Dolar nie chce słabnąć (komentarz walutowy z 8.04.2019)

08.04.2019 13:42|Marcin Lipka

Amerykańska waluta utrzymuje się blisko wielomiesięcznych rekordów w relacji do euro. Zgoda na unię celną mogłaby pomóc funtowi. Ważna środa. Złoty pozostaje stabilny – w okolicach 4,29 za euro. Dolar i frank nadal powyżej poziomu 3,80 zł.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Dolar nadal stosunkowo mocny

Amerykańska waluta nadal jest stosunkowo silna. W niewielkim stopniu zaszkodziły jej wyraźnie słabsze od oczekiwań piątkowe dane o wzroście wynagrodzeń w USA. Główna para walutowa z reguły utrzymuje się więc w przedziale 1,1200-1,1250, czekając na dalsze impulsy.

Interesująca w tym tygodniu może być przede wszystkim środa. Chociaż posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (wyjątkowo właśnie w środę) najprawdopodobniej nie przyniesie żadnych konkretnych decyzji ze strony władz monetarnych, to jednak konferencja prasowa może przebiegać w minorowych nastrojach, podobnie działo się miesiąc temu. W rezultacie niewykluczone, że do połowy tygodnia inwestorzy nie będą skłonni do generowania większego ruchu, a później mogą znowu założyć, że minie jeszcze dużo czasu, aż strefa euro powróci na ścieżkę wzrostu. To może także popsuć nastroje wokół waluty euro.

W tym samym dniu co posiedzenie EBC opublikowane zostaną także tzw. minutes z marcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Było ono gołębie, ale wydaje się, że to wszystko zostało już uwzględnione w kursach, zwłaszcza na rynku długu. Rynek wycenia już praktycznie pełną obniżkę o 25 pkt bazowych stóp procentowych w ciągu roku. Tutaj więc wielu negatywnych informacji dla dolara nie zobaczymy. Środa to także ważny dzień dla brexitu, czyli także problemów dla funta i dla euro.

Kolejna kluczowa data dla brexitu

Aktualizację wydarzeń na temat brexitu chyba warto zacząć od wczorajszego wystąpienia premier Theresy May. Przede wszystkim miało ono nieformalny charakter. Premier siedziała na przeciętnie wyglądającej kanapie i mówiła dużo o porozumieniu z opozycją, tłumaczyła także, co w sprawie opuszczenia Unii dzieje się obecnie.

Wniosek z tego wystąpienia jest chyba jeden. Szefowa rządu zrobi ostatnią próbę przepchnięcia swojego planu brexitu przez parlament. Do tego jednak będzie potrzebowała pomocy ze strony laburzystów. Niewykluczone więc, że May nagnie swoją czerwoną linię i zgodzi się na zaakceptowanie drogi w stronę unii celnej. To oczywiście zaprzeczenie idei brexitu (o czym od razu zaczęli głośno mówić eurosceptyczni torysi). May obecnie uważa, że albo jej plan zostanie poparty, albo brexitu w ogóle może nie być (czyli nastąpi przekroczenie jeszcze ważniejszej czerwonej linii.

Obecnie jednak unia celna, która prawdopodobnie pozwoliłaby przepchnąć plan May przez brytyjską Izbę Gmin, nie wydaje się scenariuszem bazowym. Gdyby mimo to plan został zrealizowany, byłaba to pozytywna informacja dla funta. Po pierwsze perspektywa chaotycznego brexitu zostałaby zażegnana, a dodatkowo unia celna stanowiłaby dobrą podbudowę pod kolejne formy coraz bliższej współpracy Londynu i Brukseli, co zbliżałoby nas do wspólnego rynku (czyli wariant Norwegia plus). Naturalnie wtedy znika również kwestia backstopu.

Istnieje większa szansa, że nie będzie porozumienia z opozycją. A to oznacza prawdopodobnie przedłużenie negocjacji nawet o rok (jeżeli UE, a przede wszystkim Francja wyrażą na to zgodę). W tym czasie można także oczekiwać poważnych przetasowań w obu partiach, przedterminowych wyborów i innych wydarzeń, które mogą zwiększać ogólną niepewność wokół funta. Do środy powinniśmy jednak już mniej więcej wiedzieć, czy rozmowy z laburzystami mają szanse na sukces oraz co o tym wszystkim myśli 27 członków UE (na środę jest zaplanowany specjalny unijny szczyt w sprawie brexitu).

Niewzruszony złoty

Ogólnie nie widać podwyższonej nerwowości na rynku, chociaż niektóre waluty nieco tracą do dolara. Zalicza się do nich np. koreański won oraz turecka lira, która traci ponad jeden proc. ze względu na sugestie prezydenta Recepa Erdogana na temat konieczności zbadania „szerokich nieprawidłowości” w sprawie wyborów w Stambule (doniesienia Bloomberga).

Niewiele natomiast dzieje się w przypadku złotego. Kurs EUR/PLN porusza się blisko granicy 4,29, a dolar i frank utrzymują się powyżej granicy 3,80 zł. Teoretycznie złoty powinien być mocniejszy po słabszych od oczekiwań wzrostach wynagrodzeń w USA, ale inwestorzy na razie wstrzymują się z podjęciem bardziej zdecydowanych decyzji. Prawdopodobnie więc głębszych ruchów możemy nie zobaczyć nawet do środy (posiedzenie EBC, „minutes” z Fedu, nadzwyczajny szczyt unijny).


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

05.04.2019 | 16:59

Dane z USA ponownie neutralne (popołudniowy komentarz walutowy z 5.04.2019)

05.04.2019 | 14:18

Znowu nerwy nad brexitem (komentarz walutowy z 5.04.2019)

04.04.2019 | 17:23

W oczekiwaniu na dane z Niemiec i USA (popołudniowy komentarz walutowy z 4.04.2019)

04.04.2019 | 14:07

Problemy Niemiec oraz Włoch (komentarz walutowy z 4.04.2019)

Rozpocznij chat