Nowości

Komentarz walutowy z 21.01.2015

, autor:

Marcin Lipka

Kilka dni wysokiej zmienności na rynku walutowym – decyzja EBC w czwartek, greckie wybory w niedzielę, a posiedzenie Rezerwy Federalnej w następną środę. Głównym tematem Davos jest szwajcarski frank i spadająca cena ropy naftowej. Banki będą uwzględniać ujemny LIBOR. Złoty pozostaje pod presją. Dane o produkcji przemysłowej.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00 CET: Sprzedaż detaliczna z Polski (szacunki: +5.2% w relacji rok do roku).
  • 14.30 CET: Pozwolenia na budowę z USA (szacunki: 1 milion 60 tys.).
  • 14.30 CET: Rozpoczęte budowy w USA (szacunki: 1 milion 40 tys.).

EBC. Wybory. Fed

Uczestników rynku walutowego czeka kilka dni poważnego zamieszania. Nie będą to oczywiście ruchy porównywalne z tym, co obserwowaliśmy na franku, ale zmian rzędu kilkuset pipsów nie można wykluczyć. Dodatkowo można również założyć, że kapitał spekulacyjny bardzo dobrze przygotował się do tego okresu i należy oczekiwać, że przeprowadzi kilka silniejszych ruchów.

Najbardziej narażone na zmienność są pary związane z euro. Europejskiej waluty będą dotyczyć decyzje EBC oraz niedzielne wybory w Grecji. Inwestorzy zbudowali dość jasne oczekiwania przed wystąpieniem Draghiego. Rozszerzenie QE przynajmniej o 500 miliardów euro oraz perspektywa dalszej stymulacji, jeżeli inflacja będzie utrzymywać się poniżej celu to minimum, czego można się spodziewać. Jeżeli te założenia zostaną spełnione wtedy dalsza deprecjacja euro jest scenariuszem bazowym. Z kolei w przypadku jakiegoś zaskoczenia i np. sugestii Draghiego, że kanał kursu walutowego zaczyna coraz bardziej wspierać politykę monetarną wtedy należy oczekiwać wyraźnego wybicia, nawet w granicach 200-300 pipsów.

Wszystkie sondaże pokazują kilkuprocentową przewagę Syrizy. Nie oznacza to jednak, iż skrajnie lewicowa partia, która przede wszystkim domaga się od swoich wierzycieli kolejnych umorzeń długu, utworzy grecki rząd. Niewykluczone, że po głosowaniu okaże się, iż czekają nas w niedalekiej przyszłości kolejne wybory. Przedłużający się pat w Atenach w dłuższym terminie powinien przeceniać euro, jednak w razie braku możliwości utworzenia rządu, będzie on miał niewielki wpływ w krótkim okresie.

Ostatnie wydarzenia w Szwajcarii oraz szeroka dyskusja na temat europejskiego luzowania ilościowego przyćmiła wydarzenia za oceanem. Jednak dla par powiązanych z dolarem oraz tych uzależnionych od apetytu na ryzyku kondycja amerykańskiej waluty jest cały czas kluczowa. W połowie przyszłego tygodnia Fed będzie musiał wypracować pewien konsensus pomiędzy dobrą kondycja gospodarki USA, a słabnącą koniunkturą na świecie oraz gwałtownie rosnącym na sile dolarem.

Bardzo ważnym elementem jest również przeświadczenie inwestorów na temat przyszłego poziomu stóp procentowych. Utrzymywanie się rentowności 10-letnich obligacji skarbowych poniżej 1.8%, gdy w perspektywie najbliższych 6 miesięcy rozpoczęte zostanie zacieśnianie polityki monetarnej oraz za dwa lata mogą stopy procentowe powinny przekroczyć 3% stanowi poważną zagadkę dla FOMC.

Rezerwa Federalna będzie więc musiała zdecydować, czy „idzie pod prąd” i utrzymuje oczekiwania o podniesieniu stóp procentowych w czerwcu, co spowoduje prawdopodobnie zauważalne odbicie na rentownościach i dalszą aprecjację USD, czy też „podda się presji rynku” i zauważy rosnące przekonanie rynku o rosnących szansach na spadek inflacji. Ten drugi scenariusz mógłby wywołać poważną korektę ostatniej aprecjacji „zielonego”, która mogłaby przekroczyć nawet 200-300 pipsów na EUR/USD.

Davos

Mimo iż spotkanie przedstawicieli świata finansów w Davos coraz częściej kojarzy się imprezami do białego rana, a nie debatami o globalnej gospodarce, to jednak czasami pojawiają się wypowiedzi godne uwagi i będące katalizatorem do rynkowych zmian. W tym roku głównym tematem rozmów w szwajcarskim kurorcie będzie decyzja SNB o rezygnacji z utrzymaniu minimalnego kursu wymiany EUR/CHF na poziomie 1.20 oraz ponad 50% spadek ropy naftowej.

W przypadku załamania się ceny głównego surowca energetycznego powody są mniej więcej jasne to jednak, jeżeli chodzi o zamieszanie spowodowane przez władze monetarne z Zurychu, niewiele osób chce się wypowiadać na ten temat. Reporterzy Bloomberga żartują, iż to raczej oni są pytania o przyczyny tego niespodziewanego ruchu. Thomas Jordan również jest obecny w Davos, więc być może odniesie się w pewien sposób do powodów, a także do przyszłych planów SNB.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Mnogość wydarzeń zaplanowanych na najbliższe dni może z jednej strony utrwalić ruch spadkowych na EUR/USD i spowodować ustanowienie nowych minimów na głównej parze walutowej lub wygenerować dość pokaźne odbicie, po którym za tydzień będziemy 200-300 pipsów wyżej. Pierwsze sygnały nastrojów rynku oraz możliwego rozegrania scenariusza przez kapitał spekulacyjny będziemy mieli już jutro po południu, po konferencji Mario Draghiego.

Kredyty walutowe. Słaby złoty

Wczoraj sugerowaliśmy, że z krótkoterminowych rozwiązań, które będą neutralne dla wszystkich zainteresowanych stron, a jednocześnie pozwoli na zauważalne zmniejszenie obciążeń kredytowych dla zadłużonych w szwajcarskiej walucie będzie wywarcie presji na banki, aby obliczały ratę w oparciu o rynkowy, ujemny LIBOR CHF.

Wszystko wskazuje na to, że główne instytucji finansowe zgodziły się na takie rozwiązanie. Jeżeli kontrakty FRA o których szczegółowo pisaliśmy we wtorek mają rację wtedy dzięki spadkowi LIBOR 3M w perspektywie następnych 3 miesięcy niższe oprocentowanie może zredukować wzrost raty spowodowany aprecjacją franka o połowę. Również zgodnie z sugestiami prezesa Belki czy też ministra Szczurka banki mają ułatwiać spłatę kredytu poprzez wydłużenie jego okresu oraz powstrzymanie się z żądaniem dodatkowych opłaty w przypadku konieczności rozszerzenia ubezpieczenia.

Jeżeli chodzi o złotego to krajowa waluta, podobnie jak jej globalne odpowiedniki, czeka na sygnały z EBC, wybory w Grecji oraz przyszłotygodniowe posiedzenie Fedu. Dla PLN najważniejsze powinno być posiedzenie władz monetarnych z Frankfurtu. Im bardziej agresywne luzowanie ilościowe tym większa szansa na deprecjację euro w relacji do PLN.

Niestety nieco inaczej może wyglądać sytuacja CHF/PLN. Silna stymulacja ogłoszona przez Draghiego może spowodować zdecydowanie większą aprecjację franka w relacji do euro niż PLN w kontekście EUR. To z kolei stwarza zagrożenie wyjścia CHF/PLN powyżej 4.30.

Dziś natomiast głównym wydarzeniem będą dane o sprzedaży przemysłowej. Rynek spodziewa się odczytu w granicach 5% w relacji rok do roku. Jednak dane musiałby znacznie różnić się od prognoz (przynajmniej o dwa punkty procentowe), by wywołać zauważalną reakcję na rynku. Obecnie sprawy globalne są dominujące. W perspektywie kilkunastu godzin powinniśmy obserwować kurs CHF/PLN oraz EUR/PLN odpowiednio w okolicach 4.30 oraz w granicach 4.32-4.33.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1450-1.1550 1.1550-1.1650 1.1350-1.1450
Kurs EUR/PLN 4.3000-4.3400 4.3000-4.3400 4.3000-4.3400
Kurs USD/PLN 3.6900-3.7300 3.6700-3.7100 3.7100-3.6500
Kurs CHF/PLN 4.2600-4.3000 4.2600-4.3000 4.2600-4.3000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5150-1.5250 1.5050-1.5150 1.5250-1.5350
Kurs GBP/PLN 5.6100-5.6500 5.5900-5.6300 5.6300-5.6700

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: