Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 24.10.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Solidne dane z brytyjskiej gospodarki wzmocniły funta. Złoty zyskuje dzięki wzrostowi apetytu na ryzyko oraz zmianie oczekiwań dotyczących obniżek stóp procentowych. Bloomberg informuje o 25 bankach, które oblały stress-testy.

Wielka Brytania potwierdziła, że jest liderem wśród rozwiniętych gospodarek Unii Europejskiej. W trzecim kwartale produkt krajowy brutto wzrósł o 0.7 procent kwartał do kwartału oraz 3 procent w ujęciu rok do roku. To wynik zgodny z medianą prognoz według agencji Bloomberg. W poprzednim kwartale gospodarka rosła w tempie odpowiednio 0.9 procent i 3.2 procent.

Dzisiejszy raport w pewnym stopniu zmniejszył negatywne odczucia, jakie ostatnio wywoływały dane napływające z Wysp. W ostatnich dniach publikacje dotyczące sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej oraz inflacji rozmijały się z oczekiwaniami, co wpływało negatywnie na notowania funta. Nie można jednak zignorować faktu, że wyniki PKB były gorsze niż w poprzednim trzymiesięcznym okresie. Teraz pytaniem jest, czy ta tendencja zostanie utrzymana, czy też to spowolnienie było tylko chwilowe.

Pod wpływem nie najlepszych danych z ostatnich dni brytyjska waluta zanotowała trzy spadkowe sesje z rzędu. Seria została zatrzymana dopiero dzięki solidnemu raportowi o PKB, a dzisiaj funt notuje zyski w relacji do euro oraz dolara. To pokazuje, że mimo pewnych wątpliwości dotyczących stanu brytyjskiej gospodarki inwestorzy przyjęli dane jako dobrą monetę.

Dane z amerykańskiego rynku nieruchomości nie pomogły dolarowi. Raport pokazał, że sprzedaż nowych domów we wrześniu wyniosła 467 tys. Chociaż wynik był nieznacznie poniżej oczekiwanych 470 tys., to jednak mocno zrewidowano dane za poprzedni miesiąc do 466 tys. z 504 tys. raportowanych przed miesiącem. To sprawia, że raport miał raczej niekorzystny wpływ na dolara.

EBC przed wyzwaniami

Ostatnie dane z Unii Europejskiej pokazały, że kondycja gospodarki jest lepsza, niż sądzono do tej pory. Po publikacji raportu PMI dla Niemiec istotnie zmalało prawdopodobieństwo recesji w najważniejszej gospodarce unii monetarnej. W dodatku dane z Wysp wzmocniły przekonanie, że chociaż tamtejsza gospodarka trochę zwolniła, to jednak ciągle notuje solidne wyniki.

Czynnikiem, który może sprokurować wzrost awersji do ryzyka, a co za tym idzie odejście od walut takich jak złoty, może być publikacja wyników stress-testów europejskich banków. Jednak z drugiej strony, ten czynnik może być potraktowany jako sygnał, że bez rozszerzenia skupu aktywów o obligacje korporacyjne lub rządowe obligacje EBC nie zdoła zrealizować swojego celu, czyli powiększenia bilansu o około bilion euro. Oczywiści pod warunkiem, że wyniki przeglądu będą bardzo zdecydowanie negatywne (zgodnie z informacjami Bloomberga stress-testy oblało 25 banków).

Złoty może zyskać

Jeżeli na rynku przeważy drugie spojrzenie, to będziemy mieli do czynienia z osłabieniem euro połączonym ze wzrostem apetytu na ryzyko. Z perspektywy złotego będzie to oznaczało stabilizację z tendencją do aprecjacji w relacji do euro oraz pogłębieniem przeceny do dolara w dłuższej perspektywie.

Zmienność polskiej waluty może być jednak ograniczona z powodu spadku szansy na dalsze łagodzenie polityki pieniężnej. Prezes Marek Belka powiedział, że zloty jest niedowartościowany. Te słowa można odnieść do wrześniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, podczas którego wskazano niebezpieczeństwo osłabienia krajowej waluty jako argument przeciwko cięciom. W dodatku Jerzy Hausner z RPP powiedział w wywiadzie dla Bloomberga, nie nie widzi potrzeby kolejnych cięć. Przedstawiciel władz monetarnych uważa także, że prawdopodobieństwo pozostawienia ceny pieniądza na obecnym poziomie jest dzisiaj większe niż redukcji kosztu kredytu.

Przesunięcie neutralnych przedstawicieli RPP na pozycję „czekaj i obserwuj”, może oznaczać, że spodziewanych w listopadzie obniżek już nie będzie. Takie przekonanie znalazło odbicie w zachowaniu złotego, który po komentarzach władz monetarnych notuje wzrosty w piątkowe popołudnie w relacji do wszystkich najważniejszych walut.

Jeżeli pozytywny sentyment do ryzykownych aktywów utrzyma się w przyszłym tygodniu, to złoty powinien zyskać w relacji do najważniejszych par, z tym że skala wzrostów do dolara będzie raczej mniejsza niż w relacji do euro.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: