otwarciem sesji na nowojorskiej giełdzie poznamy dane Biura Statystyki Pracy odnośnie rynku pracy w USA w listopadzie. Stopa bezrobocia stopniowo spadała począwszy od października 2009 r., kiedy wynosiła 10,2%. Pod koniec 2015 r. osiągnęła 5% i wokół tej granicy oscylowała w ostatnich miesiącach. Konsensus rynkowy zakłada pozostanie stopy bezrobocia na niezmienionym poziomie (4,9%) w stosunku do październikowego odczytu.

Rynki mogą zatem w większym stopniu zareagować zwiększeniem wahań w przypadku danych dotyczących zmiany zatrudnienia w sektorze prywatnym oraz tempa zmiany przeciętnego wynagrodzenia. Wczoraj ADP zaprezentował raport, z którego wynikało, że zatrudnienie to wzrosło znacznie powyżej oczekiwań (170 tys.) do poziomu 219 tys. Prognozy dotyczące danych Biura Statystyki Pracy zakładają jego wzrost o 175 tys., w porównaniu do 161 tys. miesiąc wcześniej.

Biorąc pod uwagę wczorajsze dane ADP, może okazać się, że jutrzejszy raport również okaże się wyższy od konsensusu, co prawdopodobnie wzmocniłoby nieco dolara. Istotna może też się okazać zmiana poziomu średniego godzinnego wynagrodzenia, które pośrednio wpływa na wydatki konsumentów, które stanowią o większości PKB. Wyższe ich tempo pozytywnie oddziałuje na tempo wzrostu PKB, a więc jest też pozytywne dla dolara. Miesiąc temu wzrost średniego godzinnego poziomu wynagrodzenia wzrósł o 0,4% m/m i był najwyższym od marca br., choć w listopadzie oczekiwania rynku są na niższym o 0,2 pkt. proc. poziomie.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: