Nowości

Komentarz walutowy z 22.01.2013

, autor:

Marcin Lipka

Bank Japonii podwyższa cel inflacyjny do 2% i ogłasza nielimitowany w czasie skup aktywów o wartości 13 bilionów jenów (146 mld USD) miesięcznie, ale dopiero od 2014 roku. Dziś w centrum uwagi indeks ZEW z Niemiec, który powinien ustawić nastroje przed czwartkowymi PMI. Złoty cały czas jest pod presją słabych danych makro. Wypowiedzi prezydenta w sprawie euro czy Andrzeja Bratkowskiego dotyczące stóp procentowych na razie nie powinny mieć większego wpływu na rynek.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowo europejski):

  • 11.00 CET: Indeks ZEW – nastroje niemieckich finansistów (prognoza: 12 punktów)
  • 16.00 CET: Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA (prognoza: 5.1 miliona)

Bank Japonii podwyższa target inflacyjny. Nielimitowany skup aktywów od 2014 roku.

Teoretycznie Bank Centralny Japonii (BOJ) zrealizował plan maksimum. Zdecydował się na podwyższenie celu inflacyjnego oraz zapowiedział nielimitowany skup obligacji. Diabeł jednak tkwi jak zwykle w szczegółach. Po pierwsze inwestorzy zawiedli się, że nie określono konkretnej daty do kiedy inflacja powinna się znaleźć w podwyższonym celu, a po drugie (najważniejsze) nieograniczone w czasie luzowanie ilościowe rozpocznie się dopiero na początku 2014 roku. Do tego czasu będzie funkcjonował jeszcze „skromny” QE o całkowitej wartości 101 bilionów JPY (1.14 biliona USD) podwyższony z 65 bilionów JPY, które obowiązywały w 2012 roku (decyzja zapadła jeszcze na poprzednim posiedzeniu). Jen na te doniesienia zareagował umocnieniem w okolicy 100 pipsów w stosunku do USD (z poziomu 90 do 89). Rzeczywiście w krótkim czasie informacja ta mogła zawieść tych, którzy liczyli na ultra łagodną politykę monetarną stąd dość silne umocnienie japońskiej waluty. Z drugiej jednak strony program skupu aktywów od 2014 roku ma gigantyczną wartość – 13 bilionów JPY (146 mld USD) każdego miesiąca. Jeżeli porównamy to z QE stosowanym przez FED (85 mld USD miesięcznie) to widzimy, że mimo iż gospodarka Japonii jest prawie 3 razy mniejsza niż amerykaństa to QE będzie o ponad 70% większe. W dłuższym terminie, jeżeli oczywiście BOJ się nie wycofa z dzisiejszego komunikatu, decyzja ta powinna cały czas wywoływać presję na jena i powodować jego dalszą przecenę. Trend ten może się wzmagać, gdy FED będzie wysyłał sygnały o zakończeniu swojego programu luzowania ilościowego. Na przestrzeni kolejnych miesięcy działanie BOJ powinno również mieć pozytywny wpływ na EUR oraz waluty krajów wschodzących (przede wszystkich azjatyckich – koreański won).

ZEW w centrum uwagi podczas sesji europejskiej.

Po nocnych emocjach z Japonii uczestniczy rynku będą czekać na publikację niemieckiego ZEWu o godzinie 11.00 CET. Jest to wskaźnik który powinien wyprzedzać realną gospodarkę o mniej więcej 6 miesięcy. Analizując ostatnie 5 lat (wykres na dole) i porównując ZEW (biała linia) do PMI (żółta linia) dla przemysłu widzimy, że indeks nastrojów ekonomistów dobrze „przewidział” ożywienie 2009-2011 oraz spowolnienie rozpoczęte w 2012 roku (z fałszywym wybiciem na początku 2012 roku). Jeżeli więc otrzymamy dobry odczyt (12 i powyżej) mamy szansę na wzrosty na EUR/USD i optymizm, który może się utrzymać do czwartkowych PMI. Gdyby jednak wartość wskaźnika została ustalona poniżej 10 punktów może to się przełożyć na spadki wspólnej waluty.

PLN cały czas słaby. Niepokój przed przyszłotygodniowym PKB?

Tak jak pisałem wczoraj dane o produkcji mogą ciążyć nad PLN do czasu opublikowania w następny wtorek raportu o polskim PKB. Inwestorzy przez te dni będą starali się oszacować jak ostatnie dane przełożą się na wzrost gospodarczy i w jak mocno wpłyną na RPP. Dziś Bloomberg opublikował opinię największego gołębia Rady – Andrzeja Bratkowskiego. Członek gremium ustalającego politykę monetarną twierdzi, że „bez dalszych obniżek stóp procentowych do 3% Polsce grozi stagnacja gospodarcza – wzrost pomiędzy 0-0.5%”. Jest on jednak odosobniony w swoich poglądach i na lutowym posiedzeniu możemy najwyżej liczyć na cięcie 25 punktów bazowych (w znacznym stopniu już w cenach). Sentymentu na złotym nie zmieni także wypowiedź prezydenta Komorowskiego, który uważa, że Polska powinna spełnić kryteria wejścia do Strefy Euro w 2015 roku, a formalną decyzję powinien podjąć już nowy rząd. PLN powinien dziś powracać do globalnego rytmu i lekko się umacniać przy lepszych danych lub dalej się osłabiać jeżeli na rynek napłyną pesymistyczne raporty makro.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3250-1.3350 1.3350-1.3450 1.3150-1.3250
Kurs EUR/PLN 4.1400-4.1800 4.1300-4.1700 4.1500-4.1900
Kurs USD/PLN 3.1000-3.1500 3.0800-3.1300 3.1300-3.1800
Kurs CHF/PLN 3.3400-3.3700 3.3300-3.3600 3.3500-3.3900

Technicznie EUR/USD: wczorajsza sesja nic nowego nie wniosła na rynek EUR/USD. Dopiero gdy przekroczymy 1.3200 korekta może przerodzić się w spadki nawet w okolice 1.3080 (23.6% zniesienia Fibonacciego oraz 50 sesyjna średnia krocząca) oraz dalej w kierunku 1.3000. Zgodnie z trendem obecne poziomy powinny być wykorzystane do zajmowania długich pozycji.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: utrzymywanie się okolicach 4.1650-4.1800 to byczy sygnał. Jeżeli ten opór zostanie przebity będzie znaczna szansa ruch w kierunku 4.2100 (szczyty z sierpnia poprzedniego roku). Zanegowanie wzrostów to powrót poniżej 4.1200 (coraz mniejsze szansa w krótkim terminie).

Wykres

Technicznie USD/PLN: jesteśmy blisko zmiany ostatniej tendencji ze spadkowej na wzrostową. Przebicie granicy 3.1400 może w średnim terminie zaowocować ruchem nawet w okolice 3.25.3.27. Cofnięcie się poniżej 3.1000 zwiększa szanse niedźwiedzi na udany powrót do 3.05.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: balansowanie na granicy 3.3600 to słabość trendu spadkowego. Jeżeli nie cofniemy się poniżej 3.3300 powrót do trendu bocznego (3.36-3.41) będzie coraz bardziej prawdopodobny.

Wykres


Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: