Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.11.2014

, autor:

Piotr Lonczak

EUR/USD znowu spada po krótkiej przerwie wywołanej danymi z amerykańskiego rynku pracy oraz symbolicznej poprawie nastrojów w strefie euro. Złoty wzmocniony dzięki jastrzębim komentarzom ze strony RPP. Bank Rosji chwilowo umocnił rubla.

Piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, chociaż na pierwszy rzut oka był pracy słabszy od prognoz, to jednak po głębszym przyjrzeniu się danym wypada raczej pozytywnie (szerzej w porannym komentarzu). Natomiast to, co jest istotne, to fakt, że od czasu publikacji danych para EUR/USD szła do góry.

Widocznie po bardzo silnych raportach z rynku pracy widzianych w ostatnim czasie inwestorzy zrobili się bardzo wymagający wobec tych danych. Jak się później okazało, takie podejście było jednak błędne. Wątpliwe było bowiem, że Rezerwa Federalna zmieni swoje założenia dotyczące stóp procentowych w obliczu publikacji tylko nieznacznie słabszych od prognoz, a które przed rokiem przyjmowano by za rewelacyjne.

Fed, widząc spadającą stopę bezrobocia, zatrudnienie rosnące w tempie ponad 200 tys. miesięcznie od trzech kwartałów (ostatnio taką sytuację widziano w połowie lat dziewięćdziesiątych) oraz solidne rezultaty innych kluczowych raportów, zapewne utrzyma kierunek na podwyżki w połowie 2015 roku. W ankiecie opublikowanej przez Reuters dealerzy przewidują podwyżki stóp przed czerwcem przyszłego roku.

Takie okoliczności od początku podawały w wątpliwość możliwość dłuższego wzrostu pary EUR/USD. W dodatku należy pamiętać o deklaracjach działania ze strony Europejskiego Banku Centralnego. W ostatni czwartek prezes Mario Draghi zapewnił o gotowości użycia dodatkowych narzędzi, aby odsunąć ryzyko inflacji i pobudzić wzrost. W domyśle chodzi o pełne quantitative easing, obejmujące rządowe obligacje.

Przy niemalże pustym kalendarium makroekonomicznym euro dostało wsparcie ze strony raportu Sentix. Nastroje inwestorów uległy poprawie w listopadzie – indeks Sentix mierzący oczekiwania inwestorów w strefie euro wzrósł do minus 11.9 punktów z minus 13.7 punktów miesiąc. Wynik był lepszy niż minus 13.5 punktów oczekiwane przez analityków.

Po pokazaniu raportu wspólna waluta poszła do góry względem dolara. Ruch został jednak zniwelowany po południu, aby później para znowu powróciła do spadków. Poszukiwanie przesłanek za umocnieniem euro do dolara jest obecnie olbrzymim wyzwaniem.

Rosja chwilowo opanowuje sytuację

Przecena rubla została zatrzymana dzięki komentarzom ze strony Banku Rosji. Prezes banku centralnego, Elvira Nabiullina, powiedziała, że z powodu nadmiernego osłabienia rosyjskiej waluty dojdzie do ograniczenia płynności zapewnianej bankom, która była używana do spekulacji. Do tej pory banki wykorzystywały środki pozyskane w ramach operacji repo do angażowania w transakcje ukierunkowane na osiąganie zysków na przecenie rubla.

Wcześniej bank centralny podniósł stopy procentowe oraz zmienił model interwencji ze stałego schematu na niezapowiedziane interwencje. Bank Rosji uważa, że dzięki użytym do tej pory narzędziom zdołał ograniczyć przecenę rubla o 10 procent. Teraz obrona kursu przed spekulacją ma być jeszcze silniejsza.

Co więcej, rubel otrzymał wsparcie po informacjach dotyczących kolejnego olbrzymiego kontraktu gazowego pomiędzy Rosją a Chinami. Umowa opiewa na kwotę tylko nieznacznie niższą niż 400­miliardowy kontrakt podpisany z Pekinem tuż po zajęciu Krymu. Pomagają także rosnące ceny ropy naftowej.

W rezultacie rubel rośnie dzisiaj do dolara około 2.4 procent, a momentami skala wzrostów sięgała nawet 4 procent. Po południu widać jednak ponowne przechylanie się rubla w dół, chociaż sesja ciągle jest na korzyść rosyjskiej waluty. W tym roku rosyjska waluta jest niżej do dolara o ponad 27 procent.

Bank Rosji obniżył prognozę wzrostu PKB. W 2015 wzrost ma być zerowy, a w kolejnym gospodarka przyspieszy tylko do 0.1 procent. Projekcja zakłada utrzymanie sankcji przez kraje zachodnie do 2017 roku oraz średnią cenę ropy na poziomie 95 dolarów w 2015 roku. Prognoza jest zatem dosyć optymistyczna pod względem spodziewanej ceny surowca energetycznego w obliczu ciągle rosnącej podaży i słabości światowej gospodarki.

Bank Rosji spodziewa się pogorszenia stanu rezerw walutowych. Mają one kurczyć się w kolejnych latach i spaść ostatecznie poniżej 400 mld dolarów w 2016 roku z powodu interwencji w celu wzmocnienia rubla oraz niskich cen ropy naftowej.

Złoty rośnie

Rada Polityki Pieniężnej w zeszłym tygodniu zaskoczyła brakiem obniżki stóp procentowych. Natomiast prezes NBP Marek Belka podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu decyzji był wyraźnie niezadowolony oraz dostarczył raczej zamglone spojrzenie na plany władz monetarnych. Z tego powodu brak cięcia ceny pieniądza – w normalnych okolicznościach bodziec wzrostowy dla waluty – nie znalazł przełożenia na kurs złotego.

Niemniej dzisiejsze wypowiedzi przedstawicieli RPP w pewnym stopniu porządkują obraz. Elżbieta Chojna­Duch powiedziała, że głębsze cięcia należy zachować na cięższe czasy, a RPP będzie skłonna do obniżek w sytuacji wyraźnie słabszych danych (niski PMI czy PKB). Z kolei jastrzębi Andrzej Głapiński uważa, że stopy są wystarczająco niskie a spowolnienie nieznaczne.

To sprawia, że jeżeli dane nie ulegną znaczącemu popsuciu, to raczej nie doczekamy obniżek na początku 2015 roku. Tym sposobem można powoli zakładać, że cykl łagodzenia polityki pieniężnej jest już za nami. Oznacza to szansę na pewne umocnienie złotego w najbliższej perspektywie, a w dłuższym horyzoncie taka sytuacja będzie stabilizować kurs polskiej waluty.

Klaryfikacja zamierzeń RPP będzie zdejmowała ze złotego balast niepewności, a w dodatku bardziej jastrzębie nastawienie samo w sobie jest czynnikiem działającym na korzyść waluty. Złoty oddalił się od najniższego poziomu od ponad dwóch lat do dolara oraz zyskał do euro i franka. W najbliższych dniach ta tendencja powinna się utrzymać.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: