Nowości

Komentarz walutowy z 24.12.2012

, autor:

Marcin Lipka

Spadki na światowych giełdach zepchnęły EUR/USD poniżej 1.3200. Przecenie związanej z klifem fiskalnym nie oparł się także polski złoty (obecnie około 4.0800 za euro). W dzisiejszym komentarzu zwrócę uwagę jak wyjątkowo silną presję jaką wywołuje premier Japonii na tamtejszy bank centralny, przedstawię scenariusze dotyczące klifu fiskalnego oraz przygotowania od przyjęcia euro w Polsce.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowo europejski):

Czwartek:

  • Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych (USA)
  • Indeks zaufania konsumentów (Conference Board) w USA
  • Sprzedaż nowych domów w USA

Piątek:

  • Chicago PMI w USA
  • Indeks podpisanych umów na zakup domu (zmiana miesięczna)

Spadki na EUR/USD oraz na giełdach. Silna presja na bank centralny Japonii.

Konsekwencje braku głosowania nad planem Boehner'a miały odzwierciedlenie w zachowaniu się większości aktywów w piątek. Ogólna awersja do ryzyka dominowała na rynkach, ale sama sesja w USA nie zakończyła się paniczną wyprzedażą. Niektórzy inwestorzy próbowali wykorzystać spadki do zakupów licząc, że konsensu w sprawie klifu fiskalnego zostanie jednak osiągnięty (raczej wcześniej niż później). Patrząc jednak na sprawę obiektywnie zakończenie poprzedniego tygodnia zdecydowanie zwiększyło zagrożenie brakiem porozumienia i poważnymi konsekwencjami (więcej na ten temat w następnym akapicie). Interesująco rozgrywa się sytuacja w Japonii. Nowy premier Shinzo Abe otwarcie powiedział, że jeżeli bank centralny nie podwyższy celu inflacyjnego w następnym miesiącu do 2%, on zastanowi się nad zmianą prawa, które reguluje zadania władz monetarnych. Po tych informacjach jen stracił na wartości w stosunku do USD kilkanaście pipsów (obecnie 84.35 jenów za USD). Widać więc, że Abe jest bardzo zdeterminowany by wywołać inflację w Japonii. Prócz nacisków na bank centralny będzie pewnie również starał się prowadził ekspansywną politykę fiskalną. Powyższe kwestie powinny w średnim i długim terminie wywoływać silną presję na jena, która nawet może z czasem zachwiać status JPY jako „bezpiecznej waluty na burzliwe czasy”.

Reuters o scenariuszach dotyczących klifu.

Wydarzenia z końca poprzedniego tygodnia dotyczące klifu rozbudziły obawy analityków oraz komentatorów politycznych co do zagrożenia brakiem porozumienia przed końcem roku. Ciekawą analizę sytuacji tego tematu przeprowadził Reuters. Agencja informacyjna założyła sobie kilka hipotetycznych scenariuszy jak sytuacja może się potoczyć w nadchodzących dnia:

  • Porozumienia na warunkach demokratów (podatki rosną od zarobków 250 tys. USD). Beohner umożliwia głosowanie projektu Obamy. Liczy oczywiście na poparcie demokratów oraz chociaż części republikanów. To rozwiązanie uważam za mało prawdopodobne, gdyż kończyło by to karierę Beohnera jako jednego z liderów GOP
  • Gospodarka „spada” z klifu, ale reakcja rynków jest umiarkowana, więc politycy przez kolejne miesiące grają „w kotka i myszkę”. Również ten scenariusz jest mało prawdopodobny gdyż zachowanie giełd będzie raczej gwałtowne niż spokojne (podobne do tego co miało miejsce w drugiej połowie 2011 roku)
  • Brak rozwiązania sytuacji przed 1 stycznia i doraźne działania pozwalające na „kupno” kolejnych tygodni. Do takiego zachowania przyzwyczaili nas europejscy politycy. Reuters zwraca uwagę, że po 1 stycznia 2013 roku możliwe byłoby głosowanie nad przedłużeniem ulg podatkowych dla wszystkich o kolejne dwa miesiące. O tyle nie powinno to sprawić problemów, gdyż teoretycznie satysfakcjonuje to obie strony. Sądzę, że takie scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, ale będzie on oznaczać znaczne spadki na giełdach oraz ucieczkę od ryzyka (osłabienie się euro oraz polskiego złotego). W rezultacie pod presją rynków politycy w ostatniej chwili (pod koniec lutego) osiągnęliby kompromis

EUR/PLN słabnie przez problemy z klifem. Polska coraz bliżej wprowadzenia euro?

Piątkowe osłabienie złotego ma dużą szansę na kontynuację w następnych dniach, jeżeli po Świętach nie nastąpi znaczne przyśpieszenie dotyczące spraw budżetowych w USA. Zwracam też szczególną uwagę na możliwe znaczne zwiększenie się zmienności w ostatnich dniach nowego roku na parach złotowych. Pogorszenie się nastrojów może przy mniejszej płynności może spowodować nawet utratę dobrych kilku groszy do euro. Przechodząc do czynników lokalnych w piątek podsekretarz stanu w MF Jacek Dominik mówił o postępach w sprawie dochodzenia spełnienia kryteriów wejścia Polski do Unii Monetarnej. Moją uwagę zwróciła kwestia deficytu budżetowego. Dominik powiedział, że koszty reformy emerytalnej według metodologii Eurostatu obniżą deficyt w tym roku o 0.5% do 2.9%. Skutkuje to tak naprawdę tym, że Polska jest już w ciągu kilku miesięcy spełnić wszystkie kryteria potrzebne aby wstąpić do Strefy Euro:
- inflacja już właściwie w celu i przez kolejne miesiące będzie spadać,
- deficyt zgodnie z poprzednim akapitem również będzie poniżej 3% PKB,
- dług do PKB jest poniżej 60% nawet zgodnie z metodologią Unii Europejskiej,
- kurs walutowy będzie musiał poruszać się w przedziale +/- 15%. To akurat wcale nie musi być trudne przy obecnie stosunkowo niewielkiej zmienności (zwłaszcza EUR/PLN) i doświadczeniu w skutecznych interwencjach BGK oraz NBP,
- rentowność obligacji bardzo szybko spada i może, że już w ciągu kilku tygodni spełniać wymagania „długoterminowych stóp procentowych” które obecnie powinny być poniżej 3.5%.

Zaraz „okaże się”, że jedynym problemem, aby wejść do Strefy Euro będzie kosmetyczna zmiana konstytucji oraz społeczne poparcie. Obie kwestie mają jednak tylko wymiar polityczny i będą oznaczać jedynie setki godzin telewizyjnych dyskusji. Wszystko wskazuje na to, że decyzja jest już podjęta...

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3150-1.3250 1.3250-1.3350 1.3050-1.3150
Kurs EUR/PLN 4.0900-4.0600 4.0800-4.0500 4.1100-4.0800
Kurs USD/PLN 3.1100-3.0800 3.0800-3.0500 3.1600-3.1200
Kurs CHF/PLN 3.3900-3.3600 3.3800-3.3500 3.4100-3.3800

Technicznie EUR/USD: utrzymanie się EUR/USD powyżej granicy 1.3150 to plus dla byków. Gdyby udało się utrzymać to wsparcie oraz wybić powyżej 1.3250 znacznie zwiększyłyby się szanse na kolejne wzrosty. Z drugiej strony spadki poniżej 1.3150 mogą spowodować silny ruch w kierunku 1.3000.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: korekta na EUR/PLN trwa. Dopóki jednak poziom 4.1000 zostanie obroniony cały czas dominuje trend spadkowy z najbliższym celem w okolicach 4.02-4.04. Wybicie powyżej 4.1000 może oznaczać wzrosty nawet do poziomu 4.1500.

Wykres

Technicznie USD/PLN: póki USD/PLN utrzymuje się poniżej granicy 3.1300 trend spadkowy dominuje z celem na poziomie około 3.0200-3.0400. Przebicie 3.1300 w górę może spowodować szybka deprecjację PLN nawet do 3.2000.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: powrót do przedziału 3.37-3.39 oznacza ponowną dominację trendu bocznego. Wybicie poza poziomy 3.39-3.40 może spowodować ruch nawet w kierunku 3.4600. Powrót poniżej 3.3700 zwiększa szanse na test 3.3300 w najbliższych dniach.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: