Nowości

Komentarz walutowy z 04.06.2013

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD wyżej po najsłabszym od prawie 4 lat odczycie wskaźnika ISM w USA. Dennis Lockhart o QE. Odreagowanie wzrostów EUR/PLN oraz innych walut krajów rozwijających się. Jutro decyzja w sprawie stóp procentowych w Polsce.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które powinny znacznie wpłynąć na analizowane waluty

Lepsze PMI z Europy, słaby ISM z USA. Dennis Lockhart z FEDu o QE (niegłosujący)

Wczoraj na rozpoczęciu sesji europejskiej dostaliśmy znacznie lepsze od oczekiwań PMI z Europy. Mimo iż cały czas są to odczyty poniżej 50 punktów (oddzielającego wzrost od regresu) to na niektórych rynkach widać stopniową poprawę. Uwagę zwraca zwłaszcza wskaźnik z Niemiec, którego odczyt za kwiecień był na poziomie 48.1, wstępne majowe szacunki mówiły o wartości 49, a w rezultacie okazało się, że finalnie było to 49.4. Spory postęp również zanotowano w Hiszpanii, gdzie PMI wzrósł z 44.7 do 48.1 (najwyżej od 2 lat). EUR/USD nie zareagował jednak na te dane. Dopiero po południu okazało się na co czekają uczestnicy rynku walutowego. Publikacja wyjątkowo słabego odczytu ISM (49 vs prognozy 50.7) z USA (analogiczna formuła indeksu do PMI) spowodowała znaczy wyskok EUR/USD (o 100 pipsów w przeciągu kilkunastu minut). Warto na chwilę pochylić się nad tym odczytem (http://www.ism.ws/ISMReport/MfgROB.cfm?navItemNumber=12942 ). Na szczególną uwagę zwracają zwłaszcza składowe nowych zamówień i produkcji. Obie wartości zeszły znacznie poniżej granicy 50 (odpowiednio 48.8 oraz 48.6) podczas gdy jeszcze w lutym odczyt dla nowych zamówień był na poziomie 57.8 a dla produkcji 57.6.

Dane nie tylko szybko zostały zauważone przez rynek, ale także po kilku godzinach skomentowane przez Dennis'a Lockhart'a (członek FEDu; niegłosujący, odbierany jako zwolennik łagodnej polityki monetarnej) podczas jego wywiadu dla Bloomberg'a. Powiedział on, że ostanie dane, włączając w to dzisiejsze sygnały o spadku produkcji publikowane przez ISM, sugerują, że gospodarka nie jest wystarczająco silna, by usprawiedliwić wycofywanie się z luzowania ilościowego. Powiedział on także, że ostatnie rozbieżne sygnały z FOMC odzwierciedlają dyskusję na wewnątrz Rezerwy Federalnej. „Patrząc jednak na szerszy obraz całej sytuacji jest to jedynie dostosowanie (dotyczące luzowania ilościowego – przyp.aut) niż poważniejsza zmiana polityki monetarnej”

Biorąc pod uwagę wczorajsze dane i ogólną sytuację rynkową jeszcze większego znaczenia nabierają piątkowego dane z rynku pracy (również środowy raport ADP może mieć silny wpływ na rynek). Wyraźnie widać, że EUR/USD (oraz inne waluty powiązane z szeroko pojętym ryzykiem) bardzo silnie reagują na możliwość przedłużenia funkcjonowania luzowania ilościowego w pełnej wielkości poza termin wrześniowy. Zmniejsza się więc prawdopodobieństwo dalszego silnego wzmacniania się USD, a w przypadku kolejnych słabych danych może nawet nastąpić większy odpływ od zielonego i EUR/USD mógłby się wybić ponad poziom 1.3200 (mimo iż wczoraj jeszcze na to były znacznie mniejsze szanse)

Złoty spogląda za ocean. Jutro RPP

Pesymistyczne zakończenie poprzedniego tygodnia oraz wysokie otwarcie EUR/PLN w poniedziałek (powyżej 4.28) nie zapowiadały zejścia do poziomu 4.25 po południu. Tutaj jednak z pomocą przyszły... słabe dane z USA (opisywane wyżej ISM). Natychmiast zostało to zinterpretowane przez trader'ów, że szanse na szybką redukcję luzowania ilościowego się zmniejszają, a więc „tani pieniądz” będzie nadal łatwo dostępny, co oznacza wznowienie inwestycji , między innymi, w rynek papierów skarbowych gospodarek rozwijających się, a więc również i wzmocnienie ich walut lokalnych (np. PLN). W większości przypadków długa konsolidacja i znacznie przetasowania kapitału (o jakich pisałem wczoraj) oznaczają kontynuację osłabienia się PLN. Ponieważ jednak na rynku cały czas rządzi „QE” możliwe jest, że w przypadku dalszego osłabiania się dolara (na fali rozbudzonych nadziei o przedłużenie luzowania ilościowego) wrócimy jednak poniżej poziomu 4.20 na EUR/PLN. Wszystko zależy więc od napływających danych i zakończenia bieżącego tygodnia.

Jutro na chwilę inwestorzy mogą przerzucić swoje zainteresowanie z informacji globalnych na lokalne. Spowoduje to ogłoszenie decyzji w sprawie stóp procentowych przez RPP. 26 z 28 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg'a zakłada, że stopy zostaną obniżone od 25 punktów bazowych. Ten scenariusz jest więc dominującym na rynku. Nie spodziewam się by Rada wydała jakieś zaskakujący komunikat (raczej podkreślone będzie, ze kolejne decyzje będą głównie zależeć o lipcowej projekcji inflacji). Również mało prawdopodobne jest by prezes Belka zaskoczył inwestorów jakimś bardzo gołębim/lub jastrzębim oświadczeniem. Jutrzejsza konferencja powinna więc przebiegać w sposób relatywnie spokojny.

Reasumując szanse na ruch powyżej 4.30 znacznie się zmniejszyły. W najbliższych godzinach nie spodziewam się jednak także jakiegoś silniejszego wzmocnienia PLN. Scenariuszem bazowym pozostają notowania w granicach 4.24-4.26.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.2950-1.3050 1.3050-1.3150 1.2850-1.2950
Kurs EUR/PLN 4.2400-4.2800 4.2300-4.2800 4.2500-4.2900
Kurs USD/PLN 3.2500-3.2900 3.2200-3.2600 3.2800-3.3100
Kurs CHF/PLN 3.4100-3.4500 3.4000-3.4400 3.4200-3.4600

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5150-1.5250 1.5250-1.5350 1.5050-1.5150
Kurs GBP/PLN 4.9900-5.0300 5.0100-5.0500 4.9700-5.0100

Ogólna sytuacja techniczna omawianych par walutowych:

EUR/USD przebił od dołu poziom 1.3000 i z poziomu AT może testować opory na 1.3200. Mimo wczorajszej korekty trendy wzrostowe na parach złotowych są utrzymane.

Technicznie EUR/USD: sygnały wybicia się powyżej 1.30 został wczoraj potwierdzony przez wyjście powyżej 1.3100. Obowiązuje nadal tendencja wzrostowa, a dłuższym terminie trend boczny w przedziale 1.28-1.32. Wyjście ponad 1.3200 to sygnał do dalszych zakupów.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: wczorajsze cofnięcie z poziomu analizy technicznej jest jedynie korektą wybicia się powyżej 4.20. Cały czas szanse na wzrosty są większe niż na spadki i średnioterminowy cel na poziomie 4.40 nadal obowiązuje. Powrót do trendu bocznego dopiero po zejściu poniżej 4.20 (zamknięcie dzienne).

Wykres

Technicznie USD/PLN: wczorajsza silniejsza korekta na USD/PLN (5 groszy) pokazuje hamowanie trendu wzrostowego. Zamykanie pozycji długich powinno następować w graniach 3.22 (zejście poniżej powinno kończyć zapoczątkowane miesiąc temu wzrosty.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: zaczynamy powracać ponownie do szerokiego trendu bocznego. Zejście poniżej 3.40 (200 sesyjna średnia krocząca) będzie negować ostatnie silne wybicie.

Wykres

Technicznie GBP/PLN: mimo iż trend na GBP/PLN nie jest silny to cały czas dominują wzrosty. Ruch spadkowy może się rozpocząć po przekroczeniu granicy 4.90 w dół. Celem nadal jest dojście do poziomu 5.10.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: