Popołudniowy komentarz walutowy z 19.01.2017

19.01.2017 16:38 | Bartosz Grejner

Europejski Bank Centralny nie zaskakuje, lecz stosunkowo gołębi przekaz Mario Draghiego (szefa EBC) osłabia euro. Lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiej gospodarki wzmacniają dolara. Polska produkcja przemysłowa i produkcja budowlano-montażowa pozytywnie zaskakuje.

Draghi osłabia euro

Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe oraz program skupu aktywów bez zmian. Aktywa skupowane będą w wysokości 80 mld euro miesięcznie do marca, a począwszy od kwietnia, wynosił będzie 60 mld euro aż do grudnia 2017 lub dłużej, aż Rada Gubernatorów będzie widziała trwałą poprawę ścieżki wzrostu inflacji. Jednocześnie Rada zastrzega, iż w przypadku gdyby warunki ekonomiczny okazały się mniej sprzyjające, jest gotowa zwiększyć rozmiar lub czas trwania programu.

Podczas konferencji prasowej Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego, stwierdził, iż nie omawiano tematu zmniejszania programu skupu aktywów. Podkreślił też, iż nadal nie ma przekonujących znaków aby trend inflacji bazowej ulegał wzrostowi. Natomiast stwierdził, iż obecne niskie stopy procentowe są konieczne aby w przyszłości mogły być wyższe.

Wypowiedzi Mario Draghiego widocznie osłabiły euro. Jego konferencja prasowa zbiegła się również w czasie z danymi Departamentu Pracy USA, które podało, iż liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 234 tys., poniżej oczekiwań na poziomie 254 tys., i tylko 1 tys. więcej od historycznych minimów z początku listopada. Powyżej konsensus wzrósł także indeks Fed Filadelfia, mierzący aktywność przemysłową w rejonie Filadelfii. Wzrósł on do 23,6 pkt, najwyższej wartości od dwóch lat.

Dane te przede wszystkim spowodowały, iż para EUR/USD spadała ponownie poniżej poziomu 1,06, podczas gdy USD/JPY wzrastałą powyżej 115 (pierwszy raz od 6 dni). Sprawiło to, że indeks dolara (DXY) wzrastał nawet do poziomu 101,5. Końcówka tygodnia może być ciekawa dla inwestorów: jutro w nocy (2.00) wypowiedź szefowej Fed a o 18.00 przemówienie inauguracyjne Donalda Trumpa, choć biorąc pod uwagę dzisiejszą stosunkowo gołębią konferencję Mario Draghiego, większe prawdopodobieństwo jest, iż dolar ostatecznie zyska na wartości.

Lepsze od oczekiwań dane z polskiej gospodarki

Główny Urząd Statystyczny podał dzisiaj, że produkcja przemysłowa wzrosła w grudniu o 2,3% r/r, powyżej oczekiwań na poziomie 1,6%; w tym sektor przetwórstwa przemysłowego zanotował wzrost o 3,7% r/r. Wart odnotowania był mniejsz od oczekiwań (na poziomie -12,5%) spadek produkcji budowlano-montażowej, który wyniósł -8% r/r. Produkcja ta w ostatnim miesiącu była w dobrej kondycji, jeżeli popatrzymy na wzrost miesiąc-do-miesiąca, który wyniósł 34,8% w stosunku do listopada.

Dzisiaj też GUS opublikował raport grudniowej sprzedaży detalicznej, która zwiększyła się o 6,4% r/r, co było nieznacznie poniżej zeszłomiesięcznego odczytu wynoszącego +6,6%. W największym stopniu wzrosła sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych - o 19% r/r (29,8% m/m). Dzisiejsze lepsze od oczekiwań dane zarówno o produkcji przemysłowej jak i sprzedaży detalicznej to pozytywny sygnał w kontekście wzrostu gospodarczego w IV kwartale. Końcówka roku w wykonaniu polskiej gospodarki była naprawdę dobra i powyżej oczekiwań, jedynie dane październikowe zawiodły oczekiwania rynkowe. Sugeruje to, że tempo wzrostu w całym 2016 r. najprawdopodobniej nie spadło poniżej 2%, jednakże będzie niższe od zakładanych przez Rząd 3,4%.

Polska waluta zachowywała się stosunkowo stabilnie w reakcji na dane - EUR/PLN nadal oscylowało wokół poziomu 4,37, podobnie jak w poprzednich dniach notowań. Natomiast wyżej opisane umocnienie się dolara spowodowało wzrost ceny dolara wyrażonej w złotym o nieco ponad 2 grosze do 4,12 zł. Globalnie silniejsza brytyjska waluta spowodowała również, że obserwowaliśmy najdroższego funta w relacji złotego od 10 dni - kosztował nieco ponad 5,07 zł.

Jutro na rynku

Przewodnicząca Rezerwy Federalnej, Janet Yellen, będzie miała swoje kolejne wystąpienie o 2.00 w nocy (polskiego czasu) w Instytucie Badań Ekonomicznych Uniwersytetu Stanforda. Jej ostatnie wystąpienie (wczoraj) wzmocniło dolara po tym jak zasugerowała, iż większość członków Rady Gubernatorów oraz prezydentów regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej spodziewa się “kilku” podwyżek stóp procentowych co roku do końca 2019 r. Inwestorzy więc z uwagą przysłuchiwać się będą słowom przewodniczącej Yellen, próbując wychwycić sugestie odnośnie (przede wszystkim) przyszłego poziomu stóp procentowych.

O 10.30 Biuro Statystyki Narodowej (ONS) opublikuje grudniowe dane o sprzedaży detalicznej w brytyjskiej gospodarce. To dobry wyznacznik, który może mówić o poziomie konsumpcji w gospodarce, która z kolei stanowi o większości PKB. Biorąc pod uwagę ostatnie wahania na funcie związane z Brexitem oraz wypowiedziami premier Wielkiej Brytanii Theresy May nt. tego procesu, jutrzejsza publikacja może zwiększyć poziom wahań brytyjskiej waluty, jako że może dać lepszy pogląd inwestorom na to jakie będzie tempo wzrostu PKB w IV kwartale.

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wzrost tej sprzedaży w grudniu o 7,2% r/r (wobec wzrostu 5,9% w listopadzie). Wskaźnik bazowy (z wyłączeniem sprzedaży energii i pojazdów) według oczekiwań rynkowych powinien wzrosnąć o 7,6% r/r, w porównaniu do 6,6% wzrostu zanotowanych w listopadzie.

Wydarzeniem dnia będzie prawdopodobnie inauguracyjne przemówienie prezydenta-elekta Donalda Trumpa jutro o 18.00. Biorąc pod uwagę jak jego ostatnie wystąpienie czy wpisy na mediach społecznościowych wpływają na wycenę dolara czy spółek giełdowych, możemy spodziewać się istotnych wahań w/w. W szczególności gdyby Trump odniósł się do zapowiadanego zwiększenia wydatków infrastrukturalnych czy obniżenia podatków. W swojej ostatniej wypowiedzi dla Wall Street Journal, Trump stwierdził, iż dolar jest zbyt drogi co wywołało falę wyprzedaży amerykańskiej waluty. Istnieje obawa, że tego typu sugestie mogą ponownie paść, co wprowadza więcej niepewności na rynek i prawdopodobnie spowoduje większy poziom wahań w okolicy przemówienia inauguracyjnego.

O 19.00 Baker Hughes opublikuje dane o ilości aktywnych wiertni. W raporcie z zeszłego tygodnia ich liczba nieoczekiwania spadłą z 529 do 522. Jednakże to nadal blisko najwyższych poziomów obserwowanych w 2016 r. (ze stycznia). W ostatnich dniach ceny ropy poddawane są stosunkowo dużym wahaniom, za sprawą spekulacji, iż wzrost cen ropy spowodował (szybszy niż oczekiwano) wzrost produkcji ropy z łupków w USA. Powodem także są wahania wartości dolara, w których ceny ropy są wyrażane. Dodatkowo, rynek cały czas nie jest do końca przekonany, iż członkowie OPEC będą realizować postanowienia porozumienia, które obowiązuje od stycznia br. Publikacja Baker Hughes, w przypadku gdyby wykazała dalszy wzrost aktywnych wiertni zgodny z trendem, mogłaby potwierdzić przekonanie rynku o powrocie produkcji ropy z łupków i wywołać presję podażową na ceny ropy.



Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

19.01.2017 | 13:17

Komentarz walutowy z 19.01.2017

Kilka stosunkowo jastrzębich stwierdzeń z wczorajszego wystąpienia Janet Yellen potwierdza grudni...

18.01.2017 | 16:35

Popołudniowy komentarz walutowy z 18.01.2017

Brytyjski rynek pracy pozytywnie zaskakuje, lecz wpływ na funta ograniczony. Inflacja konsumencka...

18.01.2017 | 11:20

Komentarz walutowy z 18.01.2017

Największy jednodniowy wzrost funta od 1993 roku po wystąpieniu brytyjskiej premier Theresy May. ...

17.01.2017 | 16:10

Popołudniowy komentarz walutowy z 17.01.2017

Oczekiwane z niecierpliwością wystąpienie Theresy May, premier Wielkiej Brytanii, wzmacnia funta....