Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 14.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Produkcja przemysłowa w strefie euro powyżej oczekiwań. Polskiej walucie nie pomogły nieco gorsze od oczekiwań dane dotyczące bilansu płatniczego - złoty nadal pozostaje pod wpływem negatywnego sentymentu do walut krajów wschodzących.

Eurostat dostarcza relatywnie pozytywnych danych

W poniedziałek Eurostat podał, że produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła we wrześniu o 1,2% r/r (vs. 1,0% konsensus). Choć w stosunku do sierpnia spadła o 0,8%, nadal było to powyżej oczekiwań na poziomie -1,0%. W ujęciu miesięcznym wszystkie składowe były we wrześniu na ujemnym poziomie, a do zmniejszenia całkowitej produkcji przemysłowej przyczynił się przede wszystkim 5,6% spadek produkcji trwałych dóbr konsumenckich, w porównaniu do 4,8% wzrostu w sierpniu.

Nieco lepiej sytuacja wyglądała w stosunku do września 2015 r., choć i tutaj produkcja trwałych dóbr konsumenckich była na ujemnym poziomie (-0,2% vs. +4,8% w sierpniu)). Pozostałe składowe były na dodatnim poziomie, spośród których największy wzrost o 1,9% r/r zanotowały dobra nietrwałego użytku. Największy wzrost rok-do-roku odnotowano na Litwie (7,9%),, Słowenii (7,4%) oraz Estonii (6,5%). Najbardziej z kolei produkcja zmniejszyła się w Danii (-3,2%), Francji (-1,0%) oraz Irlandii (-0,9%).

Produkcja przemysłowa historycznie jest stosunkowo poddawana dużym wahaniom, szczególnie w ujęciu miesięcznym. Obserwujemy jednak jej pozytywną tendencję - w 2016 r. tylko dwa odczyty były spadkowe r/r (styczeń, sierpień), podczas gdy przez cały 2012 r. i większą część 2013 r. były na ujemnym poziomie. Biorąc początek roku 2010 jako bazowy, możemy zauważyć tendencję wzrostową produkcji przemysłowej począwszy od marca 2013 r. zarówno w strefie euro jak i całej UE. Choć wzrosty nie są duże, sama tendencja zwiększania się produkcji przemysłowej jest pozytywna zarówno dla gospodarek UE jak i dla wspólnej waluty.

Złoty nada blisko kilkumiesięcznych maksimów

Podobnie jak inne waluty krajów wschodzących, złoty nadal pozostawał stosunkowo słaby w drugiej części dnia. NBP opublikował również dane nt. rachunku bieżącego, który był nadal ujemny i we wrześniu wyniósł -€999 mln (na dodatnim poziomie było jedynie saldo usług). To niemalże analogicznie do sierpniowego poziomu -€1007 mln, jednak poniżej oczekiwań rynkowych wynoszących -€604 mln. Import towarów wzrósł we wrześniu szybciej niż ich eksport, w stosunku 5,8% do 4,1%. Saldo obrotów towarowych było ujemne i wyniosło -€210 mln (we wrześniu 2015 r. wyniosło ono +€47 mln).

Z dzisiejszego raportu Eurostatu wynika ponadto, że produkcja przemysłowa w Polsce spadła o 0,2% m/m we wrześniu (w porównaniu do wzrostu 2,1% w sierpniu), co było powyżej średniej dla całej UE wynoszącej -0,7%. W ujęciu rocznym był to wzrost o 3,2% (vs. 5,2% miesiąc wcześniej), co również było powyżej średniej dla UE (+1,2% - analogiczna jak dla strefy euro).

Polska waluta w stosunkowo ograniczony sposób zareagowała na wspomniane dane. Inwestorzy cały czas dyskontują wybory prezydenckie w USA i co one oznaczają zarówno dla gospodarki amerykańskiej jak i dla reszty świata. Na rynkach panuje sentyment zwiększonej awersji walut krajów wschodzących, w tym złotego, co przede wszystkim powiązane jest z rosnącymi rentownościami obligacji amerykańskich. Rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła dzisiaj poziom 3%, pierwszy raz od podwyżki stóp procentowych niemalże rok temu. Obecnie jej prawdopodobieństwo na grudniowym posiedzeniu wynosi ok. 86% (o 10% więcej niż przed wyborami w USA), wyliczane na podstawie kontraktów na stopy Fed.

Jutro na rynku

Jutrzejszy dzień dostarczy inwestorom stosunkowo sporej ilości danych makroekonomicznych, stąd możliwa jest zatem spora zwiększona zmienność walut. Już o 8.00 poznamy wstępne dane Destatis nt. tempa wzrostu PKB w III kwartale w gospodarce niemieckiej. Po 3,1%-owym wzroście r/r w II kwartale, mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na odczyt na poziomie 1,8% (oraz o 0,3% k/k w stosunku do 0,4% w II kw.). Napływające w ostatnim czasie dobre dane za ten okres (PMI, Zew, Sentix czy GfK) uprawdopodobniają przypuszczenie, że dane o tempie wzrostu PKB Niemiec nie powinny zawieść inwestorów.

O 10.30 brytyjskie Biuro Statystyki Narodowej opublikuje dane nt. inflacji CPI w październiku. Konsensus zakłada odczyt na poziomie 1,1% r/r oraz 0,3% m/m. W ujęciu rocznym inflacja CPI rośnie stopniowo od listopada 2015 r., by we wrześniu wynieść 1,0%. Rosnąca inflacja może wspomagać nadal relatywnie słaba brytyjską walutę, jednakże w dłuższym okresie może negatywnie wpływać na konsumpcję w brytyjskiej gospodarce, ograniczając jej wzrost.

Instytut ZEW opublikuje o 11.00 indeks sentymentu gospodarek Niemiec oraz strefy euro w listopadzie. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na odpowiednio na odczyty na poziomie 8,1 oraz 14,3. W obu przypadkach począwszy od I połowy 2015 r. sentyment ZEW był w trendzie spadkowym, osiągając w lipcu nawet ujemne wartości. Poprawa sentymentu wskazywana przez inne wskaźniki (GfK, Sentix, Ifo) sugeruje, że również indeks ZEW może okazać się nieco powyżej oczekiwań. Historycznie dane ZEW wywierają stosunkowo spory wpływ na notowania euro, jednakże w obecnym globalnym sentymencie ich wpływ powinien być ograniczony.

O 10.00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane odnośnie tempa wzrostu PKB w III kwartale. Mediana oczekiwań rynkowych zakłada wzrost na poziomie 2,9%, wobec wzrostu 3,1% w poprzednim kwartale. Konsensus rynkowy stanowi zarazem środkową wartość ostatniej projekcji NBP. Może ono okazać się nawet nieco mniejsze za sprawą niskich inwestycji. Gorsze od oczekiwań tempo wzrostu mogłoby nieco pogłębić przecenę polskiej waluty.

Na godzinę przed dzwonkiem otwierającym nowojorską giełdę, amerykańskie Biuro Spisu Ludności (Census Bureau) udostępni dane odnośnie sprzedaży detalicznej w październiku. Po dwóch miesiącach z rzędu ujemnych poziomów sprzedaży, we wrześniu okazała się ona nieco powyżej oczekiwań i w ujęciu bazowym wyniosła 0,4% m/m. Jest ona o tyle istotnym wskaźnikiem, że daje inwestorom pojęcie o poziomie konsumpcji w gospodarce, która z kolei jest jednym z głównych składowych PKB. Mediana oczekiwań rynkowych zakłada odczyt na niezmienionym poziomie 0,5%. Przy obecnych dużych wahania dolara spowodowanych wyborem nowego prezydenta w USA, odczyt odbiegający od konsensusu może nieco wzmocnić (w przypadku lepszych) lub osłabić (w przypadku gorszych od oczekiwań danych) amerykańską walutę. Nie wpłynie jednak w istotny sposób na wycenę dolara, gdyż obecnie rynek przede wszystkim skupiony jest na efektach jakie prezydentura Donalda Trumpa może wywrzeć na gospodarkę.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: