Nowości

Komentarz walutowy z 14.04.2014

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD „czuje presję” gołębich wypowiedzi członków EBC. Kolejne doniesienia z Ukrainy nie powinny mieć decydującego wpływu na rynek. Bullard coraz bardziej jastrzębi. W związku ze zwiększeniem napięcia na wschodzie złoty traci na wartości, jednak spadki krajowej waluty nie przekraczają pół procenta.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30 CET: Sprzedaż detaliczna z USA (szacunki +1.0% m/m).

ECB. Ukraina. Bullard

Miniony weekend był pełen wydarzeń. Przedstawiciele EBC na spotkaniu MFW w Waszyngtonie ponownie pokazywali swoje gołębie oblicza, a napięta sytuacja na wschodzie Ukrainy ponownie znalazła się na czołówkach prasy finansowej. Czy jednak są to wystarczające powody, by przecenić euro i sprowadzić główną parę walutową wyraźnie poniżej obecnych poziomów?

Główną informacją, która przykuła uwagę uczestników rynku walutowego, były komentarze Mario Draghiego. Podczas konferencji prasowej w Międzynarodowym Funduszu Walutowym szef EBC, odpowiadając na pytanie reportera Reuters'a, stwierdził: „Zawsze mówiłem, że kurs walutowy nie jest celem polityki pieniężnej, ale jest ważny dla stabilności cen i wzrostu. W ciągu (nawiązuje do wzmocnienia się euro – przyp. aut.) ostatnich kilku miesięcy (euro – przyp. aut.) staje się coraz ważniejsze dla stabilności cen”. Dalej Draghi kontynuował, że „wzmacnianie się waluty wymaga dalszego poluźnienia polityki monetarnej. Jeśli się chce zachować politykę pieniężną akomodacyjną, dalsze wzmocnienie się waluty wymaga dalszej stymulacji”. Zwłaszcza ta druga część wypowiedzi miała na celu pokazanie rynkowi, że EBC w coraz większym stopniu łączy zachowanie się inflacji z kursem walutowym. Draghi więc chciał zasugerować, że postępujące wzmocnienie euro może być katalizatorem do poluźnienia polityki monetarnej.

W podobny sposób wypowiadali się również inni członkowie banku centralnego strefy euro. Członek zarządu EBC, Benoit Coeure, na antenie telewizji Bloomberg właściwie podsumował to, co Draghi powiedział dzień później. Stwierdził on, że „poziom euro jest ważny w kreowaniu naszej polityki pieniężnej. Wpływa on na inflację, a naszym mandatem jest inflacja. Więc im silniejsze euro, tym większa konieczność stymulacji monetarnej. Z kolei w wywiadzie dla Le Figaro (cytat za Reuters) członek EBC Christian Noyer zaznaczył, że „euro jest obecnie anormalnie mocne, biorąc pod uwagę pozycję strefy euro w cyklu gospodarczym i opóźnienie wzrostu w porównaniu do innych (krajów – przpy. aut.), włączając w to Stany Zjednoczone. Noyer przekazał także podobny komunikat, co Draghi i Coeure twierdząc, że „im euro jest silniejsze, tym bardziej akomodacyjna polityka monetarna jest potrzeba”.

Od otwarcia się sesji w Azji, poza wypowiedziami przedstawicieli EBC, negatywnie na euro oddziałuje zaostrzenie się sytuacji na Ukrainie. Doniesienia na temat hipotetycznej interwencji wojsk ukraińskich przeciwko paramilitarnym siłom reprezentującym separatystyczne postulaty wschodniej części kraju wywołuje zwiększone zagrożenie interwencji sił rosyjskich. Biorąc jednak pod uwagę zarówno przekaz rosyjskich mediów (telewizja RT), jak i dyplomacji, wejście na teren Ukrainy jest mało prawdopodobne (zupełnie inaczej przedstawiano wydarzenia dotyczące Krymu). Dodatkowo poparcie lokalnej społeczności dla Moskwy we wschodniej Ukrainie jest znacznie mniejsze niż miało to miejsce na Półwyspie.

Ciekawy komentarz z Rezerwy Federalnej zaprezentował dzisiejszy Financial Times. W wywiadzie z „FT” James Bullard, przewodniczący Fedu z St. Louis (odbierany jako neutralny, choć ostatnio kieruje się w stronę obozu jastrzębi), powiedział, że to jego kropka (na wykresie punktowym przedstawiającym prognozy stóp procentowych każdego z członków) była na poziomie „4 lub 4.25” (czyli jedna z najwyższych) dla 2016 roku. Nie widzi on także argumentów za tym, by stopy były na niskim poziomie, jeżeli bezrobocie i inflacja będzie blisko długoterminowego trendu. Bullard również stwierdził, że pierwsze podwyżki stóp procentowych przewiduje w pierwszym kwartale 2015.

Reasumując, weekendowe doniesienia były niekorzystne dla euro. Wyraźny komunikat ze strony EBC na temat połączeniu kursu walutowego z polityką monetarną może „schłodzić” zapędy byków do testu poziomu 1.40. Ważne dla głównej pary walutowej będą najbliższe godziny. Jeżeli zejdziemy poniżej 1.38 (np. z powodu lepszych od oczekiwań danych z USA), wtedy osiągnięcie nowych rekordów w tym tygodniu może być trudne.

Osłabienie

Doniesienia zza wschodniej granicy od rana przeceniają krajową walutę i powodują flirtowanie EUR/PLN z poziomem 4.19. Dobrym barometrem geopolitycznego napięcia w jest para dolar-rubel. Rośnie ona około 1%, jednak cały czas jesteśmy około 3% od szczytów zanotowanych w połowie marca. Dopiero przekroczenie tych historycznych poziomów może wywołać większą presję na PLN (biorąc pod uwagę obecną sytuacje jest to mało prawdopodobne).

Prócz napięć na Ukrainie, złoty powinien zwracać uwagę na komunikaty EBC. Im bardziej są one gołębie oraz im większa szansa na wprowadzenie dodatkowej stymulacji monetarnej, tym większe prawdopodobieństwo na wzmocnienie się krajowej waluty lub przynajmniej utrzymanie obecnych poziomów na EUR/PLN.

Reasumując, jeżeli zmniejszy się napięcie za naszą wschodnią granicą, wtedy powinniśmy powrócić bliżej granicy 4.17 na EUR/PLN. Z kolei w przypadku eskalacji konfliktu (bez interwencji zbrojnej Rosji) możemy utrzymywać się bliżej poziomu 4.20. Podobnie scenariusz bazowy wygląda na CHF/PLN.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3750-1.3850 1.3850-1.3950 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.0100-3.0500 2.9900-3.0300 3.0400-3.0800
Kurs CHF/PLN 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6550-1.6650 1.6650-1.6750 1.6450-1.6550
Kurs GBP/PLN 5.0100-5.0500 5.0300-5.0700 4.9900-5.0300

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: