Nowości

Komentarz walutowy z 28.08.2015

, autor:

Marcin Lipka

Rynek walutowy nadal jest silnie uzależniony od kondycji giełd. Jaki będzie wydźwięk spotkania w Jackson Hole? Tsipras traci poparcie w Grecji. Złoty pozostaje pod presją w relacji do głównych walut, ale EUR/PLN nie powinien przekroczyć poziomu 4.25.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Wydatki i dochody Amerykanów w lipcu (szacunki: odpowiednio +0.4% m/m oraz +0.4% m/m).
  • 14.30: Wskaźnik inflacji bazowej PCE w USA (szacunki: +0.1% m/m oraz +1.3% r/r).

Jackson Hole w centrum zainteresowania

Rynek walutowy jest cały czas silnie uzależniony od wydarzeń na giełdach za oceanem. Gdy widać wzrosty na parkietach w USA, można oczekiwać aprecjacji amerykańskiej waluty. Do tego spada również wartość euro, które jest coraz szerzej uważane za walutę finansującą „carry trade”. W rezultacie, gdy oba ruchy się nałożą, zmiany na EUR/USD w ciągu jednego dnia są stosunkowo gwałtowne.

Powyższa zależność nie powinna ulec zmianie, także po spotkaniu bankierów w Jackson Hole. Ogólny przekaz władz monetarnych, który powinien płynąć z krajów rozwiniętych i rozwijających się, będzie prawdopodobnie pokrywać się z podejściem zaprezentowanym przez Williama Dudley'a.

Fed zwraca uwagę na rozwój sytuacji w Azji oraz zagrożenia związane ze spowolnieniem w Chinach. Jeżeli jednak sytuacja się uspokoi, Rezerwa Federalna powróci do planu bazowego, którym jest podniesienie stóp procentowych do końca roku. Taka wiadomość powinna płynąć zarówno z oficjalnych wystąpień, jak i z wywiadów do mediów.

W wypadku spełnienia się tego scenariusza, nastawienie na początku przyszłego tygodnia powinno być stosunkowo pozytywne. Oznacza to aprecjację amerykańskiej waluty, a nawet test okolic 1.1200, mimo wzrostu głównej pary walutowej dziś rano.

Z kolei, gdyby po weekendzie sytuacja w Azji znowu się pogorszyła, będzie znacznie trudniej uspokoić sytuację. Biorąc jednak pod uwagę ostatnie wydarzenia i bardziej aktywną politykę PBOC pobudzającą realną gospodarkę, jest to mniej prawdopodobny scenariusz.

Zamieszanie w Grecji

Greckie procedury związane z wcześniejszymi wyborami, wymagają powołania nowego premiera, sprawującego swoje stanowisko do 20 września. Zostanie nim obecna przewodnicząca sądu najwyższego, Vassiliki Thanou. Nie oczekuje się jednak, by przez niecały miesiąc przeprowadziła ona jakiekolwiek zmiany.

Rozgrywka będzie więc dotyczyć głównie uzyskania poparcia przez skupioną blisko Tsiprasa Syrizę skupioną oraz Nową Demokrację. Co ciekawe, popularność tego pierwszego spada. Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez ProRata, opublikowanego w gazecie Efimerida ton Syntakton, poparcie wynosi 23% w porównaniu z 26% uzyskanych 2 lipca. Coraz więcej osób popiera z kolei Nową Demokrację, której popularność zwiększyła się z 15% do 19.5%.

Fakt ten powoduje, iż maleje szansa na samodzielne rządy Tsiprasa. W tym momencie nie zmniejsza to jednak wyraźnie prawdopodobieństwa na realizację porozumienia Grecji z wierzycielami. Zarówno Tsipras, jak i Nowa Demokracja, popierają je i obie partie powinny realizować zapisy umowy z kredytodawcami. Niestabilny rząd może generować wiele problemów dla kraju, łącznie z zagrożeniem kolejnymi wyborami. Na razie rynek powinien jednak ignorować to zagrożenie.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Wydźwięk spotkania bankierów centralnych w Jackson Hole powinien być bliski temu, co prezentował ostatnio William Dudley. Telewizja Bloomberg ma również wyemitować wywiad z Jamesem Bullardem o 13.30. Przed kilkoma tygodnia był on jeszcze większym zwolennikiem wrześniowych podwyżek stóp procentowych niż Dennis Lockhart, który ostatnio złagodził nieco swoją postawę. Jeżeli Bullard również wycofa się z wrześniowego terminu, praktycznie przesądzi to o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie, przez przynajmniej dwa miesiące.

Szansa, by to wydarzenie wyraźnie zaszkodziło dolarowi, jest jednak mała. Amerykańską walutę będą raczej wspierać stosunkowo pozytywne komentarze po Jackson Hole.

Słabość i stabilizacja w jednym

Notowania EUR/PLN pozostają stosunkowo stabilne. Warto jednak zauważyć, iż znaczna przecena EUR/USD powinna spowodować lekkie zejście EUR/PLN. Tak się jednak nie stało i w rezultacie za euro płacimy tyle, ile w poprzednich dniach. Natomiast dolar wyraźnie zyskał na wartości. To pokazuje ogólną słabość krajowej waluty, która może się odwrócić dopiero w momencie bardzo wyraźnego zmniejszenia obaw o Azję.

Dzisiejsza sesja na EUR/PLN powinna być stosunkowo spokojna i zakres wahań w graniach 4.22-4.25 powinien się utrzymać. Nieco więcej zmienności możemy obserwować na dolarze. Jednak przed sobotnim przemówieniem Stanleya Fischera zmiany mogą być ograniczone również na szerokim rynku, w porównaniu do tego, co obserwowaliśmy w ostatnich dniach.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1250-1.1350 1.1350-1.1450 1.1150-1.1250
Kurs EUR/PLN 4.2100-4.2500 4.2200-4.2600 4.2000-4.2400
Kurs USD/PLN 3.6900-3.7300 3.6700-3.7100 3.7100-3.7500
Kurs CHF/PLN 3.8900-3.9300 3.8900-3.9300 3.8900-3.9300

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5450-1.5550 1.5350-1.5450 1.5550-1.5650
Kurs GBP/PLN 5.7800-5.8200 5.7600-5.8000 5.8000-5.8400

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: