Nowości

Komentarz walutowy z 12.06.2014

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD „flirtuje” z tegorocznymi minimami. Dobre dane z brytyjskiego rynku pracy pomagają funtowi. Znacznie silniejszy dolar nowozelandzki po relatywnie jastrzębim komunikacie banku centralnego. Złoty stabilny, ale zagraniczne instytucje przewidują jego wzmocnienie w stosunku do euro.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30 CET: Cotygodniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych z USA (szacunki 309 tys.).
  • 14.30 CET: Sprzedaż detaliczna z USA (szacunki: +0.6% m/m; z wyłączeniem paliw i samochodów +0.5%).

Nisko. Dobre dane. 100 pipsów wyżej

Cały czas brakuje EUR/USD argumentów do wygenerowania poważniejszej korekty. W rezultacie ocieramy się o okrągły poziom 1.3500 i jesteśmy jedynie 50 pipsów ponad tegorocznymi minimami. Trudno także się spodziewać wyraźniejszego odreagowania ostatnich spadków po dzisiejszych danych z USA. Prawdopodobnie wnioski dla bezrobotnych utrzymają się blisko poziomu 300 tys., co tylko będzie potwierdzać poprawę na rynku pracy za oceanem, a sprzedaż detaliczna może przebić i tak już optymistyczne prognozy. W rezultacie niewykluczone, że jeszcze dziś możemy przetestować 1.3500 w dół.

Opublikowane wczoraj dane z brytyjskiego rynku pracy ponownie zaskoczyły na „plus”. Bezrobocie spadło z 6.8% do 6.6%, podczas gdy szacunki ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga zakładały odczyt na poziomie 6.7%. Pozostałe statystki rynku pracy na Wyspach także były optymistyczne. Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych spadły w maju spadły o więcej niż się spodziewano, a liczba osób zatrudnionych wzrosła do rekordowego w historii poziomu i wyniosła 30.5 miliona. „The Wall Street Journal” także zauważa, że aż 72.9% osób w wieku 16-64 ma pracę, co jest jedynie 0.2 punktu procentowego poniżej rekordowego poziomu zanotowanego w latach 2004-2005. Ekonomiści BNP Paribas „przełożyli” te rezultaty na gospodarkę amerykańską stwierdzając (cytat za „WSJ”), "że ostatnie dane z UK są równoznaczne odczytom „payrollsów” w okolicach 600 tys." Jedynym negatywnym elementem raportu był utrzymujący się poniżej poziomu inflacji wzrost wynagrodzeń. Warto jednak zauważyć, że rozpędzająca się brytyjska gospodarka pozostawia coraz mniej czasu Bankowi Anglii, by zaczął podnosić stop procentowe. Nie dziwi więc ponad 50-pipsowy wzrost pary GBP/USD i wznowienie apetytu inwestorów na dalszy ruch w kierunku północnym.

Zgodnie z wczorajszym komentarzem mieliśmy dość silny wzrost pary NZD/USD. Było to konsekwencją podniesienia stóp procentowych o 25 punktów bazowych do 3.25% i potwierdzeniem chęci utrzymania presji inflacyjnej na ograniczonym poziomie (jastrzębi komunikat). Warto także zauważyć, że nowe prognozy banku centralnego potwierdzają marcowe szacunki, że oprocentowanie 90-dniowych bonów skarbowych (właściwie zbieżne z poziomem stóp procentowych) wyniesienie w grudniu tego roku 4.0%, a w czerwcu 2015 4.5%. Oznacza to, że czekają nas kolejne podwyżki stóp procentowych, mimo iż cześć obserwatorów rynku wątpiła w taki scenariusz. W rezultacie dziś jesteśmy około 100 pipsów powyżej poziomów notowanych podczas wczorajszego poranka i nieco ponad 150 pipsów od historycznych rekordów osiągniętych w 2011 roku.

Reasumując, EUR/USD nadal ma więcej powodów do spadków niż do wzrostów. Nie pomagają mu także opublikowane o godzinie 11.00 CET lepsze od prognoz dane o produkcji przemysłowej ze strefy euro. Widać więc, że szanse nawet na krótkoterminową korektę są dość małe, a niedźwiedzie na głównej parze walutowej trzymają się dość mocno.

Złoty stabilny, ale z potencjałem

Złoty ustabilizował się w granicach 4.11 za euro i 3.37-3.38 na CHF/PLN. Inwestorzy mogą być nieco ostrożni z zajmowaniem większych pozycji na krajowej walucie przed jutrzejszymi danymi makro. Bilans płatniczy, po bardzo dobrych danych o handlu zagranicznym, prawdopodobnie będzie powyżej rynkowych szacunków, jednak obecnie „gra” toczy się o to, jak nisko może zejść inflacja i jak mocno (choć zgodnie z wypowiedziami członków RPP na razie nie aż tak silnie) wpłynie to na perspektywę obniżenia stóp procentowych przez Radę. Jeżeli CPI utrzyma się na poziomie 0.3% r/r lub jeszcze bardziej spadnie, nie będzie to pozytywny sygnał dla złotego i możemy przesunąć się o około grosza w górę na euro czy franku.

W dłuższym terminie i przy założeniu utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie złoty cały czas powinien być kupowany. Zwraca na to uwagę dzisiejszy „The Wall Street Journal” i cytowani przez niego finansiści. Według Societe Generale, inwestorzy powinni sprzedawać euro i kupować „mini koszyk złożony z norweskiej korony, złotego oraz tureckiej liry”. Krótkie pozycje na euro i zakup „innych europejskich walut o silnych fundamentach” zaleca także Roger Hallam, szef inwestycji globalnego rynku instrumentów dłużnych w J.P. Morgan Asset Management. Podobnie zdanie prezentuje również Daniel Wood zarządzający aktywami o wartości 50 miliardów USD w Fisher Francis Trees and Watts. Twierdzi on, że „łatwo stwierdzić, że forint oraz zloty nadal będzie „rozkwitać” w stosunku do euro biorąc pod uwagę zeszłotygodniowe decyzje EBC”.

Reasumując, zdecydowanie wypada zgodzić się z opiniami zagranicznych instytucji finansowych, że w średnim terminie, w obecnym otoczeniu, perspektywy dla złotego są korzystne. Pierwszy moment przesilenia powinniśmy dopiero zobaczyć w granicach 4.00, kiedy zbyt niskie poziomy EUR/PLN i zbyt szybki jego spadek mogą działać niekorzystnie zarówno na inflację, jak i na marże eksporterów, co może spowodować wejście do gry NBP. Natomiast w perspektywie najbliższych godzin powinniśmy utrzymać się blisko 4.11 i jedynie niskie CPI (0.3% i poniżej) może, w krótkim terminie, nieco osłabić PLN.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3550-1.3650 1.3450-1.3550 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1000-4.1400 4.1000-4.1400 4.1000-4.1400
Kurs USD/PLN 3.0200-3.0600 3.0400-3.0800 3.0000-3.0400
Kurs CHF/PLN 3.3600-3.4000 3.3600-3.4000 3.3600-3.4000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6750-1.6850 1.6850-1.6950 1.6650-1.6750
Kurs GBP/PLN 5.0500-5.0900 5.0700-5.1100 5.0300-5.0700

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: