Nowości

Komentarz walutowy z 22.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Ostatnie sondaże przed jutrzejszym referendum wyznaczą sentyment po południu oraz wieczorem. Yellen ostrożna, a Draghi neutralny we wczorajszych wystąpieniach. Euro nieco poniżej granicy 4.40 przed południem, na fali względnie dobrego sentymentu rynkowego.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Wystąpienie Janet Yellen w amerykańskiej Izbie Reprezentantów.
  • 16.00: Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA (szacunki: 560 tys.).

Sondaże i notowania bukmacherów

Biorąc pod uwagę, że jutro czeka nas co najmniej wydarzenie roku na rynku walutowym, jego uczestnicy wydają się dość zrelaksowani i w coraz mniejszym stopniu wyceniają ryzyko opuszczenia UE przez Wielką Brytanie.

Wczoraj jednak częściowo potwierdziły się nasze sugestie z ostatnich dni, że nawet jeżeli finalnie nie dojdzie do Brexitu, to sondaże mogą być zaskakujące. Telefoniczne badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Survation/Igcom pokazało jedynie jednoprocentową przewagę zwolenników pozostania w EU. Reakcja na funcie była zauważalna (kilkadziesiąt pipsów spadku), ale krótkotrwała. Ponad 3 grosze osłabł również złoty w relacji do euro, ale także dość szybko deprecjacja został zmniejszona.

Elementem, który podtrzymuje optymizm, jest fakt, że inwestorzy prawdopodobnie przykuwają zbyt dużo uwagi do notowań bukmacherów, które obecnie w niewielkim stopniu uzależnione są od sondaży, a przede wszystkim wydają się wypadkową napływających zakładów. Te natomiast praktycznie w całości (nawet w 95% - dane Ladbrokes z poniedziałku) stawiają na pozostanie Brytyjczyków w Unii. W rezultacie mamy trochę samonapędzający się optymizm, mimo że nawet jeżeli scenariuszem bazowym nie jest Brexit, to ryzyko jest dość znaczne. To ryzyko jest jednak w zaskakująco niewielkim stopniu wyceniane.

Optymizm może z kolei dość szybko wyparować, jeżeli sondaże dzień przed referendum pokażą mieszane rezultaty. Według oficjalnych komunikatów Opinium, badanie online tej firmy będzie opublikowane dziś około 17.30 naszego czasu. Gdyby pokazało ono przynajmniej 2-3 procentową przewagę zwolenników Brexitu, wtedy obawy mogą powrócić i liczba optymistów nagle może spaść, co prawdopodobnie znacznie pogorszy sentyment rynkowy.

Reuters natomiast pisze, że jeszcze dziś powinniśmy poznać wyniki sondażu telefonicznego ComRes dla telewizji ITV oraz Daily Mail. Można oczekiwać, że pojawią się one późnym wieczorem, choć nie jest to potwierdzona informacja. Dodatkowo niewykluczone, że zobaczymy jeszcze inne badania, które nie były do tej pory sygnalizowane.

Aby znacznie zmienić nastawienie inwestorów, może więc wystarczyć remisowy rezultat badania telefonicznego oraz niewielka przewaga zwolenników Brexitu w sondażu online. Jest to całkiem prawdopodobne, nawet jeżeli zwolennicy UE finalnie zwyciężą. Pokazały to zarówno ostatnie dni, jak i referendum przeprowadzone dwa lata temu w Szkocji.

Yellen i Draghi

Nie zdarza się to często, ale wczoraj akurat nałożyły się na siebie dwa wystąpienia przewodniczących głównych banków centralnych świata – Fedu oraz EBC. W kontekście przyszłej polityki monetarnej ciekawsze było przesłuchanie Janet Yellen przed amerykańskim Senatem, choć wniosło ono dość niewiele nowych faktów.

Szefowa Fedu brzmiała dość ostrożnie, podobnie jak w przygotowanej części podsumowania ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Zwracała uwagę na gorsze odczyty „payrollsów”, zagrożenie Brexitem, czy niską produktywność amerykańskiej gospodarki. Z drugiej jednak strony pojawiły się także argumenty sugerujące, że słabość na rynku pracy może być jedynie krótkotrwałym zaburzeniem. Również, jeżeli założymy scenariusz bazowy, kwestia Brexitu także nie powinna być już dyskutowana w lipcu.

Jeżeli więc oba powyższe zagrożenia znikną, to niewykluczone, że dość szybko powróci dyskusja na temat podwyżki stóp procentowych mimo obecnego ostrożnego tonu ze strony Fedu. Natomiast wystąpienie Mario Draghiego przed europejskim parlamentem było dość neutralne. Przewodniczący EBC raczej skupiał się na tym, co zostało zrobione i jakie efekty przyniosło, niż na dodatkowych elementach polityki monetarnej, które mogą pojawić się w przyszłości.

Rynek walutowy w kliku zdaniach

Dość zrelaksowana postawa inwestorów na rynku może być zaskakująca, zwłaszcza że nadchodzące sondaże mogą wywołać nagłą nerwowość i znaczne przeceny instrumentów uzależnionych od sentymentu w tym brytyjskiego funta. Nawet jeżeli przychylamy się do bazowego scenariusza, że Wielka Brytania pozostanie w strukturach EU, to przez najbliższe godziny notowania znacznie mogą się zmienić.

Zmienny złoty

Wczorajszy wzrost EUR/PLN o ponad 3 grosze, tylko i wyłącznie na podstawie sondażu Survation/Igcom, pokazuje, w jakim stopniu krajowa waluta jest wrażliwa na kwestie związane z brytyjskim referendum. W tym kontekście warto więc pamiętać o przynajmniej dwóch badaniach opinii publicznej (szczegóły we wcześniejszych akapitach), które mogą wyraźnie wpłynąć na notowania PLN.

Cały czas należy również pamiętać o dość niesymetrycznie rozłożonym ryzyku. Gdyby doszło do Brexitu, to możemy zobaczyć EUR/PLN czy CHF/PLN nawet w granicach odpowiednio 4.60 i 4.40. Z drugiej strony w przypadku pozostania Wielkiej Brytanii w strukturach Unii, spadek głównych walut powinien być względnie ograniczony i prawdopodobnie zamknie się w przedziale 5-7 gorszy.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: