Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 20.07.2017

Europejski Bank Centralny nie zaskakuje, choć spowodował istotne wahania euro. Złoty ma szansę skorzystać po dzisiejszym komunikacie i konferencji EBC.

Duże wahania, ale sytuacja bez zmian

Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny (EBC) pozostawił zarówno stopy procentowe, jak i program skupu aktywów bez zmian. W takiej samej treści jak przed miesiącem pozostał komunikat EBC towarzyszący tej decyzji. Ostatnio na rynku pojawiały się spekulacje o możliwym wygaszaniu luzowania ilościowego, stąd część uczestników rynku mogła oczekiwać usunięcia z komunikatu części o zwiększeniu lub wydłużeniu skupu aktywów.

Fakt pozostawienia tej części wyraźnie zawiódł część inwestorów - euro tuż po opublikowaniu komunikatu straciło na wartości. Para EUR/USD spadła poniżej poziomu 1,15, wyznaczając nowe minima dnia i osiągając najniższy kurs od dwóch dni. Jednakże podczas konferencji prasowej kurs EUR/USD wystrzelił z powrotem do ok. 1,156 po słowach Mario Draghiego, prezesa EBC, który podkreślił oczekiwania solidnego wzrostu gospodarczego w strefie euro w kolejnych okresach.

To prawdopodobnie jednak zbyt mało, by utrzymać wzrost euro. Draghi powiedział, że kontynuowanie obecnej polityki monetarnej jest niezbędne do osiągnięcia trwałego wzrostu ścieżki inflacyjnej. Ponadto główny wskaźnik inflacji prawdopodobnie pozostanie na analogicznym do obecnego poziomu (ok. 1,3% r/r), a wzrost wskaźnik bazowy (z wył. cen żywności czy energii) jest obecnie stłumiony i jego zwiększenia EBC spodziewa się w średnim okresie.

Draghi dodał również, że EBC nie chciałaby zagrozić wzrostowi cen, który będzie następował dzięki wzrostowi gospodarczemu oraz zwiększającym się płacom, poprzez zaostrzanie teraz polityki monetarnej. Stąd po uspokojeniu się wahań na rynku, euro może powrócić w okolice poziomów sprzed konferencji EBC lub nawet nieco się osłabić.

Złoty nieco silniejszy

Dzisiejszy komunikat i konferencja prasowa EBC mogą okazać się pozytywne dla złotego. Warunki po raz kolejny stały się sprzyjające dla polskiej waluty: zachowanie łagodnej polityki monetarnej przez EBC wzmocniło europejskiego parkiety giełdowe, przy czym nie wzmocniły dolara (gdzie również przez słabe dane spadło prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych).

Złoty ok. godziny 15 wyraźnie zyskiwał wobec dolara, franka czy funta - kurs wymiany wobec tych walut znalazł się blisko ostatnich minimów. Kurs EUR/PLN był bardziej stabilny i znajdował się w okolicy 4,21. Relacja euro do złotego charakteryzuje się niższą niż wyżej wymienionych walut zmiennością w stosunku złotego. Stąd w przypadku scenariusza osłabienia euro, para EUR/PLN prawdopodobnie powróci w okolice 4,20.

Jutro na rynku

Kalendarz zaplanowanych wydarzeń na jutro jest stosunkowo ograniczony. Inwestorzy prawdopodobnie w dalszym stopniu będą dyskontować wczorajszy komunikat EBC. O 19.00 Baker Hughes opublikuje dane o liczbie aktywnych wiertni ropy w USA. W zeszłym tygodniu osiągnęła ona poziom najwyższy od kwietnia 2015 r.(765). W tym tygodniu cena ropy Brent wzrosła do ok. 50 dol. za baryłkę, gdy dane EIA wskazały, że zapasy ropy, benzyny i destylatów zmniejszyły się w stosunku do zeszłego tygodnia.

Jednakże, produkcja nadal wykazuje tendencje wzrostowe (wzrost o 32 tys. baryłek dziennie w stosunku do zeszłego tygodnia), a popyt na benzynę zmniejszył się mimo szczytu sezonu, w którym teoretycznie powinien wyraźnie wzrastać.

Kolejny wzrost liczby aktywnych wiertni mógłby nieco zatrzymać aprecjację cen ropy, gdyż oznaczałby, że amerykańscy producenci będą zwiększali dalej produkcję, co przełoży się na większą podaż ropy. W kontekście ostatnich danych o produkcji krajów zrzeszonych w OPEC, która wzrosła w czerwcu, a zgodność z porozumieniem o ograniczeniu wydobycia nieco spadła, może to wytwarzać dodatkową presję na ceny ropy.

Dwie godziny później CFTC opublikuje dane m.in. o liczbie pozycji zajmowanych przez fundusze hedgingowe na ropie. Istotny wzrost pozycji długich i spadek krótkich mógłby dodatkowo wesprzeć ceny ropy. Jednakże, mimo ostatniego zwiększenia się cen ropy, warunki nie są do końca sprzyjające do utrzymania takiego tempa wzrostu. Produkcja z łupków w USA cały czas wzrasta, a OPEC boryka się również z problemem rosnącej produkcji w krajach wykluczonych z porozumienia o jego ograniczeniu, takich jak Libia czy Nigeria, co generuje presję na ceny ropy uniemożliwiającą szybkie jej wzrosty.

Utrzymujące się stosunkowo niskie ceny ropy osłabiają wycenę walut krajów, których eksport ropy stanowi dużą część przychodów, a także zmniejszają presję inflacyjną na świecie (co obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach).

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: