Nowości

Kruchy optymizm (komentarz walutowy z 11.06.2018)

, autor:

Marcin Lipka

Kwestie geopolityczne nakładają się na doniesienia ekonomiczne. Sentyment pozostaje pozytywny, ale optymizm prawdopodobnie jest kruchy. Złoty lekko zyskuje do euro i jest znacznie silniejszy do forinta.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Niepewny optymizm

Podczas pierwszych godzin handlu w Europie inwestorzy byli pozytywnie nastawieni do apetytu na ryzyko. EUR/USD wzrósł nawet wyraźnie powyżej granicy 1,1820 korygując przed południem część aprecjacji. Skąd ten optymizm czy ma on szansę się utrzymać?

Elementem wspierającym euro był obszernie cytowany przez zagraniczne media wywiad z ministrem finansów Włoch przeprowadzony przez Corriere della Sera. Zaadresowano w nim większość obaw związanych z gospodarką Italii. Giovanni Tria mówił przede wszystkim, że nie ma żadnej dyskusji opuszczenia strefy euro. Nie ma także planów wprowadzenia równoległej waluty.

„Financial Times” również zwracał uwagę, że Tria wspominał o systemie emerytalnym, który ma być zmieniony, ale niekoniecznie ma być cofnięta cała reforma z 2011 r. (podwyższenie wieku otrzymania świadczenia). Tria również chce redukować dług publiczny i to niezależnie od nacisków Brukseli. Rynek pozytywnie zareagował na te doniesienia. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych spadały o ok. 20 pkt bazowych i zeszły poniżej granicy 3,00 proc. przed południem. Optymizm jednak powinien być ostrożny w kwestii Włoch. „FT” zwraca uwagę, że na razie nie został powołany cały polityczny gabinet w Ministerstwie Finansów. Warto także pamiętać, że nowa koalicja będzie musiała odnieść się do obiecywanych zmian (wiek emerytalny, dochód gwarantowany, obniżki podatków) i coś w tym kierunku robić mimo uspokajających wypowiedzi Tria. To z kolei może znowu pogorszyć nastroje.

W pewnym uproszczeniu natomiast można stwierdzić, że spotkanie w Singapurze pomiędzy liderami USA i Korei Północnej (pozytywne dla rynków) działa jako przeciwwaga do wyników szczytu G7, gdzie doszło do poważniejszych sporów zwłaszcza na linii Kanada-USA (czego zresztą ofiarą był od rozpoczęcia notowań kanadyjski dolar). Trudno natomiast ocenić jak dokładnie przebiegało spotkanie prezydenta Trumpa z innymi liderami i wydaje się, że nie było aż tak negatywne, jak z premierem Kanady.

Ogólnie więc z tych wszystkich wydarzeń (Włochy, G7, Korea) rynek wybrał te bardziej pozytywne. Należy jednak podkreślić, że ten umiarkowany optymizm jest kruchy i mogą go szybko zaburzyć doniesienia dotyczące np. Włoch (liderzy Ruchu czy Ligii odetną się od pojednawczych komentarzy Tria) czy spotkania w Singapurze, które, biorąc pod uwagę dziesiątki lat braku formalnego kontaktu pomiędzy USA i Koreą Północną mogą zakończyć się niczym.

W kontekście apetytu na ryzyko ważne także będą wydarzenia związane z polityką pieniężną. Po zeszłotygodniowych wzrostach euro związanych z perspektywą wyjścia EBC z QE euro ma ograniczone pole do dalszego ruchu na północ, gdyż te informacje są już w cenach. Rośnie natomiast ryzyko, że EBC nie będzie wystarczająco jastrzębi i rynek zawiedzie się mniej konkretnym komunikatem (dyskusja o terminie zakończenia QE będzie, ale decyzja nie zostanie podjęta). Z kolei w kontekście Fedu niewykluczone jest, że FOMC zasugeruje bardziej jastrzębią ścieżkę zacieśniania monetarnego (w sumie 4 podwyżki w tym roku i 3 w przyszłym). To akurat nie jest wkalkulowane w ceny, a prawdopodobnie pomogłoby dolarowi i spowodowało spadki EUR/USD. Przed nami więc bardzo ważne dni, które raczej powinny być pozytywne dla dolara niż dla euro biorąc pod uwagę obecny stan gry.

Mocniejszy złoty

Złoty jest dziś względnie silny zwłaszcza biorąc pod uwagę forinta. Para PLN/HUF wspięła się powyżej granicy 75 (wzrost o 0,7 proc) i jest najwyżej od marca oraz niedaleko od historycznych rekordów. Forint wyraźnie czuje perspektywę mniej łagodnych warunków monetarnych w strefie euro (niezależnie co akurat w czwartek zrobi EBC) oraz ryzyko bardziej jastrzębiego komunikatu ze strony Fed. Stopy na Węgrzech są na poziomie 0,9 proc., a depozytowa pozostaje ujemna na poziomie -0,15 proc i nie oczekuje się jej podwyżki na przyszłotygodniowym posiedzeniu banku centralnego.

Złoty także minimalnie zyskuje do euro, mimo że Fitch (zgodnie z naszymi szacunkami) pozostawił rating oraz jego perspektywę na niezmienionym poziomie. Cały czas jednak, podobnie jak w przypadku rynku globalnego, optymizm na złotym jest kruchy i krajowa waluta może szybko wrócić do spadku, zwłaszcza gdyby okazało się, że Fed jest jastrzębi, a EBC nie podejmie decyzji o wyjściu z QE ze względu na zbyt niską presję inflacyjną i gorsze prognozy makroekonomiczne.

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: