Nowości

Komentarz walutowy z 30.05.2016

, autor:

Marcin Lipka

Szefowa Rezerwy Federalnej w zachowawczy sposób potwierdziła chęć podwyżek stóp procentowych w USA w najbliższych miesiącach. Rynek ropy przed posiedzeniem OPEC. Złoty utrzymuje część zysków z piątku, ale krajowa waluta nadal jest względnie słaba.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makroekonomicznych, które mogą zauważalnie wpłynąć na analizowane waluty.

Yellen ostrożnie o podwyżkach

W piątek uczestnicy rynku poświęcali sporo uwagi hipotetycznym komentarzom ze strony Janet Yellen. Jednak samo wystąpienie miało bardzo luźny charakter, który obejmował historyczne aspekty polityki monetarnej, czy też dokonania naukowe szefowej FOMC oraz jej poprzednika. Tylko jedno pytanie dotyczyło bieżącej polityki pieniężnej, a odpowiedź na nie wcale nie była tak jednoznaczna, jak przedstawiają to skrótowo agencje informacyjne.

Janet Yellen na początku mówiła, „widzieliśmy słaby wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale i względnie słaby wzrost pod koniec zeszłego roku. Wygląda na to, że na podstawie obecnych danych wzrost poprawia się. Jeżeli będzie to kontynuowane i rynek pracy się polepszy, czego się spodziewam, będziemy kontynuować obserwowanie nadchodzących danych oraz oceniać ryzyka dotyczące prognoz”.

Dalej szefowa Fedu rzeczywiście powiedziała, że „jest właściwe dla Rezerwy Federalnej, by stopniowo i ostrożnie podnieść stopy procentowe i prawdopodobnie w najbliższych miesiącach taki ruch będzie właściwy”. To stwierdzenie potwierdza budowany przez większość przedstawicieli FOMC pogląd, że na nadchodzących posiedzeniach może nastąpić zacieśnienie monetarne w USA, choć w znacznie bardziej ostrożnej formie niż w przypadku innych członków Fedu.

W rezultacie nadchodzące dni wcale nie muszą być korzystne dla amerykańskiej waluty, zwłaszcza że na piątek zaplanowany jest odczyt „payrollsów”, które mogą być wyraźnie zaburzone przez strajk pracowników Verizon. Choć rynek jest świadomy tego faktu, może to być element powstrzymujący aprecjację USD do końca tygodnia.

Dodatkowo w piątek po południu, już po danych Departamentu Pracy, zaplanowane jest wystąpienie Lael Brainard. Gubernator Rezerwy Federalnej jest znana ze swoich gołębich poglądów na temat polityki pieniężnej. Jeżeli więc amerykańska gospodarka wykreuje mniej etatów, niż wynosi konsensus ekonomistów (160 tys.), a dane o wynagrodzeniach będą bliskie odczytom z poprzedniego miesiąca, wtedy komentarze Braindard mogą być kolejnym elementem powstrzymującym wzrost wartości USD.

W rezultacie może się okazać, że dopiero sugestie Janet Yellen 6 czerwca, podczas oczekiwanego wystąpienia w Filadelfii, dadzą wystarczająco silny sygnał dla amerykańskiej waluty, by powrócić do trendu aprecjacyjnego. Na nim szefowa Fedu prawdopodobnie zredukuje realny wpływ jednorazowego odczytu payrollsów (jeżeli oczywiście nie będzie ekstremalny słaby, czyli poniżej 100 tys.) i w szerszym stopniu przedstawi argumenty za podniesieniem stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. Reasumując, mimo zbliżającego się zacieśnienia monetarnego w USA najbliższe dni wcale nie muszą być korzystne dla amerykańskiej waluty. Dopiero drugi tydzień przyszłego miesiąca prawdopodobnie okaże się korzystniejszy dla dolara i może przybliżyć notowania EUR/USD do okolic 1.10.

Rynek ropy przed OPEC

W ostatnich tygodniach wiele nieoczekiwanych elementów sprzyjało wzrostowi cen ropy naftowej. Wydobycie w Nigerii jest obecnie około 300-400 tys. baryłek niższe niż w poprzednich dwóch latach, ze względu na problemy związane z bezpieczeństwem. Pożary w Kanadzie obniżyły produkcję o około milion baryłek dziennie. Warto także pamiętać o zakończonym już strajku w Kuwejcie, który według danych EIA obniżył średnie dzienne wydobycie w kwietniu o 200 tys. baryłek.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na dość szybko spadającą produkcję w USA. Przez rok obniżyła się ona o ponad 800 tys. baryłek dziennie, a od początku marca ubytek wydobycia wynosi 300 tys. baryłek. Szacunki EIA pokazują, że średnie wydobycie w Stanach Zjednoczonych w trzecim kwartale ma wynieść jedynie 8.27 miliona baryłek, czyli 500 tys. mniej niż obecnie.

Powyższe informacje powinny być już w znacznym stopniu ujęte w obecnych cenach. Rynek natomiast powinien tradycyjnie skupiać się na przyszłości. Ważnym wydarzeniem będzie zaplanowane na 2 czerwca posiedzenie OPEC. Na tę chwilę jednak nie należy spodziewać się zmian obecnej polityki kartelu, zwłaszcza że strategia Arabii Saudyjskiej zakładająca utrzymanie udziału w rynku i wywołanie presji na mniej efektywnych producentów, poprzez ekonomiczne zmuszenie ich do zmniejszenia wydobycia, przynosi pozytywne efekty cenowe.

Z drugiej jednak strony wyższe ceny mogą spowodować, że wydobycie w USA nie musi spadać tak szybko, jak oczekiwano przy niższych cenach. Dodatkowo prawdopodobnie produkcja w Kanadzie będzie się powoli odbudowywać, zwłaszcza że pożary nie zniszczyły infrastruktury wydobywczej.

To sugerowałoby, że trend aprecjacyjny może czekać wyraźna korekta. Rzeczywiście to podejście byłoby prawdopodobne, ale jest jeszcze jedna niewiadoma – popyt. Na razie rośnie on w USA zaskakująco szybko. Zapotrzebowanie na benzynę przekracza 9.6 miliona baryłek dziennie i jest 350 tys. wyższe niż rok temu o tej samej porze. Jeżeli wzrost popytu utrzyma się w kolejnych miesiącach, to o zauważalną korektę w najbliższych tygodniach będzie dość trudno.

Złoty nadal słaby

Krajowa waluta pozostaje słaba. Złoty również nie reaguje na pozytywne sygnały płynące z RPP. W dzisiejszym wywiadzie dla PAP Marek Chrzanowski mówił, że „dalsza stabilizacja stóp procentowych jest optymalnym rozwiązaniem”. Członek RPP podkreślał również, że „konieczna jest determinacja w zakresie zapewnienia zgodności polityki z deklaracjami założonymi w Programie Konwergencji”.

Również komentarze ze strony Chrzanowskiego w kontekście restrukturyzacji kredytów walutowych, powinny być pozytywne dla PLN. Twierdzi on, że „wikłanie NBP w restrukturyzację kredytów walutowych byłoby ryzykowne dla całej gospodarki i dlatego uważam takie rozwiązanie za niepożądane”.

Scenariuszem bazowym dla złotego pozostaje więc utrzymywanie się w granicach obecnej zmienności, czyli nieco poniżej 4.40 na EUR/PLN i w okolicach 3.95 na USD/PLN. Frank w najbliższych godzinach prawdopodobnie pozostanie w granicach 3.97-3.98 zł.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: