Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.12.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Notowania polskiej waluty tylko z niewielkimi zmianami, ale krajowe wydarzenia polityczne mogą zwiększyć jej wahania. Rynek czeka na jutrzejszy raport Departamentu Pracy USA - prawdopodobieństwo istotnych zmian jeszcze dzisiaj jest zatem ograniczone.

Stabilny złoty, ale możliwe zwiększenie wahań

Notowania złotego podczas dzisiejszej sesji były stosunkowo stabilne. Złoty w relacji do głównych walut znajdował się na analogicznym poziomie co pod koniec poprzedniego dnia. W kolejnych godzinach kalendarz publikacji jest praktycznie pusty, stąd teoretycznie prawdopodobieństwo istotnych zmian na złotym jest ograniczone. Teoretycznie, bo wydarzenia polityczne w Polsce mogą istotnie zwiększyć skalę zmienności waluty. Ponadto, cały czas aktualna jest kwestia Brexitu, a informacje dochodzące na ten temat o przybliżeniu lub oddaleniu porozumienia mogą zwiększać wahania na parze GBP/PLN.

Dla złotego, piątek może także okazać się istotnym dniem. Jutro poznamy prawdopodobnie najważniejszą publikację tego tygodnia - listopadowy raport z rynku pracy w USA. Gdyby spowodował on istotną aprecjacją dolara w połączeniu ze zwiększeniem się rentowności obligacji skarbowych w USA, złoty wraz z innymi walutami krajów wschodzących mógłby wyraźnie tracić na wartości. Złotego też nie wspiera nadal gołębie nastawienie większości członków Rady Polityki Pieniężnej, która nie spodziewa się podwyżek stóp przed końcem 2018 r.

Małe zmiany na EUR/USD

Notowania euro oraz dolara pozostawały również blisko wczorajszych poziomów. Para EUR/USD nadal znajdowała się w okolicy 1,18. Ze strefy euro pojawiły się dość mieszane informacje - tempo wzrostu regionu wspólnej waluty wyniosło w III kw. 2,6%, o 0,1 pkt proc. więcej niż wg wcześniejszych danych. Z drugiej strony jednak, przemysł niemiecki zanotował drugi miesiąc spadków produkcji z rzędu (w ujęciu miesięcznym). Jeżeli chodzi o dolara, dzisiejsze dane Departamentu Pracy pokazały, że liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu wyniosła 236 tys. i była niższa o 4 tys. od oczekiwań, jak i o 2 tys. od tych z poprzedniego tygodnia.

Dane te jednak są raczej drugorzędne, jeżeli chodzi o ich wpływ na dolara. Potrzeba byłoby istotnego spadku (w okolice ostatnich 44-letnich minimów), aby wywrzeć zauważalną reakcję na dolarze. Obecnie większość uczestników rynku prawdopodobnie oczekuje już jutrzejszego raportu z rynku pracy. Fakt ten będzie raczej ograniczał istotniejsze zmiany w wycenach obu tych walut, szczególnie, że w kolejnych godzinach nie poznamy już żadnych ważnych danych makroekonomicznych.

Jutro na rynku

O godz. 10:30 Biuro Statystyki Narodowej (ONS) opublikuje dane o produkcji przemysłowej w październiku w brytyjskiej gospodarce. Począwszy od czerwca, tempo jej wzrostu stopniowo zwiększało się - jeszcze w maju wynosiło -0,2% w skali roku, podczas gdy we wrześniu już 2,5%. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na dalszy wzrost tempa do 3,9%; analogiczny odczyt spodziewany jest dla głównej składowej produkcji, czyli przetwórstwa przemysłowego.

Silny wzrost w październiku może wynikać przede wszystkim z niskiej bazy w zeszłym roku, kiedy produkcja zmniejszyła się o 0,9% w skali roku. Razem z danymi o produkcji przemysłowej poznamy także dane z sektora budowlanego. W przeciwieństwie do sektora przemysłowego, aktywność wśród brytyjskich firm budowlanych w ubiegłym roku w październiku wzrosła (o 0,7% w skali roku) i również w tym oczekiwania rynkowe wskazują na jej zwiększenie o 1,9% w październiku (we wrześniu rosła w tempie 1,1%).

ONS o tej samej godzinie przedstawi także informacje dotyczące bilansu handlowego Wielkiej Brytanii w październiku. Miesiąc wcześniej deficyt wyniósł 11,25 mld funtów i okazał się najniższy od marca. Konsensus rynkowy wskazuje na jego niewielki wzrost do 11,45 mld funtów w październiku.

Biorąc pod uwagę ostatnie istotne wahania funta, publikacje powyższych danych mogą jeszcze zwiększyć nerwowość jego notowań. Tematem numer jeden, który zarazem w największej mierze wpływa obecnie na wycenę brytyjskiej waluty, są negocjacje ws. Brexitu (z Irlandią i UE). Jednakże, gdyby powyższe dane w istotny sposób odbiegały od konsensusu - w szczególności w przypadku produkcji przemysłowej - moglibyśmy zaobserwować większą zmienność na funcie.

Cztery godziny później Departament Pracy w USA opublikuje listopadowy raport z amerykańskiego rynku pracy Poznamy w nim dane m.in. o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym, stopę bezrobocia oraz zmianę poziomu wynagrodzeń. Uwaga uczestników rynku może być w największej mierze skupiona na tych ostatnich.

Wzrost wynagrodzeń może wywoływać presję na inflację, co w kontekście obecnie zwiększonej niepewności wokół podwyżek stóp w USA w 2018 r. może powodować, że na dane te dolar może być szczególnie wrażliwy. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wzrost przeciętnego wynagrodzenia za godzinę o 0,3% w stosunku do ubiegłego miesiąca (oraz 2,7% w skali roku).

Odczyt wyższy od wskazanych mógłby sugerować większą presją na inflację, zwiększając nieco prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w 2018 r., co w efekcie, prawdopodobnie umocniłoby dolara. Uwaga rynku na te dane może być skupiona tym bardziej, że w poprzednich dwóch miesiącach odbiegały one wyraźnie od oczekiwań. We wrześniu zanotowano ich wzrost o 0,5% w skali miesiąca, natomiast w październiku pozostały na niezmienionym poziomie (oczekiwano wzrostu o 0,2%).

Inflacja w USA obecnie nie wykazuje tendencji wzrostowych - przyczyny tego stanu nie są do końca zidentyfikowane, co dodatkowo utrudnia ocenę przyszłego poziomu stóp procentowych. W przypadku, gdyby również i w listopadzie dane o wynagrodzeniach zawiodły, dolar mógłby wyraźnie tracić na wartości i oddać zyski wypracowane w ostatnich dniach.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: