Nowości

Komentarz walutowy z 22.07.2016

, autor:

Marcin Lipka

Najgorsze odczyty PMI z Wielkiej Brytanii od 2009 roku. Niewielki wpływ Brexitu na niemiecką gospodarkę. BoE ma otwartą drogę do złagodzenia polityki monetarnej. Złoty korzysta pozytywnego nastawienia do walut rynków wschodzących.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

PMI wskazuje na kurczenie się brytyjskiej gospodarki

Inwestorzy od dobrych kilku dni czekali na dzisiejsze odczyty PMI z brytyjskiej gospodarki. Wiadomo było, że Brexit negatywnie wpłynie na opinię managerów logistyki dotyczącą poziomu zamówień, produkcję czy zatrudnienie. Trudna jednak była do oceny skala tego zjawiska, choć wczoraj wyraźnie zaznaczaliśmy, że publikacja może być znacznie poniżej i tak już pesymistycznych prognoz.

Proces oczekiwania na publikację z Wielkiej Brytanii nieco zaburzyły dobre dane z Niemieckiej gospodarki, gdzie zbiorczy indeks PMI dla sektora sektora usług oraz przemysłu wzrósł do 7 miesięcznych maksimów. Przygotowujący badanie IHS i Markit zwracali uwagę na „silny wzrost nowych zamówień eksportowych” i najwyższy od prawie 6 lat wzrost zatrudnienia.

W komentarzu do danych Oliver Kolodseike, ekonomista Markit stwierdził, że „przedsiębiorstwa do tej pory nie wyglądają na dotknięte niepewnością dotyczącą opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię”. Cześć inwestorów wyciągnęła z tego wnioski, że dane ze Zjednoczonego Królestwa mogą być względnie dobre i funt poszybował w okolice 1.3280 dolara.

Po godzinie 10.30 okazało się jednak, że sytuacja jest znacznie gorsza niż spodziewali się tego ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg. PMI złożony z sektora usług i przemysłu spadł z poziomu 52,4 pkt do 47.7 pkt przy oczekiwaniach bliskich 49 pkt. Jest to również najniższy poziom od kwietnia 2009. Spowodowało to gwałtowny spadek GBP/USD do okolic 1.3120.

W opisie indeksu oraz komentarzach ekonomistów Markit oraz CIPS nie widać pozytywnych elementów prócz wzrostu zamówień eksportów co jest prawdopodobnie spowodowane znaczną przeceną funta. Pozostałe składowe PMI wypadły bardzo słabo.

Chris Williamson, szef ekonomistów Markit pisze, że „lipiec przyniósł dramatyczne pogorszenie się gospodarki związany ze spadkiem aktywności przedsiębiorstw w najszybszym tempie od szczytu globalnego kryzysu finansowego”. Przedsiębiorcy również obserwowali „anulowanie zamówień, niedostatek nowych zamówień, przesuwanie bądź wstrzymywanie projektów, co było głównie efektem Brexitu”. Williamson również oczekuje, że brytyjska gospodarka skurczy się w trzecim kwartale o 0.4 pkt proc.

Działanie Banku Anglii

Spadek funta związany ze słabym odczyt PMI prawdopodobnie byłby łagodniejszy gdyby nie zbliżające się posiedzenie Banku Anglii. Znaczne pogorszenie się perspektyw gospodarczych przez jeden z wiodących wskaźników wyprzedzających procesy gospodarcze jest bardzo dobrym argumentem dla gołębiej i neutralnej części BoE by zredukować poziom stóp procentowych więcej niż zakłada to konsensus rynkowy.

Bank Anglii może się również poważnie zastanowić nad sugestią wprowadzenia łagodzenia monetarnego, a nawet już na początku sierpnia zwiększyć skalę skupu aktywów. W zależności o skali działań i dalszych publikacji makroekonomicznych mogłoby to zwiększyć prawdopodobieństwo powrotu GBP/USD poniżej granicy 1.30, a nawet względnie szybki spadek do nowych ponad 30 letnich minimów w relacji do dolara.

Sytuacja miałaby też negatywny wpływ na wycenę funta w relacji do złotego zwłaszcza, że krajowa waluta ostatnio radzi sobie względnie dobrze. Jeżeli Bank Anglii połączy cięcie stóp procentowych z powrotem do skupu obligacji skarbowych wtedy dość szybko para GBP/PLN może spaść poniżej granicy 5.00.

Ciekawostka z Turcji

Kilka dni temu pisaliśmy o decyzji Standard & Poor’s o obniżeniu ratingu Turcji. Jak zwykle w podobnych przypadkach komentarze ze strony administracji rządowej były negatywne. Jednak stwierdzenia tureckiego wicepremiera w wywiadzie dla agencji Bloomberg wykraczają poza to co zwykle słyszy się w podobnych przypadkach.

Nurettin Canikli powiedział, że Standard & Poor’s „jest w tym samym obozie z planującymi zamach stanu”. Ogólnie jednak nawet jeżeli podobne stwierdzenia będą się pojawiać np. w przypadku oczekiwanej decyzji Moody’s czy Fitch na razie nie oczekujemy dramatycznego spadku liry. Nastąpiłoby to dopiero wtedy gdyby Ankara zeszła z kursu sojuszu z Zachodem. Na razie, mimo bardzo napiętej sytuacji, nie jest to scenariusz bazowy.

Zloty mocniejszy

Ostatnie godziny przynoszą dalszą aprecjację złotego. Oczywiście ona jest najbardziej widoczna w relacji do tracącego globalnie funta. W przypadku pozostałych walut wynosi ona około 1-2 grosze. Głównym powodem jest nadal względnie dobry sentyment globalny połączony z ograniczoną perspektywą zacieśnienia monetarnego przez USA. Pozytywnie na PLN w takich warunkach działa prawdopodobnie jeszcze decyzja Fitch o utrzymaniu ratingu na niezmienionym poziomie.

Dyskutować jednak można czy np. gorsza sytuacja Turcji wpływa na poprawę kondycji PLN. Raczej jest mała szansa by inwestorzy na tureckich obligacjach redukowali tam pozycje i przenosili się do Polski. Turcja, Rosja, Brazylia czy RPA to miejsce dla kapitału o zdecydowanie innych profilu ryzyka niż Polska. Stąd raczej rubel, rand czy real mogą być beneficjentami ucieczki z Turcji niż złoty.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: