Komentarz walutowy z 21.02.2017

21.02.2017 12:25 | Marcin Lipka

Bardzo dobre dane z gospodarki strefy euro – indeksy PMI na 6-letnich szczytach. Zbliżające się wystąpienie prezydenta Trumpa przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu. Złoty stabilny w relacji do euro, ale globalna siła dolara powoduje, że USD/PLN zbliża się do 4.10.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Wstępne odczyty amerykańskich indeksów PMI z sektora przemysłu i usług (szacunki: odpowiednio 55.3 pkt i 55.8 pkt).

Rewelacyjne dane ze strefy euro

Pierwszą część europejskiej sesji zdominowały bardzo dobre publikacje ze strefy euro. Indeks PMI za luty dla obszaru wspólnej waluty, łączący zarówno sektor usług jak i przemysłu, wzrósł do najwyższego poziomu od 70 miesięcy i osiągnął wartość 56 pkt. Poza odczytem nagłówkowym w raportach, wiele było wiele pozytywnych elementów świadczących o poprawiającej się sytuacji gospodarczej.

Między innymi nastąpił najszybszy od ponad 9 lat wzrost liczby nowych miejsc pracy w strefie euro. Na uwagę zasługuje również najmocniejszy od kwietnia 2011 roku wzrost liczby zamówień eksportowych z przemysłu. Dodatkowo, oczekiwania przedsiębiorców z obszaru wspólnej waluty dotyczące przyszłej aktywności biznesowej, wzrosły do najwyższych poziomów odkąd ten subindeks jest publikowany, czyli od lipca 2012 roku.

W raportach PMI najbardziej zaskakująca była jednak poprawa sytuacji we Francji, gdzie zbiorczy indeks przemysłu oraz usług podniósł się z poziomu 54.1 pkt do 56.2 pkt, przekraczając tym samym pierwszy raz od sierpnia 2012 roku analogiczny odczyt z Niemiec. To daje nadzieję, że wreszcie druga najważniejsza gospodarka strefy euro zacznie wychodzić z powolnego tempa wzrostu PKB.

W komentarzu do danych Chris Williamson, szef ekonomistów IHS Markit, zwrócił uwagę, że bieżące poziomy PMI wskazują, że zarówno Francja jak i Niemcy, mogą rozwijać się w tempie 0.6-0.7% k/k w pierwszych trzech miesiącach roku. Teoretycznie tak dobre dane mogłyby zwiększać szansę na wcześniejsze od oczekiwań wychodzenie EBC z ekstremalnie łagodnej polityki pieniężnej. Jednak, jak również zauważył Williamson, zmiana polityki monetarnej do czasu wrześniowych wyborów w Niemczech jest mało prawdopodobna.

Mocniejszy dolar

Poniedziałkowe notowania EUR/USD zakończyły się powyżej granicy 1.0600. Przed południem główna para walutowa schodziła już do 1.0530. Co mogło spowodować tak znaczne zmiany? Po pierwsze warto zauważyć, że jeszcze podczas azjatyckiej sesji nastąpił spadek do okolic 1.0580. Częściowo spowodowały to opublikowane przez agencję MNI komentarze ze strony Patricka Harkera.

Przewodniczący regionalnego oddziału Fedu z Filadelfii (z prawem głosu, jastrzębi) nie wykluczył marcowej podwyżki stóp procentowych oraz utrzymał swój scenariusz bazowy o trzech podwyżkach o 25 pkt bazowych w tym roku. I choć nie są to nowe poglądy Harkera, to kolejne posiedzenie Fedu jest już za miesiąc i nawet jeżeli nie będzie finalnie podwyżki, to szersza dyskusja na temat tego ruchu może być pozytywna dla dolara.

Część uczestników rynku może również obawiać się pro-dolarowej dyskusji podczas posiedzenia FOMC na przełomie stycznia i lutego. „Zapis” dyskusji wewnątrz FOMC oraz oceny sytuacji gospodarczej ekonomistów Rezerwy Federalnej, będą opublikowane jutro. Niewykluczone, że zobaczymy w nich stosunkowo dużo argumentów za dalszym zacieśnieniem polityki pieniężnej oraz hipotetycznym wpływem zmian podatkowych na przyszłe stopy procentowe.

Warto również pamiętać, że na 28 lutego zaplanowane jest wystąpienie prezydenta Trumpa przed połączony izbami amerykańskiego Kongresu. Niewykluczone, że zostanie tam zaprezentowany bardziej szczegółowy plan zmian gospodarczych. Im bardziej będzie on zbieżny z planami Republikanów, tym większa szansa, że stanie się on impulsem wzmacniającym dolara. To także mogło przełożyć się na przedpołudniowe wzmocnienie dolara.

Dolar blisko granicy 4.10 zł

Pierwsza cześć sesji na rynku złotego jest stosunkowo spokojna. EUR/PLN i CHF/PLN poruszają się blisko wczorajszych poziomów zamknięcia. Wyraźnie wyżej jest natomiast dolar, którego globalne wzrosty podnoszą parę USD/PLN blisko poziomu 4.10. Stabilizacja krajowej waluty w relacji do euro jest cały czas scenariuszem bazowym, zwłaszcza że złoty również w niewielkim stopniu odchyla się od forinta, co pokazuje, że obecne zmiany są przede wszystkim skutkiem wydarzeń zewnętrznych.

W kontekście złotego oraz dolara względnie interesujące powinno być popołudnie. Zobaczymy, czy sygnały z rynku walutowego przeniosą się na szersze zmiany na rynku amerykańskich instrumentów dłużnych. Na razie, po wczorajszym dniu wolnym, rentowności 2-letnich obligacji USA rosną tylko o 1 pkt bazowy, do 1.21%. Wydaje się, że dopiero ich powrót do przedziału 1.25-1.30% będzie odpowiednim sygnałem, by sprowadzić EUR/USD poniżej 1.0500 i wzmocnić dolara zauważalnie powyżej granicy 4.10 zł.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

20.02.2017 | 15:11

Popołudniowy komentarz walutowy z 20.02.2017

EUR/PLN nieco niżej niż pod koniec zeszłego tygodnia, lecz nadal 5 groszy od trzymiesięcznych mi...

20.02.2017 | 12:15

Komentarz walutowy z 20.02.2017

Wypowiedzi Mester z Fedu, dane o bilansie handlowym Japonii, czy inflacja producentów z Niemiec, ...

17.02.2017 | 15:29

Popołudniowy komentarz walutowy z 17.02.2017

Dane z polskiej gospodarki zaskakują - wzrost produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej najw...

17.02.2017 | 12:24

Komentarz walutowy z 17.02.2017

Inwestorzy czekają na zmiany podatkowe w USA. Bardzo słabe dane z Wielkiej Brytanii zauważalnie o...