Nowości

Komentarz walutowy z 15.09.2017

, autor:

Marcin Lipka

Kolejna silna fala umocnienia funta po komentarzach ze strony przedstawicieli Banku Anglii. Dolar traci na wartości, ale przybywa argumentów za jego możliwą aprecjacją. Złoty odrabia znaczną część ostatniego osłabienia. EUR/PLN nieco poniżej granicy 4.28. Funt przed południem osiągnął 4.85 zł.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Sprzedaż detaliczna za sierpień z USA (szacunki: +0.1% m/m; z wyłączeniem samochodów oraz paliw +0.3% m/m),
  • 15.15: Produkcja przemysłowa z USA (szacunki: +0.1% m/m),
  • 16.00: Nastroje amerykańskich konsumentów we wrześniu według badania Uniwersytetu Michigan (szacunki: 95 pkt.).

Funt kontynuuje bardzo silne wzrosty

Ostatnia doba na brytyjskiej walucie charakteryzowała się bardzo silnymi zmianami kursu szterlinga. Tuż po opublikowaniu komunikatu po wrześniowym posiedzeniu Banku Anglii nastąpiła chwilowa wyprzedaż szterlinga, gdy okazało się, że tylko dwóch członków brytyjskich władz monetarnych zagłosowało za podwyżką stóp procentowych. Oczekiwano, że być może trzech przedstawicieli BoE może poprzeć zacieśnienie monetarne.

Presja spadkowa na funcie natychmiast ustąpiła, gdy okazało się, że zarówno w komunikacie jak i w minutes pojawił się fragment sugerujący, że jeżeli gospodarka będzie zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami to „wycofanie części stymulacji monetarnej może być odpowiednie w ciągu najbliższych miesięcy w celu powrotu inflacji do zrównoważonego celu”. Ten pogląd został poparty przez większość członków. Silna zapowiedź zacieśnienia monetarnego spowodowała ponad 1 procentowy wzrost wartości szterlinga w ciągu kilkudziesięciu minut.

Dalszej aprecjacji szterlinga pomogła także wypowiedź Marka Carneya. Szef Banku Anglii powiedział, że jest on we wcześniej wymienionej większości popierającej podwyżkę stóp procentowych. Wczorajsza sesja zakończyła się na GBP/USD blisko okolicy 1.3400, a na GBP/PLN przy poziomie 4.81.

Dziś przed południem uczestnicy rynku rozumieli także w działaniach BoE jest dość spójny plan. Wystąpienie opublikowane przez Gertjana Vlieghe, analizujące na ponad 20 stronach historyczne zależności między innymi stóp procentowych i rynku akcji miało zawarty w ostatnim akapicie fragment o poparciu perspektywy podwyżek stóp procentowych w najbliższych miesiącach.

Opinia Vlieghe spowodowała dalsze zwyżki wyceny funta do dolara i dojście do okolic granicy 1.36. Również GBP/PLN kontynuował wzrosty przekraczając granicę 4.85. W sumie aprecjacja funta w relacji do dolara w szczytowym momencie otarła się o 3 proc. w porównaniu do wczorajszego południa.

Z jednej strony tak silne wzrosty szterlinga mogą „automatycznie” przełożyć się na ograniczenie presji inflacyjnej i w rezultacie zmniejszyć chęć do zacieśnienia polityki monetarnej. Z drugiej jednak tak wyrazisty komunikat z władz monetarnych o podwyżce stóp procentowych może i tak popchnąć BoE do podjęcia tej decyzji nawet jeszcze w tym roku (na listopadowym posiedzeniu). Funta także może wspierać coraz bardziej prawdopodobna decyzja o wprowadzaniu okresu przejściowego pomiędzy teoretycznym, a faktycznym opuszczeniem przez Wielką Brytanię UE (2-3 lata). To oznaczałoby, że negatywne efekty Brexitu rozłożą się w czasie i mogą być mniej widoczne w danych makroekonomicznych niż wcześniej sądzono. Na przyszły tydzień zaplanowane jest wystąpienie premier May, które prawdopodobnie odniesienie się do tych kwestii. W przypadku dążenia do łagodnego Breixtu funt jeszcze może zyskać na wartości mimo jego bardzo silnych wzrostów w ostatnich godzinach.

Złoty i dane z USA

Krajowa waluta może zaliczyć ostatnie godziny do udanych. EUR/PLN w okolicach południa jest poniżej granicy 4.28 i zestawiające notowania złotego w relacji do forinta widać, że efekt osłabienia wygenerowanego przez czynniki krajowe wyraźnie się zmniejszył. Mamy więc ponowne skupienie się inwestorów raczej na elementach globalnych (przyszłe stopy procentowe w gospodarkach rozwiniętych) niż na sporze Warszawy z Brukselą bądź na sugestiach o łagodniejszej polityce pieniężnej od najbardziej gołębich członków RPP.

Po południu rynek zacznie oceniać dane z USA (sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa). Warto jednak zauważyć, że wczorajsze odczyty inflacji ze Stanów Zjednoczonych zostały szybko zignorowane mimo względnie wysokich odczytów. Część ekonomistów zinterpretowała je jako zaburzone wpływem huraganu Harvey czy Irma.

Wydaje się jednak, że ten wpływ może się utrzymać przez kolejne miesiące, a jednocześnie składowa bazowa wcale nie była tak silnie zaburzona jak niektórym się wydawało. Ceny paliw mogą być nadal wysokie gdyż rosną notowania ropy naftowej a core CPI został podniesiony głównie przez wyższe koszty wynajmu nieruchomości, a nie usługi hotelowe, które odrobiły po prostu spadek sprzed dwóch miesięcy. W rezultacie rośnie szansa, że Rezerwa Federalna jednak utrzyma perspektywę podwyżki stóp procentowych w grudniu na posiedzeniu w przyszłym tygodniu, a to z kolei powinno wspierać dolara.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: