Nowości

Komentarz walutowy z 10.02.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Kolejne złe doniesienia z Chin odpowiadają za utrzymanie awersji do ryzyka na rynkach finansowych. Frank pozostaje powyżej 4 zł. Drugi słaby dzień dla złotego z rzędu.

Azjatyckie gospodarki radzą sobie coraz gorzej. Najwięcej niepokoju budzi postawa Chin – drugiej co do wielkości gospodarki świata. Ostatnie dane o handlu zagranicznym pokazały osłabienie aktywności gospodarki. Zwłaszcza spadek importu o 19 procent – znacznie więcej niż prognozowane minus 3 procent – budzi zdecydowanie złe odczucia.

Także dzisiejsze dane nie sprostały oczekiwaniom, pokazując pogłębienie trudności przeżywanych przez Państwo Środka. Inflacja konsumencka spadła do 0.8 procent rok do roku – najniżej od pięciu lat. Ponadto inflacja producencka obsunęła się dalej w negatywne terytoria, spadając do minus 4.3 procent z minus 3.3 procent ostatnim razem.

Postawa Chin budzi jednoznacznie negatywne odczucia, podobnie jak cały region. W 2014 roku gospodarka Państwa Środka urosła o 7.4 procent – mniej niż założony przez rząd cel 7.5 procent. Chociaż kolejne słabe dane zwiększają szansę, że Ludowy Bank Chin oraz rząd nasilą stymulację, to jednak ten fakt nie zdołał zniwelować podwyższonej awersji do ryzyka na rynkach.

Także dane o produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii wypadły poniżej oczekiwań (minus 0.2 procent wobec plus 0.1 procent), sugerując postępujące ochłodzenie koniunktury. Brytyjska gospodarka to po Stanach Zjednoczonych najlepiej prosperująca rozwinięta gospodarka po kryzysie. Pozytywna ocena Wielkiej Brytanii ostatnio została mocno nadszarpnięta, zwiększając obawy inwestorów.

Tłem dla ostatnich kiepskich doniesień z gospodarki jest rosnący niepokój dotyczący Grecji (negatywne scenariusze zakładają nawet rozpad strefy euro) oraz nasilenie kryzysu na Ukrainie. Te dwa zasadnicze źródła ryzyka sprawiają, że inwestorzy są bardzo wrażliwi na wszelkie niekorzystne informacje oraz odchodzą od ryzykownych aktywów do bezpiecznych lokat kapitału.

Frank powyżej 4 zł

Negatywny sentyment na rynkach finansowych popycha do góry franka szwajcarskiego. Para EUR/CHF utrzymuje się na poziomie około 1.0450 – poniżej nieoficjalnego zakresu wahań 1.05-1.10 akceptowanego przez Szwajcarski Bank Narodowy.

Silny frank będzie skłaniać SNB do interweniowania na rynku walutowym, co powinno przynieść osłabienie helweckiej waluty, jak tylko negatywny sentyment na szerokim rynku ulegnie zmniejszeniu. Aktywną obecność banku centralnego na rynku potwierdził ostatnio jego prezes Thomas Jordan, a także dane o rezerwach walutowych oraz depozytach sektora finansowego.

Czynnikiem, który mógłby osłabić franka, były dane o inflacji. Chociaż spadek cen konsumpcyjnych (o 0.5 procent rok do roku) był najsilniejszy od 2013 roku, to jednocześnie był mniejszy od prognoz. Dlatego jak na razie frank pozostaje niewrażliwy na przesłanki przemawiające za jego osłabieniem.

Złoty słabnie

Od poniedziałkowej sesji złoty pozostaje pod presją sprzedających. Para CHF/PLN drugi dzień utrzymuje się powyżej 4 zł. Także dolar oraz euro wyraźnie rosną. Podobnie reagują inne waluty z regionu środkowoeuropejskiego – korona czeska oraz węgierski forint.

Polska waluta, podobnie jak inne z regionu, padła ofiarą awersji do ryzyka na szerokim rynku. Do czasu uspokojenia atmosfery wokół Grecji oraz Ukrainy istnieje niewielka szansa na wyraźne odreagowanie. To oznacza dla złotego stabilizowanie się na obecnym niskim pułapie z tendencją do osłabienia.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: