Nowości

Komentarz walutowy z 30.09.2016

, autor:

Marcin Lipka

Wyraźny wzrost globalnej awersji do ryzyka spowodowany przeceną europejskich banków. Względnie pozytywne dane z Wielkiej Brytanii wspierają funta. Ważny odczyty inflacji PCE z USA. Złoty pod zauważalną presja sytuacji zewnętrznej. EUR/PLN powyżej granicy 4.30.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Inflacja CPI z Polski (szacunki: +0.2% m/m; minus 0.4% r/r).
  • 14.30: Dochody i wydatki Amerykanów (szacunki: odpowiednio +0.2% m/m, +0.1 m/m).
  • 14.00: Inflacja PCE z USA (szacunki: +0.9% r/r; bazowa +1.7% r/r).
  • 15.45: Indeks Chicago PMI (szacunki: 52 punkty).

Wzrost awersji do ryzyka

Rano na rynku europejskim doszło do wyraźnego wzrostu awersji do ryzyka. Głównym elementem, który spowodował wyprzedaż na parkietach, była przecena akcji sektora bankowego w strefie euro. Indeks Euro Stoxx dla banków tracił nawet ponad 4% w porównaniu z wczorajszym zamknięciem.

Choć dzisiejszą przecenę wywołała głównie kumulacja negatywnych informacji z Niemiec, to warto zauważyć, że ogólnie sektor bankowy jest dość słaby od dłuższego czasu. Wspomniany wcześniej indeks od miesięcy jest blisko wieloletnich minimów, osiągniętych na początku 2009 tuż po okresie globalnej recesji i w połowie 2012 roku, kiedy ważyły się losy całej strefy euro.

Wyraźnie większą nerwowość można było także zaobserwować na rynku instrumentów dłużnych i walutach. Rentowności niemieckich obligacji wyraźnie spadły, a EUR/USD spadł o 40-50 pipsów. Sytuacji nie poprawiły także niższe od oczekiwań odczyty inflacji bazowej. Zamiast wzrostu do 0.9% r/r utrzymała się ona 0.8% r/r. To może być dobry argument dla EBC, by przedłużyć luzowanie ilościowe na najbliższych posiedzeniach.

Pozytywne informacje z Wielkiej Brytanii

W nocy zostały opublikowane dane GFK badające sentyment brytyjskich konsumentów. Był on wyraźnie powyżej rynkowych szacunków na poziomie minus 5 pkt. i wyniósł minus 1 pkt. Również oczekiwania ankietowanych dotyczące całej gospodarki znacznie się podniosły. Tuż po referendum wynosiły one minus 33 pkt., a obecnie jest to minus 9 pkt., czyli najlepiej od grudnia ubiegłego roku.

Pozytywnie należy odebrać także fakt rewizji w górę danych PKB za drugi kwartał z +0.6% k/k do +0.7% k/k, zwłaszcza że spowodowane to było wzrostem komponentu związanego z inwestycjami. Na pierwszy rzut oka należy także docenić fakt wyraźnej rewizji deficytu na rachunku obrotów bieżących za pierwszy kwartał. Pierwotnie oceniano, że wynosił on minus 6.9% PKB, a teraz jest to minus 5.7% PKB.

Redukcja deficytu wynika jednak głównie z mniejszego ujemnego salda dochodów pierwotnych, niż poprawy sytuacji salda obrotów towarowych. Tutaj w drugim kwartale deficyt nadal przekraczał 7% PKB. Dla całego bilansu rachunku bieżącego najważniejsze będą jednak dane z handlu zagranicznego za kolejne miesiące. Jeżeli niższy kurs funta nie zmniejszy ujemnego salda obrotów towarowych oraz nie zwiększy dodatniego bilansu usług, wtedy inwestorzy będą mieli kolejny powód do wyprzedaży funta. Na razie jednak dzisiejsze dane należy odebrać pozytywnie. Zmniejszają one również presję spadkową na GBP, czy to ze względu na przyszłe decyzje BoE, czy to w kontekście nachodzących negocjacji Brukseli w Londynem w sprawie warunków opuszczenia UE.

Dane o inflacji z USA

W połowie września na rynek trafiły sierpniowe dane o inflacji bazowej CPI z USA. Jej wyższy od oczekiwań wzrost (2.3% r/r vs 2.2% r/r) przyczynił się do wzmocnienia się dolara. Wtedy pisaliśmy, że spowodowane to było wzrostem usług medycznych aż o 0.9 % m/m i 5.1% r/r. Dość szybko pojawiły się również spekulacje ekonomistów, że biorąc pod uwagę większy udział kosztów medycznych w inflacji PCE, ta również będzie wyższa.

Dziś przekonamy się jednak czy to rzeczywiście prawda. Choć koszty związane ze zdrowiem mają większy udział w PCE niż CPI, to jednak PCE również obejmują wydatki ponoszone przez inne podmioty (np. przez pracodawców na rzecz pracowników). Tutaj wzrost wcale nie musiał być tak duży. Stąd niewykluczone, że inflacja bazowa PCE może być poniżej konsensusu 1.7 r/r. To byłby negatywny sygnał dla USD, zwłaszcza jeżeli awersja do ryzyka zmniejszyłaby się w kolejnych dniach.

Zauważalne osłabienie złotego

Wyraźny wzrost globalnej awersji do ryzyka szybko przełożył się na osłabienie złotego. EUR/PLN porusza się blisko okolic 4.3150, a frank chwilami był notowany nawet blisko okolic 4.00 zł, by potem spaść do poziomu 3.96 zł. Również dolar i funt są wyraźnie droższe niż wczoraj.

Gorsza kondycja krajowej waluty jest jednak praktycznie w całości efektem sytuacji zewnętrznej. Relacja PLN/HUF praktycznie nie uległa zmianie. Słabsza jest także lira, chociaż w przypadku tureckiej waluty przecena jest również rezultatem przedłużenia stanu wyjątkowego przez prezydenta Erdogana.

Biorąc pod uwagę zauważalne pogorszenie się sentymentu globalnego, na razie trudno będzie parze EUR/PLN wrócić poniżej granicy 4.30. W kontekście nadchodzących danych makro ważny będzie poniedziałkowy odczyt PMI z Polski. Ostatnio mieliśmy jego odbicie z 50.3 pkt. do 51.5 pkt. Gdyby jego wartość powróciła blisko 50 pkt. (co nie jest naszym scenariuszem bazowym), mogłoby to zostać negatywnie odebrane na złotym i w krótkim terminie przedłużyć jego deprecjację.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: