Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 01.08.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Inflacja bazowa w USA powyżej oczekiwań zarówno w maju, jak i czerwcu. Reakcja dolara była jednak ograniczona - inwestorzy prawdopodobnie czekają na dane sektora przemysłowego (ISM). Polska waluta nadal w nieco gorszej kondycji, choć dobra sytuacja w strefie euro i słaby dolar chronią ją przed głębszą przeceną.

Dobre informacje dla dolara

Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA) podało dzisiaj wyczekiwane przez inwestorów dane o inflacji PCE, która brana jest pod uwagę przez Rezerwę Federalną przy tworzeniu projekcji inflacji. Wskaźnik bazowy (z wył. cen energii oraz żywności) okazał się w czerwcu wyższy od oczekiwań rynkowych (1,4%) i wyniósł 1,5%, w stosunku do analogicznego miesiąca roku poprzedniego. Pozytywna okazała się także rewizja danych za maj z 1,4% do 1,5%. Nieco mniej istotny główny wskaźnik inflacji zanotował spadek z 1,5% do 1,4% r/r.

Z dzisiejszego raportu BEA dowiedzieliśmy się również, że wydatki Amerykanów wzrosły o 0,1% w stosunku do poprzedniego miesiąca - ponadto zrewidowano również zeszłomiesięczny wzrost z 0,1% do 0,2%. Nieco gorzej wyglądała dynamika dochodów - pozostały one na niezmienionym poziomie w stosunku do poprzedniego miesiąca (oczekiwano wzrostu o 0,4%), a także zrewidowano w dół majowy wzrost z 0,4% do 0,3%.

Wydźwięk danych był pozytywny, szczególnie w przypadku inflacji. Jednakże ich wpływ na dolara bezpośrednio po publikacji był bardzo ograniczony - kurs dolara w relacji do euro czy jena pozostał praktycznie bez zmian. Można było jednak zaobserwować wzrost rentowności obligacji skarbowych USA, w szczególności tych o dłuższym terminie zapadalności.

Należy jeszcze zwrócić uwagę na dwie kwestie. Dolar znajduje się obecnie pod presją wewnętrznych czynników politycznych, a o 16.00 opublikowany zostanie jeszcze wskaźnik ISM dla przemysłu w USA. W zeszłym miesiącu wzrósł on do najwyższego poziomu od dwóch i pół roku - szacunki rynkowe wskazują, że w lipcu spadnie on z 57.8 pkt do 56.5 pkt. Głębszy spadek mógłby osłabić wpływ pozytywnych danych o inflacji. Z kolei, odczyt bliski zeszłomiesięcznego lub wyższy dałby dodatkowego impulsu do wzrostu wartości dolara.

Złoty w gorszej kondycji

Do lokalnych kwestii politycznych osłabiających polską walutę dołączył dzisiaj słabszy od oczekiwań wskaźnik PMI przemysłu, który zarazem oznaczał najniższe tempo wzrostu w sektorze od listopada 2016 r. Wartość złotego spadała dzisiaj w relacji do większości walut, choć szczególnie istotny był jego spadek do węgierskiego forinta. Para PLN/HUF osiągnęła dzisiaj najniższy poziom od pięciu miesięcy.

Z kolei EUR/PLN notowane było dzisiaj ok. 4,26 - blisko górnej granicy kursu z ostatnich trzech miesięcy. Z drugiej strony USD/PLN notowane było tuż przy ponad dwuletnich minimach. Polską walutę wspiera obecnie bardzo słaby dolar (oraz dobra kondycja strefy euro). Najprawdopodobniej, gdyby jego wycena była nieco wyższa, moglibyśmy mieć do czynienia z dużo słabszym złotym.

Stąd również dla złotego w tym tygodniu ważne mogą okazać się dane z amerykańskiej gospodarki - przede wszystkim zmiana zatrudnienia wg ADP, wskaźnik ISM przemysłu oraz piątkowy raport z rynku pracy. Gdyby okazało się, że dane ostatecznie okazałyby się pozytywne dla dolara, polska waluta mogłaby ulec większej przecenie.

Jutro na rynku

O 10.30 IHS Markit/CIPS przedstawi dane o lipcowym poziomie wskaźnika PMI budownictwa w Wielkiej Brytanii. Po dzisiejszym lepszym od oczekiwań odczycie PMI sektora przemysłowego, oczekiwania mogą również wzrosnąć co do aktywności w budownictwie.

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje obecnie na odczyt w wysokości 54,5 pkt, czyli spadek o 0,3 pkt w stosunku do poprzedniego miesiąca. Kolejna dana wskazująca na lepszą od oczekiwań kondycję brytyjskiej gospodarki i jej stosunkowo wysokość odporność na proces Brexitu mogłaby dodatkowo wzmocnić funta.

Prawdopodobnie najważniejszą publikacją w ciągu jutrzejszego dnia będzie ta od ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym w lipcu (o 14.15). Inwestorzy będą przyglądać się tym danym z uwagą, gdyż mogą one dać wskazówek co do oficjalnych danych Departamentu Pracy, które zostaną opublikowane w piątek. Choć w ostatnich dwóch miesiącach różnica w obu odczytach wynosiła ponad 29 tys.

Niemniej jednak jutrzejszy raport ADP prawdopodobnie zwiększy poziom zmienności w notowaniach dolara. Odchylenie od konsensusu rynkowego (obecnie na poziomie 185 tys.) może wpłynąć na znaczne ruchy dolara bezpośrednio po publikacji. Ostatecznie jednak, zmiana zatrudnienia w przedziale około 150 tys. - 200 tys. prawdopodobnie ostatecznie może mieć stosunkowo niewielki wpływ na dolara.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: