Nowości

Komentarz walutowy z 13.04.2017

, autor:

Marcin Lipka

Opublikowany wczoraj wieczorem wywiad z Donaldem Trumpem spowodował osłabienie dolara, ale silny jen nadal pokazuje podwyższony poziom awersji do ryzyka. Złoty pozostaje względnie stabilny i jedynie dolar spadł nieco poniżej granicy 4.00 zł.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Saldo rachunku bieżącego w Polsce (minus 31 milionów euro).
  • 14.30: Cotygodniowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w USA (szacunki: 245 tys.).
  • 16.00: Wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (szacunki: 96,5 pkt).

Komentarze prezydenta Trumpa dla „WSJ”

Wczoraj wieczorem, jeszcze przed zakończeniem sesji w USA, „The Wall Street Journal” opublikował serię artykułów i podcastów po około 70 minutowym wywiadzie z Donaldem Trumpem. Pojawiły się w nich trzy tematy, które mogą mieć wpływ na dolara. Dwa negatywne dla USD i jeden raczej pozytywny.

„Myślę, że nasz dolar staje się zbyt silny i częściowo jest to moja wina bo ludzie wierzą we mnie. Ale to szkodzi – to w końcu zaszkodzi”, powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych. Dalej ocenił, że „jest bardzo trudno konkurować, kiedy mamy silnego dolara i inne kraje dewaluują waluty”. Prawdopodobnie jednak to nie te komentarze stały za osłabieniem USD. Powyższy pogląd był sugerowany przez Donalda Trumpa wcześniej i jedynie został teraz potwierdzony.

Wydaje się, że ważniejsze były odniesienia dotyczące stóp procentowych, zwłaszcza że zostały powiązane z informacjami na temat nowych członków Rezerwy Federalnej. „Lubie politykę niskich stóp procentowych”, stwierdził prezydent USA. „WSJ” również pisze, że prezydent jest otwarty w kwestii ponownej nominacji Janet Yellen na stanowisko szefowej Fedu, chociaż, jak przypomina amerykański dziennik, podczas kampanii twierdził, że tego nie zrobi.

Przez część wywiadu wraz z prezydentem był sekretarz skarbu USA. Steven Mnuchin ocenił, że Donald Trump jest „bardzo blisko” nominowania wiceszefa Rezerwy Federalnej oraz obsadzenia kolejnego wakatu w Radzie Gubernatorów. Rynek więc prawdopodobnie połączył komentarze prezydenta dotyczące niskich stóp procentowych z nominacją nowych przedstawicieli Fedu, którzy mogą odpowiadać preferencjom Donalda Trumpa i być bardziej gołębi od konsensusu. To by także tłumaczyło znaczne zmiany obligacji skarbowych USA. Rentowności 5-letnich instrumentów dłużnych spadły do najniższych poziomów od drugiej połowy listopada i osiągnęły wartość 1.75%.

Ostatnia kwestia, która była poruszona podczas wywiadu z prezydentem Stanów Zjednoczonych, dotyczyła możliwego nazwania Chin „walutowym manipulatorem”. Donald Trump powiedział, że Chiny nie zostaną tak ocenione w najbliższym raporcie Departamentu Skarbu. To jednak wydaje się raczej pozytywna, niż negatywna informacja dla dolara, chociaż skala poprzednich komunikatów jest znacznie większa.

Komentarze dla „WSJ” mogą brzmieć negatywnie dla dolara, ale w dłuższym terminie i tak najwięcej będzie zależeć od działań Rezerwy Federalnej i oczekiwanych zmian fiskalnych. Na razie jest stosunkowo ograniczona szansa, by nawet nominacja bardzo gołębich członków Rady Gubernatorów spowodowała ograniczenie tempa zacieśnienia monetarnego. Z drugiej jednak strony, gdyby obecna administracja zaczęła się wycofywać z obiecywanych zmian fiskalnych i ten fakt zacząłby negatywnie wpływać na kondycję całego rynku, wtedy polityka pieniężna rzeczywiście mogłaby zostać zmodyfikowana w kierunku bardziej gołębim i tym samym presja spadkowa na USD zwiększyłaby się wyraźnie. Wywiad dla „WSJ” nie daje jednak na razie podstaw do takich wniosków.

Ograniczony wpływ na złotego

Najsilniej na komentarze ze strony Donalda Trumpa zareagował koreański won, który wzmocnił się zarówno do euro, jak i dolara. Mniejsze napięcie w stosunkach USA-Chiny oraz niższa wycena amerykańskiej waluty, to pozytywna informacja dla krajów EM. Zauważalnie zyskał też meksykański peso, ale część walut rynków wschodzących, których kraje nie są bezpośrednio zależnie od skutków polityki handlowej USA, pozostała względnie stabilna. Dotyczy to np. forinta czy złotego.

Dodatkowo cały czas względnie silny pozostaje jen, co raczej nie pomaga walutom krajów EM w dłuższym terminie. Ogólnie więc wczorajsze wydarzenia powinny mieć ograniczony wpływ na większość par złotowych. Jedynie w bezpośredniej relacji dolar/złoty widać wyższą wycenę polskiej waluty w kontekście do amerykańskiej, ale również tutaj ten wpływ jest stosunkowo niewielki i zamyka się w dwóch groszach.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: