Nowości

Komentarz walutowy z 19.09.2017

, autor:

Marcin Lipka

Na dzień przed posiedzeniem Fedu EUR/USD jest wspierany przez względnie dobre dane makro ze strefy euro oraz brak wzrostu rentowności obligacji skarbowych w USA. Frank najtańszy do euro od „czarnego czwartku”. Funt lekko słabszy po wypowiedziach Carneya. Złoty pozostaje pod presją. EUR/PLN blisko półrocznych szczytów, minimalnie poniżej granicy 4.30.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 14.00: Produkcja przemysłowa oraz budowlano-montażowa z Polski (szacunki: odpowiednio 5.9% r/r oraz 24% r/r),
  • Godz. 14.00: Sprzedaż detaliczna z Polski (szacunki: 7.1% r/r),
  • Godz. 14.30: Pozwolenia na budowę domów w USA oraz rozpoczęte inwestycje w sektorze nieruchomości (szacunki: odpowiednio 1.17 miliona oraz 1.22 miliona, dane za sierpień annualizowane).

Nieco wyższe notowania EUR/USD

Główna para walutowa znajduje się lekko powyżej poziomu z wczorajszego zamknięcia i w okolicach południa porusza się minimalnie poniżej granicy 1.20. EUR/USD wspiera brak wzrostu rentowności obligacji skarbowych USA, mimo kolejnego rekordu na amerykańskich indeksach oraz względnie dobre dane dane makro ze strefy euro. Przed południem można było także zaobserwować zauważalne osłabienie się franka, które także wspiera notowania wspólnej waluty.

Dzisiejsze dane gospodarcze ze strefy euro nie są szczególnie ważne, ale mogą sugerować kontynuację dobrej koniunktury w kolejnych miesiącach. Produkcja budowlana w lipcu wzrosła o 3.4% r/r, a dodatkowo dane za czerwiec zostały zrewidowane w górę o 0.9 pkt. proc. do 4.3%. Publikacja jest również zbieżna z wynikiem całego drugiego kwartału (3.6% r/r), co pokazuje utrzymanie się pozytywnych trendów w tym sektorze na początku drugiej połowy roku. Z poszczególnych krajów strefy euro zdecydowanie najgorzej wypadają Włochy, gdzie „budowlanka” kurczyła się zarówno w lipcu jak i w drugim kwartale br. W większości pozostałych państw sytuacja jest dobra.

Pozytywnie też można odebrać wyniki indeksu nastrojów niemieckich ekonomistów. ZEW za wrzesień wzrósł do 17 pkt. co jest rezultatem zauważalnie wyższym od prognoz (12 pkt). Lepiej od konsensusu przedstawia się również saldo rachunku bieżącego dla strefy euro. W ujęciu wyrównanym sezonowo wyniosło ono 25.1 mld euro w lipcu, podczas gdy spodziewano się rezultatu o 4 mld niższego. W górę o 1.5 mld zrewidowano także dane za czerwiec. Można więc stwierdzić, że dzisiejsze odczyty makro wspierają wspólną walutę.

Pozytywnie na główną parę walutową wpływa również zachowanie się franka. EUR/CHF przekroczył granicę 1.1550. Są to najniższe poziomy szwajcarskiej waluty w relacji do europejskiej od drugiej połowy stycznia 2015 r.

Funt nieco słabszy

Wczorajsze wystąpienie Marka Carneya, szefa Banku Anglii przyniosło lekkie osłabienie się szterlinga. Powtórzył on co prawda wymienioną jeszcze w ub. tygodniu kwestię o możliwości wycofania się z części stymulacji monetarnej w najbliższych miesiącach, ale jednocześnie podkreślił, że zacieśnienie polityki pieniężnej będzie stopniowe oraz ograniczone.

Część uczestników rynku powyższe komentarze mogła odebrać jak obietnicę podwyżki jedynie na poziomie 0.25 pkt proc. i zakończenie na tym procesu normalizacji polityki pieniężnej. Całe wystąpienie jednak wydawało się być nieco bardziej jastrzębie i sugerujące, że w perspektywie zaburzeń związanych z Brexitem konieczne mogą być wyższe stopy procentowe. Wydaje się więc, że decyzja Banku Anglii nie będzie jednorazowa, co z kolei nadal powinno wspierać wycenę brytyjskiej waluty.

Złoty o włos od półrocznych minimów do euro

Ostatnie gołębie komentarze ze strony przedstawicieli krajowych władz monetarnych nadal powodują presję spadkową na złotego mimo dobrych odczytów makroekonomicznych z polskiej gospodarki. EUR/PLN jest blisko granicy 4.30, co również oznacza, że testuje najwyższe poziomy od pół roku. Słaba kondycja rodzimej waluty nie pozwala na wyraźniejsze spadki franka. Mimo, że szwajcarska waluta osiągnęła dziś najniższe poziomy do euro od „czarnego czwartku” CHF/PLN jest około 5 groszy powyżej minimów osiągniętych na początku sierpnia (3.67 zł).

Po południu GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Konsensus rynkowy wynosi odpowiednio 5.9% r/r oraz 7.1% r/r. Są to wartości mniej więcej zgodne z 6-miesięczną średnią, a ponieważ liczba dni roboczych w ub. miesiącu była zgodna z tą sprzed roku to faktyczny odczyt rzeczywiście powinien być blisko konsensusu. Bardzo silne wzrosty możemy natomiast obserwować na produkcji budowlano-montażowej. W sierpniu ub. roku spadała ona o ponad 20% r/r, więc zeszłomiesięczne odbicie dochodzące nawet do 30 proc. r/r nie powinno być szczególnym zaskoczeniem.

Reakcja złotego na dane nie powinna być jednak silna, nawet jeżeli będą one nieco odbiegać od prognoz. Dużo ważniejsze w kwestii wyceny PLN są kolejne komentarze ze strony RPP. Potwierdzenie ostatnich gołębich sugestii ze strony Rady przez kolejnych członków może spowodować wyjście EUR/PLN powyżej granicy 4.30. Przetestowanie tego poziomu byłoby również scenariuszem bazowym jeżeli jutrzejszy komunikat Fedu będzie stosunkowo jastrzębi.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: